Artur Jędrzejczyk
fot. Rafał Smoliński

Artur Jędrzejczyk: Wielki wstyd

Redaktor Maciej ZiółkowskiRedaktor Antoni Przykorski

Maciej Ziółkowski, Antoni Przykorski

Źródło: Legia.Net

09.11.2025 18:09

(akt. 10.11.2025 00:49)

– Na pewno warto przeprosić kibiców po takim meczu, bo to wielki wstyd. To coś, co nie może się powtórzyć, grając w Legii Warszawa – mówił po domowej porażce z Bruk-Betem (1:2) stoper Legii, Artur Jędrzejczyk.

– Zbierałem myśli w szatni. Przypomniał mi się pewien sezon, w którym mieliśmy podobną sytuację.

– Nie możemy też tracić głowy w ostatniej minucie. Wszedłem na boisko – wiedząc o tym, że potrafię grać głową, musimy dawać więcej piłek w pole karne. A my gramy wszerz, później tracimy… Tak samo było w Pucharze Polski – zostawiliśmy dwóch, trzech obrońców i jest sam na sam… Wstyd, skandal, tak być nie może.

– Musimy kolejny raz coś zmienić. Może zacznijmy trenować na Legii? Może w LTC mamy za dobrze – za duży wybór boisk, wszystkiego dookoła? Wcześniej trenowałem przy Łazienkowskiej, na jednej murawie – rozwalonej czy nierozwalonej – siedziałem tu w szatni… Może wszyscy razem się zjednoczymy i zaczniemy wygrywać. Bo tak być nie może.

– Musimy brać większą odpowiedzialność za to, co się dzieje na boisku. Zobaczcie, ilu zawodników jeździ na reprezentacje. Musimy to przełożyć w końcu na murawę. Będąc szczerym, chyba więcej sytuacji miała Termalica. Trudno znaleźć słowa na to, co się u nas dzieje. Wierzę, że w końcu coś ruszy. Nawet w niedzielę, grając tak, nie trać głowy, bo podcina ci to skrzydła w ostatniej minucie. Odpadliśmy z Pogonią Szczecin w Pucharze Polski w podobny sposób. W Celje graliśmy dobrze, ale oczywiście dostaliśmy dwie bramki i przegraliśmy. Z Bruk-Betem był zupełnie inny występ u siebie.

– Trudno znaleźć słowa. Chciałbym coś powiedzieć, znaleźć odpowiedź na wasze pytania, ale nie jest to łatwe – tak, jak w tamtym sezonie. W tym momencie, w którym teraz jesteśmy, nie wiem, czy wielu trenerów – nawet paru – by nam pomogło. To my musimy wyjść na boisku. Okej, trener może nam pokazać, gdzie się ustawić, ale musimy brać za to odpowiedzialność.

– Czy jest ktoś, kto próbuje wyskakiwać za burtę? Przychodząc do Legii, chcesz wygrywać i zdobywać mistrzostwa. Gdybym wiedział, że są osoby, które nie płyną statkiem w jedną stronę, to kogoś takiego – robiącego pod górkę – na pewno u nas nie będzie. Jeśli wiecie o kogo chodzi, to możecie powiedzieć.

– Musimy trzymać się razem i wziąć wszystko na siebie. To my, zawodnicy, za to odpowiadamy. To my wychodzimy na boisko.

– Wierzę, że to się odmieni. Szukam w głowie myśli i odpowiedzi, ale jeszcze ich nie znalazłem. To trudne chwile dla mnie. Wchodząc na boisko, myślałem, że odmienię losy meczu i strzelę, a zamiast tego straciliśmy gola na 1:2. To bardzo boli.

Komentarze (128)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.