
Dariusz Mioduski: Mamy wszystko, by odwrócić sytuację
03.02.2026 22:06
(akt. 04.02.2026 17:23)
– Dokonaliśmy jakościowych transferów, jednak niektóre decyzje dotyczące pionu sportowego okazały się spóźnione lub w ogóle nie zostały podjęte. W sporcie wszystkie elementy muszą ze sobą współgrać, bo w przeciwnym razie cała konstrukcja zaczyna się chwiać. Dlatego uznaliśmy, że nie możemy pozwolić sobie na błędną decyzję na stanowisku trenera i zdecydowaliśmy się zatrudnić Marka Papszuna. Osiągnięcie tego celu wymagało dużo pracy i zajęło więcej czasu, niż zakładaliśmy my — i trener Papszun — co kosztowało nas kolejne punkty. Teraz nadszedł czas, aby te straty odrobić.
– Marek Papszun udowodnił, że jest jednym z najlepszych trenerów w Polsce. Świadczą o tym nie tylko jego osiągnięcia, ale także charakter, etyka pracy oraz wartości, którymi się kieruje. Dodatkowo pochodzi z Warszawy i od lat jest emocjonalnie związany z Legią, co oznacza, że na poziomie DNA reprezentuje wszystko to, czego Legia dziś potrzebuje. Wierzę, że połączenie tych cech z ogromną dyscypliną przyniesie oczekiwane rezultaty.
– Naszym najważniejszym celem było pozyskanie trenera Papszuna, który wspólnie z pionem sportowym ocenia nasze potrzeby i potencjał. Okno transferowe wciąż jest otwarte, więc na wyciąganie wniosków jest jeszcze za wcześnie.
– Celem Legii zawsze jest zwycięstwo. Teraz musimy skupić się na systematycznej odbudowie naszej pozycji w tabeli. Każdy mecz się liczy. Tabela jest na tyle spłaszczona, że każda kolejka może przynieść istotne przetasowania. Jako właściciel oczekuję od pionu sportowego realizacji założonych celów. Dla mnie celem na koniec sezonu jest znalezienie się wśród czołowych drużyn tabeli i zrobienie wszystkiego, aby zakwalifikować się do europejskich pucharów, jednak w tym momencie absolutnym priorytetem jest koncentracja na każdym kolejnym meczu, by odwrócić obecną sytuację sportową. Dysponujemy wieloma jakościowymi zawodnikami, świetnym sztabem trenerskim i szkoleniowym, nowoczesnym centrum treningowym zapewniającym najlepsze warunki do pracy oraz wszystkim, co jest potrzebne do osiągania sukcesów. Oczekuję, że pion sportowy, przy wsparciu Marcina Herry z zarządu oraz całego zespołu, jak najlepiej to wszystko wykorzysta.
– Moja długoterminowa wizja jako właściciela Legii opiera się na dwóch filarach: dominacji sportowej oraz kompleksowym rozwoju organizacyjnym. Z perspektywy sportowej Legia jest największym klubem w Polsce, dlatego walka o mistrzostwo kraju i Puchar Polski nie jest jedynie celem, lecz obowiązkiem. Dla nas brak mistrzostwa zawsze jest traktowany jako porażka. Musimy również regularnie uczestniczyć w europejskich rozgrywkach, aby utrzymać nasz status.
– Jednocześnie postrzegam Legię jako ważną instytucję społeczną oraz kluczowy element Warszawy — nowoczesnej, dynamicznie rozwijającej się stolicy jednego z największych krajów Europy. Dlatego konsekwentnie rozwijamy się jako organizacja wielosekcyjna — przykładem są silna sekcja koszykówki oraz tenisowa, dysponująca własną infrastrukturą. Prowadzimy także Fundację, szkolimy tysiące dzieci i aktywnie promujemy zdrowy styl życia.
– Od strony biznesowej realizujemy model dobrze znany w Stanach Zjednoczonych — dywersyfikujemy źródła przychodów w oparciu o naszą markę i kompetencje. Rozwijamy się jako podmiot zarządzający obiektami, organizujący duże wydarzenia i wyznaczający trendy, dzięki czemu klub generuje wartość przez 365 dni w roku, a nie tylko w dni meczowe. Rynek amerykański jest dla nas ważnym punktem odniesienia w budowaniu stabilnego przedsiębiorstwa z obszaru sportu i rozrywki.
– Dziś jestem przekonany, że mamy absolutnie wszystko, co niezbędne, aby odwrócić sytuację sportową i wrócić na zwycięską ścieżkę. Jestem optymistą nie z powodu ślepej wiary, lecz dlatego, że uważam, iż stworzyliśmy właściwe struktury. Klubem zarządzają odpowiedni ludzie — zarówno w pionie sportowym, jak i organizacyjnym — którzy doskonale rozumieją swoje cele oraz stojące przed nimi zadania. Co najważniejsze, zapewniliśmy im optymalne warunki i zasoby do skutecznej realizacji tych celów, dlatego teraz kluczowa jest egzekucja.
– Odpadnięcie z Ligi Konferencji? To było bolesne, właśnie dlatego, że znamy nasz potencjał i cele. Jeszcze w poprzednim sezonie dotarliśmy do ćwierćfinału, wygrywając z Chelsea na Stamford Bridge. Doskonale pamiętamy radość, jaką ta przygoda dała nam i naszym kibicom, co sprawia, że obecna sytuacja jest jeszcze trudniejsza do zaakceptowania. Musimy natychmiast wrócić na właściwą drogę — taką, która prowadzi nie tylko do Ligi Konferencji, ale w dalszej perspektywie do Ligi Europy i Ligi Mistrzów. Traktujemy ten sezon jako surową lekcję i wyciągamy z niej niezbędne wnioski, aby takie potknięcie nie powtórzyło się w przyszłości.
– Gra w europejskich pucharach nie jest dla nas jedynie celem — to obowiązek wpisany w nasze DNA. Choć wynika to przede wszystkim z ambicji sportowych, to z finansowego punktu widzenia regularna obecność w Europie stanowi kluczowy impuls dla dalszego rozwoju i wzmacnia naszą pozycję na arenie międzynarodowej. Jednocześnie sport z natury wiąże się z pewną dozą nieprzewidywalności i okresami słabszej formy, dlatego jako odpowiedzialna organizacja musimy być zawsze przygotowani na różne scenariusze, także te trudne. Na dziś jednak wszystko wciąż jest możliwe. Sytuacja w lidze może zmienić się bardzo szybko, dlatego w pełni koncentrujemy się na realizacji celów w pozostałej części sezonu, zamiast spekulować na temat negatywnych wariantów.
Rozmowę z Dariuszem Mioduskim można przeczytać na beinsports.com.







Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.