
Blog: Z pustego to i wizjoner nie naleje
30.06.2026 14:00
(akt. 30.06.2026 12:30)
Każdy z kibiców oczekuje, że właściciel i prezes Legii, co rundę dołoży z własnej kieszeni kilka milionów euro na transfery. Być może byłoby to możliwe, gdyby nie pewien bardzo ważny fakt. Dariusz Mioduski nie ma z czego dołożyć. Ostatnio trafiłem na pewne dość ciekawe zestawienie zamożności prywatnych właścicieli klubów ekstraklasy. Zestawienie, które mówi praktycznie wszystko:
Majątek prywatnych właścicieli klubów Ekstraklasy:
1. Robert Platek (Cracovia) - 7,4 mld zł)
2. Zbigniew Jakubas (Motor Lublin) - 5,94 mld zł
3. Robert Dobrzycki (Widzew Łódź) - 3,7 mld zł
4. Rodzina Rutkowskich (Lech Poznań) - 2 mld zł
5. Alex Haditaghi (Pogoń Szczecin) - 1,7 mld zł
6. Michał Świerczewski (Raków Częstochowa) - 1 mld zł
7.Lukas Podolski (Górnik Zabrze) 0,95 mld zł
8. Krzysztof Witkowski (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) - 0,94 mld zł
9. Dariusz Mioduski (Legia Warszawa) - 0,35-0,45 mld zł
ℹ️ Dane w programie "Ekstraklasa po godzinach" w Canal+
Ostatnie miejsce właściciela Legii pokazuje jak bardzo "właścicielska" liga odjechała naszemu klubowi. Nieudolne zarządzanie zespołem, który odnosił wielkie sukcesy w ubiegłej dekadzie w żaden sposób nie znalazły przełożenia na zaplecze finansowe. Awans do Ligi Mistrzów bardziej okazał się przekleństwem niż zbawieniem klubu. Pozwolił komuś uwierzyć w swoją nieomylność i w to, że Legia już zawsze będzie wielka...nawet niskimi nakładami finansowymi. Choć w sumie biorąc pod uwagę poprzedni sezon i 100 mln budżetu płacowego pierwszego zespołu...czy aby na pewno problem leży tylko w pieniądzach?
Z zazdrością trzeba patrzeć na sytuację, która panuje obecnie w Lechu Poznań. Doskonale pamiętam sezon, gdy kibice zrobili burdy na stadionie i wywiesili chyba najsłynniejszy poznański transparent: "Mamy ku... dość". Kilka sezonów pozwoliło Rutkowskim na ogarnięcie problemu i postawienie Lecha na bardzo stabilnym gruncie i zbudowanie drużyny mocnej finansowo, wspieranej młodzieżą oraz transferami za kilka milionów euro. Jestem pewny, że w trakcie najbliższego pięciolecia Lech zgarnie większość tytułów.
Co z Legią? Cała nadzieja w Papszunie...a co jeśli nie? Co jeśli w rundzie jesiennej Legia nie zdobędzie punktów w kilku meczach z rzędu? Zmienimy trenera? Zmienimy styl? Po raz kolejny zmienimy ustawienie? Może ściągniemy oddanych za darmo Urbańskiego i JP Nsame, bo nagle zaczną pasować do koncepcji NOWEGO trenera? Może niechciany Goncalves nagle zacznie pasować do nowego ustawienia? Legia nie ma żadnego planu. Wygląda jak samolot, który leci w przestworzach na resztkach paliwa i tylko kwestią czasu jest jak runie w dół. Słynny slogan, że "w Legii nigdy nie jest tak źle jak się wydaje i tak dobrze jak piszą" w tej chwili chyba już traci na znaczeniu, bo w samej Legii już nie ukrywają, że jest po prostu...fatalnie.
Marcin Herra w jednej z wypowiedzi twierdził, że Legia zna przepis na mistrzostwo. Być może to prawda. Być może nawet zatrudniła kucharza, który ten przepis będzie umiał zamienić na posiłek. Problem jednak w tym, że składniki, jakie ma do dyspozycji są bardzo słabej jakości i z krótkim terminem ważności. Nawet jeśli uda się w jakikolwiek sposób osiągnąć sukces, już nie mówię o mistrzostwie, już sobie odpuśćmy, ale Puchar Polski, podium, awans do pucharów, to czy zmieni to sytuację, że słowo strategia jest obce właścicielowi Legii? Chyba, że strategią jest zobaczyć Legię w pierwszej lidze, z której coraz chętniej ściąga zawodników. Czy to jest jakikolwiek sposób pozbycia się biednego sponsora?
Boję się nadchodzącego sezonu, choć trzeba mieć nadzieję. Nadzieja umiera ostatnia, ale w tej chwili jest ona podpięta pod respirator...
Autor: beniaminek
Instrukcję dodawania tekstów na Bloga znajdziecie w TYM MIEJSCU.

Oficjalnie. Morgan Rogers w Chelsea za 117 mln funtów!

Arsenal wchodzi do gry o Nico Williamsa. Transfer wart 90 milionów...

Widzew straci Shehu przez klauzulę?!

Oficjalna prezentacja Karima Adeyemiego w Barcelonie już w czwartek

Minimalna porażka Górnika z Fenerbahce. Wciąż wszystko jest możliwe

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.