
Agent Szkurina: Atmosfera w Legii była przytłaczająca
13.06.2026 17:30
(akt. 13.06.2026 12:53)
Nie żałujecie, że nie wyszło w Legii? W końcu to najpopularniejszy klub w kraju.
– Nikt nie powiedział nam: „Odchodźcie!”. Ilja sam tego chciał. Nie odpowiadało mu podejście w Legii i nie chodzi nawet o liczbę minut na boisku, ale raczej o jego samopoczucie i sposób, w jaki odbierał to, co działo się w klubie. To Szkurin jako pierwszy rozpoczął rozmowę o rozstaniu. Ilja zawsze miał swój charakter. Nikt nas nigdzie nie wyrzucał – ani z CSKA, ani z Dynama Kijów. Gdy tylko Ilja czuje, że chce zmienić otoczenie, od razu zaczyna rozmowy na ten temat. W Katowicach, odpukać, na razie wszystko jest w porządku i nie dzwoni do mnie z żadnymi problemami.
Co było nie tak w Legii?
– Atmosfera była przytłaczająca. Relacje z trenerem Ewardem Iordanescu nie układały się najlepiej. Nie można powiedzieć, że w ogóle nie dostawał szans na grę. Ilja zaczął pojawiać się na boisku i prezentował się na pewno nie gorzej od innych zawodników z kadry. Ostatecznie zdecydował jednak, że chce zmienić otoczenie, tym bardziej że pojawiła się taka możliwość.
Były inne opcje poza Katowicami?
– Były inne propozycje z Polski. Pojawiła się również ciekawa opcja ze Szwajcarii. W tamtym czasie mieliśmy jednak pewne problemy z dokumentami i Ilja nie mógł wyjechać z Polski. Teraz wszystkie kwestie dokumentacyjne są już u niego uregulowane.
W ubiegłym roku z powodu problemów z dokumentami Szkurin nie mógł pojechać z Legią na mecze europejskich pucharów w Kazachstanie i Szkocji. W tym sezonie sytuacja się powtórzy, skoro GKS Katowice awansował do Ligi Konferencji?
– Tak naprawdę do Szkocji ostatecznie otrzymał wizę. Problemy nie dotyczyły nawet dokumentów Ilji, lecz podejścia klubu do całego procesu uzyskania wizy. Trzy lub cztery razy ostrzegaliśmy Legię, że mogą pojawić się trudności, ale nie rozumieli sytuacji. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkali i nie wiedzieli, czym jest białoruski paszport. Mówiąc wprost, półtora dnia przed meczem w klubie uznano, że wizę dla Szkurina uda się załatwić w ciągu godziny. Wizę rzeczywiście wydano, ale po tygodniu. W tym czasie mecz był już rozegrany. To może zabrzmi to dziwnie, ale świadczy o braku profesjonalizmu w klubie. Wielokrotnie ostrzegaliśmy o możliwych problemach, ale z jakiegoś powodu nikt nas nie słuchał.
-----
Kwestię dokumentów i problemów Ilji Szkurina opisywaliśmy na bieżąco:
Sprawa dotyczyła specyficznych przepisów obowiązujących wobec obywateli Białorusi. Brytyjskie władze wydają im wizy wielokrotnego wjazdu (na 6 miesięcy, 2, 5 lub 10 lat), a czas oczekiwania na decyzję może wynosić nawet trzy miesiące. Warunkiem jest jednak posiadanie ważnego paszportu. I tu był problem Szkurina. W 2020 roku Aleksander Łukaszenka wprowadził zakaz wyrabiania paszportów poza granicami Białorusi. Placówki konsularne nie mogły wydawać nowych dokumentów, a ówczesny napastnik Legii Warszawa nie posiadał aktualnego paszportu. W jego przypadku procedura wizowa byłaby znacznie dłuższa. Co więcej, Szkurin nie mógł wrócić do ojczyzny, by wyrobić dokument, ze względu na sytuację polityczną. Piłkarz otrzymał polski dokument podróży uprawniający do podróżowania po krajach Unii Europejskiej. Teoretycznie mógł starać się o polskie obywatelstwo i paszport. Prawo białoruskie formalnie nie zabrania posiadania drugiego obywatelstwa, ale w praktyce oznaczało to ryzyko represji. Nawet po uzyskaniu paszportu innego kraju, Szkurin wciąż byłby traktowany przez reżim jako obywatel Białorusi.

Oficjalnie. Morgan Rogers w Chelsea za 117 mln funtów!

Arsenal wchodzi do gry o Nico Williamsa. Transfer wart 90 milionów...

Widzew straci Shehu przez klauzulę?!

Oficjalna prezentacja Karima Adeyemiego w Barcelonie już w czwartek

Minimalna porażka Górnika z Fenerbahce. Wciąż wszystko jest możliwe

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.