
Artur Jędrzejczyk: Wielki wstyd
09.11.2025 18:09
(akt. 10.11.2025 00:49)
– Zbierałem myśli w szatni. Przypomniał mi się pewien sezon, w którym mieliśmy podobną sytuację.
– Nie możemy też tracić głowy w ostatniej minucie. Wszedłem na boisko – wiedząc o tym, że potrafię grać głową, musimy dawać więcej piłek w pole karne. A my gramy wszerz, później tracimy… Tak samo było w Pucharze Polski – zostawiliśmy dwóch, trzech obrońców i jest sam na sam… Wstyd, skandal, tak być nie może.
– Musimy kolejny raz coś zmienić. Może zacznijmy trenować na Legii? Może w LTC mamy za dobrze – za duży wybór boisk, wszystkiego dookoła? Wcześniej trenowałem przy Łazienkowskiej, na jednej murawie – rozwalonej czy nierozwalonej – siedziałem tu w szatni… Może wszyscy razem się zjednoczymy i zaczniemy wygrywać. Bo tak być nie może.
– Musimy brać większą odpowiedzialność za to, co się dzieje na boisku. Zobaczcie, ilu zawodników jeździ na reprezentacje. Musimy to przełożyć w końcu na murawę. Będąc szczerym, chyba więcej sytuacji miała Termalica. Trudno znaleźć słowa na to, co się u nas dzieje. Wierzę, że w końcu coś ruszy. Nawet w niedzielę, grając tak, nie trać głowy, bo podcina ci to skrzydła w ostatniej minucie. Odpadliśmy z Pogonią Szczecin w Pucharze Polski w podobny sposób. W Celje graliśmy dobrze, ale oczywiście dostaliśmy dwie bramki i przegraliśmy. Z Bruk-Betem był zupełnie inny występ u siebie.
– Trudno znaleźć słowa. Chciałbym coś powiedzieć, znaleźć odpowiedź na wasze pytania, ale nie jest to łatwe – tak, jak w tamtym sezonie. W tym momencie, w którym teraz jesteśmy, nie wiem, czy wielu trenerów – nawet paru – by nam pomogło. To my musimy wyjść na boisku. Okej, trener może nam pokazać, gdzie się ustawić, ale musimy brać za to odpowiedzialność.
– Czy jest ktoś, kto próbuje wyskakiwać za burtę? Przychodząc do Legii, chcesz wygrywać i zdobywać mistrzostwa. Gdybym wiedział, że są osoby, które nie płyną statkiem w jedną stronę, to kogoś takiego – robiącego pod górkę – na pewno u nas nie będzie. Jeśli wiecie o kogo chodzi, to możecie powiedzieć.
– Musimy trzymać się razem i wziąć wszystko na siebie. To my, zawodnicy, za to odpowiadamy. To my wychodzimy na boisko.
– Wierzę, że to się odmieni. Szukam w głowie myśli i odpowiedzi, ale jeszcze ich nie znalazłem. To trudne chwile dla mnie. Wchodząc na boisko, myślałem, że odmienię losy meczu i strzelę, a zamiast tego straciliśmy gola na 1:2. To bardzo boli.
Multimedia

Roma szykuje obniżkę pensji dla Pellegriniego?

Real Madryt i Barcelona szykują transferową wojnę o talent Manchesteru...

Real Madryt zwleka z decyzją w sprawie Rudigera. Oto powód niepewnej...

Sergio Ramos żegna się z Monterrey. Co dalej z legendarnym obrońcą?

Perez zgadza się na zimowe rozstania: Brahim oraz Endrick opuszczą...



Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.