
Adrian Siemieniec: To będzie trudny mecz, ale chcemy wygrać
23.09.2025 23:00
(akt. 23.09.2025 23:45)
- Będąc w Jagiellonii Białystok starcia z Legią są w pewien sposób ważne i prestiżowe dla kibiców, jednych i drugich. Legia to w skali Polski naprawdę duży klub i każdy kto rywalizuje z tym zespołem nie przechodzi obojętnie obok tego meczu. My swoją postawą w ostatnich latach w Ekstraklasie i w rozgrywkach europejskich budujemy swoją markę, zwiększamy swój status. Dzisiaj podchodzimy do tego starcia z nieco innym bagażem doświadczeń, na innym poziomie mentalności. Trudno porównywać te zespoły, to dwie różne drużyny. W naszym przypadku zmieniło się dużo zawodników, a utrzymał się sztab szkoleniowy. W przypadku Legii również zmieniło się wielu zawodników, ale zmienili się także trener i sztab szkoleniowy. Tych zmian jest tam więcej, a za tym idą zmiany w sposobie gry, tożsamości drużyny, oczekiwaniach trenera, przygotowaniu zespołu, jaką Legię widzimy na boisku. Nie zmienia to faktu, że otoczenie i środowisko, z którym się zmierzymy znamy. Trzeba się tego spodziewać w Warszawie niezależnie od tego w jakim momencie jest ta drużyna, kto jest jej trenerem i jacy zawodnicy biegają po boisku. Teren gorący, wymagający, przed nami trudne spotkanie, ale wygrywaliśmy już w Warszawie. To nie jest tak, że nie pokazaliśmy, że można tam wygrać. Spodziewamy się trudnego spotkania, ale jedziemy tam wygrać - stwierdził.
- Na jakim etapie wprowadzenia w zespół są najnowsi zawodnicy - Andy Pelmard, Sergio Lozano i Kamil Jóźwiak? - Każdy na innym, ze względu na wiele rzeczy. Zaczynając od momentu, kiedy dołączyli, w jakim oni byli wówczas momencie oraz specyfika pozycji. Na niektóych pozycjach zadań jest więcej, adaptacja jest dłuższa i trudniejsza. Na innych zadań jest mniej i łatwiej jest wprowadzić tego zawodnika. Na niektórych pozycjach łatwiej jest wprowadzić zawodnika w środku meczu, a na innych, jak w przypadku środka obrony, trudno jest to robić w trakcie spotkania. Tutaj wchodzi głównie wariant z wyjściowym składem. Na pewno każdy z nich jest bardziej gotowy niż był. Poziom gotowości kompletnej? To różnorodna kwestia. Każdy z nich będzie gotowy w innym momencie. To jest zależne od ich postawy, moich decyzji personalnych, ile będą dostawać szans i w jakim zakresie oraz jak będą z nich korzystać. To jest osobna kwestia. Tak jak powiedziałem ostatnio - muszę tych zawodników wprowadzać, budować, doprowadzać do dobrej dyspozycji, żebyśmy w szerszym gronie stawiali czoła oczekiwaniom. Zaraz dochodzi nam Puchar Polski, zaczynamy grać w Europie. Ta intensywność będzie bardzo wysoka do 18 grudnia. W szatni jest wielu zawodników z dużym potencjałem, który trzeba wykorzystać, rozwijać. Jako trener jestem za to odpowiedzialny, za kadrę, którą powierzył mi klub. Moja w tym głowa, żeby tak tym zarządzać, żeby doprowadzać ich do jak najwyższej dyspozycji. Potem będę mógł mieć jedynie pozytywny ból głowy przy zestawieniu jedenastki. Rywalizacja nie polega na tym, że jeden wygląda lepiej od drugiego. Polega na tym, że dwóch wygląda bardzo dobrze, a ja muszę zdecydować kto w tym momencie, na taki mecz, tego przeciwnika, przy tej charakterystyce meczu będzie bardziej pasował. Muszę dążyć do tego, żeby mówić o składzie na dzisiaj, bo spotkań jest dużo. Tak na to trzeba patrzeć.
- Przyświeca nam myślenie zadaniowe, a to co za nami to za nami. Zawsze powtarzam drużynie zasłyszane słowa Roberta Lewandowskiego "Nie ma znaczenia ile wygrałeś. Liczy się to, ile chcesz jeszcze wygrać". Skupiamy się na zadaniu przed nami. To co było już było. Statystyki, podsumowania, na to są momenty, jak przerwy na kadrę lub kiedy zamykamy pewien etap i podsumowujemy szerszy kontekst. Skupiamy się na kolejnym zadaniu, meczu, przygotowaniu do kolejnego wyzwania. Tak też jest teraz. Lepiej się pracuje, kiedy wyniki się zgadzają, ale przy codziennym przygotowaniu nie zwracamy na to uwagi. Liczy się to co tu i teraz.
Taras Romanczuk - Nie liczyłem ile razy zmierzył się dotychczas z Legią przy Łazienkowskiej. To kolejne spotkanie w Warszawie. Trzeba się skupić i odpowiednio na nie nastawić. Podchodzę do tej rywalizacji na poważnie. Dla mnie zawsze była ona prestiżowa, szczególnie w Warszawie. Wiem jak ważne jest to starcie dla naszych kibiców. Mogli czekać nie aż tak na pucharowe mecze jak na to spotkanie. Pewnie stawią się jutro w Warszawie w dużej liczbie, żeby nas wspierać. Ostatnio dobrze nam poszło. Trybuna była pełna naszych kibiców, a po meczu podeszliśmy do niej i świętowaliśmy wspólnie z kibicami. Mam nadzieję, że tym razem będzie tak samo.

Harry Kane bliski nowego kontraktu z Bayernem

FC Porto wygrywa na inaugurację po dwóch karnych. Kiwior i Bednarek...

Mikołajewski strzela gola w debiucie w FC Luzern

Lucas Digne wraca do PSG. Transfer z Aston Villi

Williams blisko odejścia z Athletic Bilbao. Kierunek: Manchester?

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.