Mateusz Wieteska  Krzysztof Piątek  Damian Szymański
fot. Marcin Szymczyk

Damian Szymański – pływanie, gol z Anglią, występy w Grecji

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

23.08.2025 14:00

(akt. 23.08.2025 12:33)

Od dziecka gra w piłkę, ale też chwilowo pływał. Ma na koncie 18 meczów w reprezentacji Polski, strzelił pamiętnego gola z Anglią. Ostatnie lata spędził w Grecji. Jego ojciec to emerytowany oficer, który brał udział w zagranicznych misjach. Oto sylwetka 30-letniego Damiana Szymańskiego, nowego środkowego pomocnika Legii.

PŁYWANIE

Mało kto wie, że Damian Szymański również zaczynał od pływania, w szkółce Fali (tzw. Mała Fala). Trwało to krótko, bo kochał piłkę nożną – jak widać, dokonał dobrego wyboru – wyjaśniał Grzegorz Mazurek (krasnikfabryczny.home.blog).

Nowy zawodnik Legii urodził się w 1995 r., w Kraśniku, gdzie grał w MUKS i Stali. – W 2005 roku ściągnąłem Damiana z SP 6 do SP 5, do klasy piłkarskiej. Na treningach w MUKS zawsze był sumienny i dawał z siebie wszystko. Nigdy nie musiałem go zachęcać ani strofować. Nawet, gdy byłem do niego odwrócony plecami, nie obijał się. Często zostawał po zajęciach, ćwiczyć rzuty wolne lub technikę indywidualną. Jako młody zawodnik miał wiele cech, po których można było stwierdzić, iż w przyszłości będzie grał na wysokim poziomie. Należała do nich doskonała wytrzymałość, mógł biegać i biegać po całym boisku, wszędzie było go pełno. Cechowała go też bardzo dobra technika użytkowa, miał świetny przegląd pola, doskonałe, mierzone uderzenie z dystansu, dzięki czemu zdobywał wiele bramek. W moim debiucie trenerskim, grał z chłopcami o dwa lata starszymi i był w tym spotkaniu najlepszy na boisku. Miał wtedy 9 lat, niewiarygodnie walczył, wtedy już wiedziałem, że zajdzie daleko – opowiadał Konrad Szmyrgała, w rozmowie z krasnikfabryczny.home.blog.

OJCIEC-OFICER

Ojciec nowego piłkarza Legii to emerytowany oficer Wojska Polskiego, w stopniu podpułkownika. – Uczestniczył w misjach w Iraku, Kosowie i Bośni. Służył w jednostce wojskowej w Lublinieczytamy.

W sezonie 2011/12 trafił ze Stali Kraśnik do GKS Bełchatów. Początkowo występował w juniorach, potem w Młodej Ekstraklasie, a następnie w pierwszym zespole (51 meczów; 29 w 1. Lidze, 19 w Ekstraklasie, 3 w Pucharze Polski), w którym zdobył dwie bramki. W jego barwach doświadczył zarówno awansu na najwyższy szczebel ligowy, jak i spadku. W 2015 r. doznał kontuzji ścięgna Achillesa i pauzował kilka miesięcy. Latem 2016 nie zdecydował się na przedłużenie wygasającej umowy z Brunatnymi i dołączył do Jagiellonii (19 spotkań, gol).

DEBIUT W REPREZENTACJI I ZAGRANICZNE TRANSFERY

Po roku w Białymstoku, przeszedł do Wisły Płock w ramach rozliczenia za transfer Piotra Wlazły do Jagiellonii. Ogółem Szymański zagrał 52 mecze w barwach Nafciarzy, zdobył po 8 bramek i asyst, a także 33 razy pełnił rolę kapitana. W tzw. międzyczasie zadebiutował w kadrze narodowej, pod wodzą Jerzego Brzęczka, który prowadził go też w Płocku.

Na tę chwilę ma na koncie 18 spotkań w reprezentacji Polski. Strzelił dwa gole, m.in. bardzo pamiętnego, w doliczonym czasie z Anglią (1:1), w el. MŚ, za kadencji Paulo Sousy.

