Bartosz Kapustka
fot. Piotr Kucza / FotoPyK

Bartosz Kapustka przed meczem z Litwą: Celem jest zwycięstwo

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net, TVP Sport

12.10.2025 10:10

(akt. 12.10.2025 13:40)

– Od pierwszego spotkania z Litwą minęło już trochę czasu. Wtedy rzeczywiście nie wszystko wyglądało tak, jak byśmy chcieli, ale teraz podchodzimy do rewanżu z dużym szacunkiem dla rywala i pełną koncentracją. Naszym głównym celem jest zwycięstwo. Chcemy zagrać odważnie, kontrolować mecz i dać kibicom powody do zadowolenia. To nie będzie łatwy teren, Litwa potrafi utrudnić życie przeciwnikom, co pokazała już w tych eliminacjach - mówi przed meczem z Litwą kapitan Legii Warszawa, Bartosz Kapustka.

O atmosferze w drużynie:

– Nastroje są bardzo dobre. Mamy zgraną drużynę, w której piłkarze i sztab świetnie się dogadują. Panuje pozytywna energia, każdy wie, jaka jest jego rola. Podchodzimy do meczu spokojnie, ale z dużym zaangażowaniem. Wielu zawodników zna się jeszcze z młodzieżowych reprezentacji albo z klubów, więc kontakt jest naturalny. W szatni panuje pozytywna energia, wszyscy dobrze się dogadują, sztab również tworzy z nami zgraną grupę. To ważne, bo dobra atmosfera naprawdę pomaga w codziennej pracy i przekłada się na grę. Często słyszy się, że za dużo mówi się o atmosferze, a piłkarze mają po prostu grać. Ale moim zdaniem to istotny element. Jeśli zawodnicy dobrze czują się w drużynie, to widać to na boisku. Oczywiście wyniki zawsze mają ogromne znaczenie – zwycięstwa budują optymizm i pewność siebie, a wtedy łatwiej o uśmiech i energię w codziennej pracy.

O różnicach między obecną a dawną reprezentacją:

– Od Euro 2016 wiele się zmieniło. Pojawili się nowi zawodnicy, nowe twarze wokół kadry, inne realia. To naturalny proces. Nie ma sensu porównywać tamtej reprezentacji do obecnej – skupiamy się na tym, co jest teraz. Powrót po dziesięciu latach do kadry to dla mnie duża satysfakcja. Wiem, ile mnie to kosztowało, jak długą drogę musiałem przejść i ile pracy w to włożyć. To sporo czasu, w którym wiele się wydarzyło. Ktoś ostatnio mi przypomniał, że minęła dokładnie dekada od mojego debiutu – z tamtej reprezentacji zostało już niewielu zawodników. Tym bardziej się cieszę, że mogę znowu tu być, pracować z chłopakami i spędzać z nimi czas, zarówno na boisku, jak i poza nim.

O swojej roli:

– Liczyłem na to powołanie. Myślę, że wtedy, po tamtych meczach, gdzieś z tyłu głowy też była taka cicha nadzieja. Teraz cieszę się, że mogę znowu być częścią reprezentacji. Grając w środku pola, zawsze trzeba łączyć ofensywę z defensywą. Ostatnio miałem trochę więcej zadań w obronie, ale to też część mojej pracy. W Legii i w reprezentacji te obowiązki są nieco inne, bo gramy w różnych systemach, ale zawsze wiem, czego się ode mnie oczekuje. Staram się być odpowiedzialny i pomagać drużynie w każdej fazie gry.

- Pod wodzą trenera Jana Urbana zagrałem we wszystkich meczach, choć wchodziłem z ławki. To naturalne, że nigdy nie wiesz, jak potoczy się spotkanie. Staram się być zawsze gotowy, żeby w każdej chwili wejść na boisko i pomóc drużynie. Moja rola jest jasno określona – mam być przygotowany, mieć wpływ na grę i dawać drużynie impuls wtedy, gdy będzie tego potrzebować.

O rywalach:

– Litwa ma dziś piłkarzy w lepszych klubach niż jeszcze kilka lat temu. To zespół, który potrafi utrzymać się przy piłce, grać agresywnie i dobrze reagować na różne sytuacje. Musimy być gotowi na każdy wariant, bo to drużyna, która potrafi zaskoczyć. Przed meczem z Litwą jesteśmy spokojni i pewni swojej wartości. Wiemy, że Litwa potrafi być groźna, szczególnie u siebie. To zespół, który w ostatnich spotkaniach potrafił sprawić rywalom sporo problemów. Podchodzimy do tego meczu z respektem, ale też z wiarą w swoje umiejętności. Mamy mocną drużynę i wiemy, po co tu przyjechaliśmy – naszym celem jest zwycięstwo.

- Jeśli chodzi o grę w roli faworyta czy drużyny broniącej się przed silniejszym rywalem, to rzeczywiście są to zupełnie inne zadania. Z teoretycznie słabszymi zespołami trzeba grać odważnie i kreować grę, a z mocniejszymi – być bardziej zdyscyplinowanym, blisko siebie i dobrze się bronić. Przykładem był mecz z Holandią – wiedzieliśmy, że musimy uważać, bo mają ogromną jakość, i dostosować się do tego. W piłce trzeba umieć odnaleźć się w każdej roli, czy jesteś faworytem, czy underdogiem.

O presji i oczekiwaniach:

– W Polsce zawsze oczekuje się od reprezentacji wysokich zwycięstw, ale my musimy myśleć przede wszystkim o sobie. Liczy się realizacja założeń, koncentracja i odpowiedzialność. Chcemy grać skutecznie i dobrze dla oka, ale najważniejsze są trzy punkty. Presja jest zawsze. Na tym poziomie nie da się od niej uciec. Ale to też coś, co potrafi napędzać. Dla mnie presja oznacza, że to, co robisz, jest ważne – dla ludzi, dla kibiców, dla środowiska. Trzeba nauczyć się z nią żyć i czerpać z niej energię.

O wsparciu kibiców:

– Wiemy, że do Kowna przyjedzie wielu polskich kibiców. To bardzo miłe i naprawdę daje drużynie dodatkową energię. Liczymy, że jutro poczujemy się jak u siebie i że wspólnie będziemy mogli cieszyć się po meczu.

Reprezentacja Polski zagra z Litwą w niedzielę, 12 października, o godzinie 20:45. Spotkanie odbędzie się w Kownie, gdzie na trybunach spodziewanych jest nawet pięć tysięcy kibiców biało-czerwonych. Transmisja meczu dostępna będzie w TVP, na stronie TVPSPORT.PL, w aplikacji mobilnej oraz na telewizorach Smart TV.

Komentarze (18)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.