Michal Sevcik
fot. Legia Warszawa

Czeskie media: Sparta pozbywa się talentu

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: ruik.cz, sportyzive.cz

11.07.2026 20:05

(akt. 11.07.2026 21:16)

Michal Ševčík, niegdyś najbardziej bramkostrzelny piłkarz czeskiej ligi do lat 21, odchodzi ze Sparty Praga do Legii Warszawa. Przez trzy lata spędzone przy Letnej uzbierał zaledwie 88 minut w lidze - czytamy w serwisie sportyzive.cz. Dziennikarze obwiniają władze Sparty, że nie potrafią wprowadzać utalentowanej młodzieży do pierwszego zespołu.

Sportyzive

10 lipca 2026 roku, czwartkowy wieczór. Legia Warszawa publikuje na swojej stronie zdjęcie uśmiechniętego 23-letniego pomocnika w białej koszulce z klubowym herbem. Kilka godzin wcześniej transfer potwierdziła także Sparta – krótko, bez wypowiedzi choćby jednego klubowego działacza. Michal Ševčík, ofensywny pomocnik, którego Sparta sprowadziła jako jednego z najciekawszych młodych piłkarzy w Czechach, przenosi się na roczne wypożyczenie do Warszawy. Umowa zawiera mechanizm, który może zamienić wypożyczenie w transfer definitywny. Problem w tym, że oba kluby opisują ten mechanizm w odmienny sposób – a to jedynie wierzchołek góry lodowej historii, która mówi więcej o Sparcie niż o samym Ševčíku.

Liczby są bezlitosne. Według oficjalnych statystyk Sparty Ševčík rozegrał w pierwszej drużynie zaledwie pięć ligowych spotkań. Łącznie spędził na boisku 88 minut i zdobył jedną bramkę. To mniej niż dwa pełne mecze przez trzy lata od transferu. Dla porównania jego bilans w Mladej Boleslav, dokąd został wypożyczony, wygląda imponująco: 42 występy w lidze, 2651 minut, 10 goli i 3 asysty. Sama Sparta, informując o jego odejściu, podsumowała pobyt zawodnika w Mladej Boleslav liczbami: 50 meczów we wszystkich rozgrywkach, 12 bramek i 5 asyst. Innymi słowy, klub sam przyznaje, że piłkarz, którego nie potrafił wykorzystać, świetnie radził sobie gdzie indziej. Mimo to zdecydował się ponownie go oddać. W sezonie 2025/26 Ševčík należał do liderów Mladej Boleslav. Rozegrał 28 meczów ligowych i zdobył 9 bramek – liczby, które w wielu klubach uczyniłyby go kluczowym zawodnikiem ofensywy. W Sparcie nie wystarczyły nawet do miejsca w wąskiej kadrze pierwszego zespołu.

Formalnie chodzi o roczne wypożyczenie na sezon 2026/27. Ciekawe jest jednak to, co następuje dalej. Sparta na swojej stronie informuje o „warunkach, po których spełnieniu wypożyczenie automatycznie zamieni się w transfer definitywny”. Legia używa innego określenia, pisząc o „opcji wykupu”. To nie tylko różnica stylistyczna. Automatyczny obowiązek wykupu po spełnieniu określonych warunków oznacza coś zupełnie innego niż opcja, z której klub może, ale nie musi skorzystać. Żadna ze stron nie ujawniła, jakie konkretnie warunki miałyby uruchomić definitywny transfer. Pewne jest tylko jedno – Sparta przygotowała rozwiązanie, które najprawdopodobniej sprawi, że Ševčík już nie wróci na Letną.

Przypadek Ševčíka można byłoby uznać za indywidualny konflikt między piłkarzem a klubem. Jednak analiza ostatnich lat polityki kadrowej Sparty wobec młodych ofensywnych zawodników pokazuje dobrze znany scenariusz. Trzech młodych piłkarzy ofensywnych, kilka kolejnych wypożyczeń i ostatecznie odejście. Problem nie polega na tym, że Sparta nie potrafi szkolić młodzieży – jej akademia regularnie wypuszcza utalentowanych zawodników. Kłopot pojawia się pomiędzy akademią a pierwszym zespołem. Piłkarz, który nie przebije się od razu do podstawowego składu, trafia na wypożyczenie. Potem na kolejne. A na końcu odchodzi, nie dostając realnej szansy w pierwszej drużynie. Sparta rozpoczęła przygotowania do sezonu 2026/27 z czterema nowymi zawodnikami i kilkoma piłkarzami wracającymi z wypożyczeń. Jeszcze 22 czerwca Ševčík znajdował się w kadrze przygotowującej się do sezonu. Po zgrupowaniu w bawarskim Grassau już w niej nie było. Ševčík nie potrzebował ratunku. Potrzebował szansy. Tę dostał wszędzie – tylko nie przy Letnej.

Ruik

Miniony sezon był dla Michala Ševčíka przełomowy. W barwach Mladej Boleslav 23-letni pomocnik po raz pierwszy naprawdę pokazał się na najwyższym poziomie jako zawodnik potrafiący robić różnicę. Do Sparty wracał więc w znacznie lepszej pozycji niż wtedy, gdy odchodził na wypożyczenie. Dodatkowo świetnie zaprezentował się w pierwszym meczu towarzyskim po powrocie – dwoma golami poprowadził Spartę do zwycięstwa 4:0 nad Opawą. Wydawało się, że przed nowym sezonem może stać się wartościowym wzmocnieniem zespołu Briana Priskego. Duński szkoleniowiec nie szczędził mu pochwał. Zwrócił uwagę na jego znakomitą lewą nogę i podkreślał, że podoba mu się również jego gra. Jak zaznaczył, gdyby było inaczej, Ševčík nie znalazłby się w kadrze Sparty. Priske przyznał również, że doskonale zna możliwości utalentowanego pomocnika. Docenił jego postępy w pressingu, grze defensywnej, a także sposób myślenia i mentalność.

– Pokazał, że ma świetną lewą nogę. Gdyby nie podobał mi się piłkarsko, w ogóle by go tutaj nie było. Ma za sobą bardzo dobry sezon w Mladej Boleslav. Wiem, na co go stać. Ciężko pracuje, przeciwko Opawie dobrze wyglądał w pressingu i w grze obronnej. Ma odpowiednie myślenie i mentalność – mówił Priske po meczu w rozmowie z „iSport”.

Po tych słowach wydawało się, że przyszłość 23-latka w Sparcie rysuje się obiecująco. Aby jednak wywalczyć miejsce w składzie, musiałby prezentować podobną formę także w kolejnych sparingach. Przed startem ligi Sparta miała jeszcze trzy mecze kontrolne, a wiele zależało również od ostatecznego kształtu kadry po letnich transferach.Nie dostał jednak szansy pokazania się w kolejnych spotkanaich, trener zmienił zdanie. 

Komentarze (48)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.