Dean Klafurić: Gratuluję drużynie, dobry mecz Radovicia

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

17-07-2018 / 23:34

(akt. 02-12-2018 / 11:24)

- W naszej grze dostrzegłem kilka dobrych aspektów. Najważniejsze jest wygrana. Gratuluję jednak Cork City, gdyż w dwumeczu mistrzowie Irlandii zaprezentowali się z dobrej strony. Cieszę się, że w naszym zespole nie brakuje wzajemnego wsparcia, co zobaczyliśmy choćby poprzez sytuację z Arkadiuszem Malarzem, za którym była cała drużyna. Nasza szatnia jest ze sobą bardzo zżyta. Zagraliśmy bez „Żylety”, ale kibice i tak nas dopingowali i za to im dziękuję - stwierdził Dean Klafurić, szkoleniowiec mistrzów Polski po wygranej 3:0 z Cork.

- Raduje mnie brak straconego gola w dwumeczu. Z dobrej strony pokazał się także Carlitos, który szybko wschodzi w zespół. Do formy wraca Miroslav Radović, który wywalczył dziś rzut karny, wykorzystał go i zanotował asystę. Jestem zadowolony z postawy naszego kapitana, który zagrał bardzo dobry mecz. W jego wieku taka forma nie jest oczywista i tylko my wiemy, że na każdym treningu dawał z siebie 110 procent. Pechowo pod koniec obozu przydarzyła mu się kontuzja pleców. Ale pokonał ją i już jest z nami. Są powody by się cieszyć, ale patrzymy już do przodu - powiedział Klafurić. 

 

- Z kim wolałbym zagrać w kolejnej rundzie? Nieco lepiej znam Zrinjski Mostar, bo to drużyna występująca blisko mojego kraju, ale… trudno wyrokować. Nie ma różnicy, bo z każdym rywalem będzie trudno. Prywatnie? Lepiej będzie jechać do Mostaru, bo mam tam mnóstwo znajomych (śmiech). Jestem jednak profesjonalistą, ale pojedziemy wszędzie, gdzie będzie trzeba. W każdym spotkaniu postaramy się pokazać z jak najlepszej strony - dodał Chorwat.

 

- Mateusz Wieteska w środę przejdzie dokładniejsze badania. W trakcie meczu pojawiły się pewne problemy z łydką - zakończył szkoleniowiec.