W styczniu 2019 roku przeniósł się do ósmej drużyny rosyjskiej Premier Ligi – Achmatu Grozny. Kwota transferu (ok. 1,5 mln euro) jest drugą najwyższą w historii Wisły, po tej uzyskanej ze sprzedaży Arkadiusza Recy (także obecny piłkarz Legii) do Atalanty Bergamo.

Ten transfer traktujemy jako nasz kolejny wielki sukces. Gdy sprowadzaliśmy Szymańskiego z Jagiellonii Białystok w miejsce Piotra Wlazło, ruch ten budził mnóstwo emocji. Okazało się jednak, że to my mieliśmy rację. Szycha został reprezentantem Polski, a dziś drugim najdrożej sprzedanym piłkarzem w historii Wisły – powiedział ówczesny prezes Nafciarzy, Jacek Kruszewski, w rozmowie z klubowymi mediami.

Szymański zagrał tylko 13 razy w rosyjskim zespole. – Trener Raszid Rachimow po pierwszych zajęciach powiedział mi, że zamierza zrobić ze mnie „szóstkę” i podczas meczów mam nawet nie wychodzić z koła środkowego. Przerywanie akcji i podanie do kolegi w pobliżu – to były moje zadania. Nie protestowałem, nie była to dla mnie zupełna nowość, chciałem się uczyć. Graliśmy w systemie 3-5-2, zostałem ustawiony zaraz przed trójką stoperów. Nie było szans wykazać się w ofensywie i trochę się męczyłem. Lepiej czuję się jako „ósemka”, gdy oczywiście muszę wracać do obrony, ale w odpowiednim momencie mogę też pójść do przodu. Uważam, że bardziej jestem pomocnikiem wybieganym niż statycznym, który stawia tylko początkowy stempel w akcji – opowiadał w rozmowie z Weszło.

W Achamcie nie do końca czuł zaufanie. – Podczas okresu przygotowawczego spisywałem się bardzo dobrze w swojej normalnej roli i miałem liczby. A potem nagle zostałem najbardziej defensywnym ogniwem w drugiej linii. Powoli traciłem swoją pozycję w zespole. Początek nowego sezonu był jeszcze w miarę w porządku, ale z czasem stwierdziłem, że to miejsce jest nie do życia. Ogólnie nie polecam. Chciałem się stamtąd jak najszybciej zabrać, także dlatego, żeby ratować swoją przyszłość – wyjaśniał na weszło.com.

DOBRY CZAS W GRECJI

Na początku 2020 r. został wypożyczony do AEK Ateny, który po 6 miesiącach go wykupił. Jego pierwsze półrocze w Grecji było bardzo dobre, drugie spędził na leczeniu urazu ścięgna Achillesa. Gdy uporał się z problemami zdrowotnymi, to wyglądał obiecująco, występował regularnie i łapał liczby. W tzw. międzyczasie dostawał kolejne szanse w reprezentacji Polski.

Stopniowo wykonywałem kolejne kroki do przodu i czuję, że jestem coraz lepszym piłkarzem. W Grecji rozwinąłem się pod każdym względem, również technicznym i taktycznym. Dużo trenuję na siłowni, pracuję nad kwestiami motorycznymi. Wytrzymałościowo zawsze się wyróżniałem. Zdarza mi się w AEK-u przebiec 13 kilometrów w meczu i to na dużej intensywności, z wieloma sprintami – mówił wspomnianemu serwisowi.

Czasami jestem „szóstką”, czasami jedną z dwóch „ósemek”. Zdarzało się nawet, że byłem „dychą” – wyjaśniał Szymański (Weszło), który z czasem zaczął grać głównie na pozycji nr 6 i nie miał aż takiego wkładu w ofensywę, co wcześniej.

Ogółem wystąpił 190 razy w AEK, zdobył 11 bramek i miał 12 asyst, a także wywalczył mistrzostwo oraz Puchar Grecji w sezonie 2022/23. Ostatnio podpisał 4-letni kontrakt z Legią, a 21 sierpnia zadebiutował w jej barwach.

 To piłkarz, który od dłuższego czasu gra wysokim poziomie, o najwyższe cele i rywalizował też w europejskich pucharach. Ma odpowiednie doświadczenie, jakość i wzrost. Może grać na pozycji numer sześć, ale też jako środkowy obrońca – mówi dyrektor sportowy Wojskowych, Michał Żewłakow.

Komentarze (3)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.