
Bartosz Kapustka: Każdy mecz dla Polski to powód do dumy
08.09.2025 00:20
(akt. 08.09.2025 09:53)
– Często mówi się o tym, kto gra w Ekstraklasie, a kto w mocniejszych ligach. Ja uważam, że nie ma sensu generalizować. Każdy zawodnik to osobna historia, każdy z nas ma inne doświadczenia i każdy chce dać tej reprezentacji jak najwięcej. Dla mnie sam fakt, że mogę tutaj być, to ogromny powód do dumy. Każde zgrupowanie, każdy mecz, to coś wyjątkowego. Za każdym razem, gdy wychodzę na boisko, chcę coś po sobie zostawić – zaznaczyć swoją obecność. Bardzo się cieszę, że udało mi się zagrać zarówno w Rotterdamie, jak i dzisiaj. Zrobię wszystko, żeby na te zgrupowania przyjeżdżać regularnie.
– Jeśli chodzi o pracę z trenerem Urbanem – wiadomo, że to dopiero początek, ale od razu widać, że chce uporządkować naszą grę. Na treningach dostawaliśmy proste, jasne zadania. Widać to było choćby w meczu z Holandią – cierpliwie czekaliśmy na swoje okazje i kiedy się pojawiły, potrafiliśmy je wykorzystać. To, co buduje trener, jeszcze się krystalizuje, bo mieliśmy bardzo mało czasu. Całą drużyną trenowaliśmy razem może trzy, cztery dni. Reszta to były treningi typowo przed- i pomeczowe, a wiadomo, że wtedy nie da się zrobić wielu rzeczy. Dlatego potrzeba cierpliwości, ale jestem przekonany, że idziemy we właściwym kierunku.
– Dzisiejszy mecz z Finlandią pokazał, że potrafimy grać dojrzale i z wyrachowaniem. To my byliśmy drużyną lepszą jakościowo, stwarzaliśmy więcej okazji i je wykorzystywaliśmy. Asysta Zielińskiego do Lewandowskiego? To absolutna światowa klasa. Robert wykończył akcję ze spokojem, którego nie da się wytrenować – to instynkt wielkiego napastnika. Szkoda jedynie, że straciliśmy gola w końcówce, bo wynik 3:0 byłby idealnym podsumowaniem naszego występu. Ale i tak trzeba docenić, że strzeliliśmy trzy bramki i pokazaliśmy ofensywną siłę.
– Po meczu nie było jeszcze okazji na dłuższą rozmowę z trenerem – spotkamy się przy kolacji, wtedy podsumujemy spotkanie. Odwiedził nas też prezydent, powiedział kilka słów wsparcia. To ważne momenty, bo pokazują, że nie gramy tylko dla siebie, ale też dla kibiców i całego kraju.
– Chciałbym też podkreślić występ Przemka Wiśniewskiego. To zawodnik, który wszedł do kadry z marszu i od razu pokazał, że potrafi odnaleźć się na tym poziomie. Zagrał bardzo dobre mecze, a dzisiaj był blisko debiutanckiej bramki po stałym fragmencie gry. Znam go jeszcze z młodzieżówki, wiem, że to chłopak z mocnym charakterem, który podchodzi poważnie do każdego spotkania. Pokazał, że może być ważnym elementem reprezentacji.
– Jeśli chodzi o eliminacje – musimy patrzeć na każdy mecz z szacunkiem i pełną koncentracją. Wszystko jest w naszych nogach. Jeżeli będziemy wygrywać spotkanie po spotkaniu, to w walce o bezpośredni awans możemy naprawdę postraszyć Holandię. Oczywiście, nie ma sensu wybiegać za daleko w przyszłość, trzeba skupić się na każdym kolejnym zgrupowaniu i na każdym kolejnym meczu. Jeśli będziemy konsekwentni, te szanse na pewno przyjdą.
Multimedia

Juventus wycofuje się z walki o Lobotkę z powodu obaw o zdrowie

Tomczyk blisko przejęcia Rakowa. Szczegóły długiego kontraktu ujawnione

Rafał Augustyniak nie owija w bawełnę. "Potrzeba zmian"

Fatalna passa Legii trwa. Piast ogrywa legionistów

Joshua Zirkzee uzgodnił transfer do Romy


Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.