Komentarze (26)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Jak on dotrwa do września to będzie cud. Kolejny, który uczy się zawodu w Legii bo szkoda kasy na kogoś ze średniej europejskiej półki. To samo co w reprezentacji. Wybierają typów, którzy dają sobie wejść na głowę i potem jest granie "na zwolnienie" bo coś się gwiazdom nie podoba. Przecież Radović ze swoją nadwagą to powinien wylądować w rezerwach, Kucharczyk to narcyz, który nie przyjmuje krytyki i myśli, że jest Maradoną z Łazienkowskiej bo ktoś krzyknie prześmiewcze Kuchy King. Moim zdaniem na dzień dobry będzie porażka z Zagłębiem, bo nasza drużyna wygląda jak zbieranina z podwórka bez lidera i trenera. Jeśli przejdą Trnavę to w trzeciej rundzie będzie oklep i skończą się marzenia o Lidze Mistrzów, potem mecz ostatniej szansy o LE - oczywiście przegrany i będzie można gasić światło i zwijać interes. Zostanie walka o mistrzostwo Polski, które tak naprawdę nic nie znaczy i koło się zamknie.
Generał broni
  • 1 / 0
To, jak oceniamy Legię w eliminacjach LM, zależy od punktu odniesienia. Oczywiście różnie można go definiować. Jeżeli trener Klafuric i niektórzy piłkarze stwierdzili, że głównym celem jest awans do fazy grupowej LM, to powinien być ten punkt odniesienia dla ocen dwumeczu z Cork City i dalszej rywalizacji. Nasza gra pozostawia dużo do życzenia i nie mamy czasu, żeby uzyskać znaczną poprawę, bo za chwilę gramy o III rundę. Jeżeli pokażemy jakość i pewnie tam awansujemy, będzie więcej powodów do pochwał. Na razie ograliśmy słabych przeciwników, ale ujawniły się przy tym liczne proste błędy i braki we współpracy poszczególnych formacji.
Moim spostrzeżeniem jest postawa przeciwników. Legia gdy wbiła im bramkę na 1-0 to u nich...nic się nie zmieniło. Nadal grali tak samo zachowawczo jak wcześniej,sporadycznie stwarzając zagrożenie głownie długimi podaniami. Dopiero gdzieś po 75min zaczęli się otwierać po czym stracili kolejne dwie bramki i pa pa . Dlatego nie dziwię się,że Legia nie forsowała tempa skoro przeciwnik nie kwapił się do ataku. Natomiast dziwię się postawie Irlandczyków,bo momentami to wyglądało,jakby 1-0 im odpowiadało. Ale to moje spostrzeżenie,może się mylę.
Starszy kapral
  • 0 / 0
Robota wykonana. Bez rewelacji, ale było solidnie. Oby zespół grał teraz coraz lepiej z każdym meczem, a będzie naprawdę dobrze. Czekam już z niecierpliwością na Zagłębie, bo to będzie poważniejsza weryfikacja naszej gry w ataku i w obronie. Oby pozytywna!
~wrgergwerg
  • 0 / 0
tak, zaglebie lewandowskiego to arcyofensywna pilka, beda atakowac cala druzyna jak to pokazaliw ostatnim meczu. szyue sie widowisko w wykonniu obu druzyn.
~PAW
  • 0 / 0
Szału nie ma, wiele chaosu, akcje bardzo przypadkowe, do tego błędy w obronie.....
Pozytywem Carlitos, naprawdę ma cel, którym jest strzelanie goli, chce mu się i umie. Ma podejście Vadisa, zawsze do gry, chce brać na siebie odpowiedzialność.
Nie chce mi się wierzyć by w najbliższym czasie Legia będzie bardziej zwarta i kompaktowa,bo tak jak mówił Podoliński przy komentowaniu meczu,że w grze Legii jest sporo bałaganu tak nie nastraja to jakoś optymistycznie przed kolejnymi meczami w eliminacjach a rywale będą coraz trudniejsi i mogą to wykorzystać.
~rac
  • 1 / 0
Nie ma co się podniecać panie trenerze.Przeciwnik na poziomie naszej 1ligi.Nasza gra wolna,albo bardzo wolna.Więcej gry do tyłu lub w poprzek, niż do przodu.Widać ,że zawodnicy dalej nie rozumieją o co chodzi.Taki Kucharczyk wręcz z paraliżowany,boi się iść do przodu.Zabrano mu jego najlepsze cechy.A to wszystko takie proste.Grać swoje, asekurować się nawzajem i pamiętać,że krycie polega na dmuchaniu przeciwnikowi do ucha ,a nie na radar 3-5 m, jak to obecnie ma miejsce.
~Wwa Bln
  • 2 / 0
Bardzo dobry mecz Radovicia? chyba inny mecz trener oglądał, sporo straconych piłek, częściej gra do tyłu niż do przodu i to podobno ofensywny zawodnik, raz się wywalił w polu karnym i od razu bohater meczu. Fakt jest jeden, jak na jego możliwości to mało leżał na murawie.
Major
  • 1 / 0
Wynik cieszy, ale gra w obronie dalej nie zachwyca. Minimum to faza grupowa LE. Oby przez nowy system nam to nie uciekło.
~Wolinho
  • 0 / 0
Wyprowadzenie piłki przy presingu rywala- masakra. Zwrotna do Malarza i pałowanie na oślep.
Mam nadzieję że to zasłona dymna po w następnych rundach i w e-klapie nie będzie takich ogórkowych drużyn.
Podporucznik
  • 0 / 3
nie wiem ile dal radovic, ale jego 110% to 30% sredniej europejskiej. jesli ktos zadowala sie taka gra to w porzadku, ale oczekuje jakosci, a nie akceptacji dla bylejakosci. to jest niebywale, ze zawodowy pilkarz wyglada, jakby byl zapusczony od miesiecy i nic z tym nie robil.
~Obiektywny1916
  • 1 / 0
Panowie,
Nie żartujcie. Kto uważa, że Radović łapie formę to chyba ogląda mecze w różowych okularach i do tego pod wpływem Maryśki. W 4min prokuruje stratę, po której każda lepsza drużyna zasadziłaby nam bramę (wychodzili w przewadze). Jest tragicznie wolny, a te jego zakosy są śmieszne. Cork City miałoby problem z utrzymaniem w Ekstraklapie. Więc jeden karny z "taką potęgą" czy dogranie do Carlitosa nie zmienia optyki. Mnóstwo spowolnień akcji na bokach i 'miotanie się'.
Gdyby był normalny trener Radovic nie miałby prawa wyjść na boisko. Po stokroć wolałbym zobaczyć Michalaka - przynajmniej ma szansę się chłopak rozwinąć.
A tak kolega Klafa i Malarza biega nawet 90 minut... sorry - człapie.
Plutonowy
  • 0 / 5
Dalej wygląda to słabo
Starszy sierżant
  • 3 / 0
Gdyby zmiana taktyki i nauka jej zespołu trwała tydzień i przyniosła efekt WOW, to w zime byś płakał, że trener odchodzi do jednej ligi z TOP5, i połowa składu zostaje sprzedana. Dajmy sobie na wstrzymanie, Nigdy nie ma dobrej pory na takie zmiany, teraz eliminacje do pucharów, w zime walka o Mistrzostwo. Kiedyś trzeba dać sobie szanse i spróbować coś zmienić mając nadzieje, że nie skoplikje to sezonu.
Plutonowy
  • 1 / 0
Ale co chcesz ode mnie? Stwierdzam fakt. My potrzebujemy formy na już, bo musimy do 4. rundy dojść i zgarnąć przynajmniej te pięć baniek ojro i awans do LE, żeby mieć dalszy komfort pracy bez nerwów. Póki co wygląda to słabo. Liczę, że Pazdek i Jędza wniosą pewność w obronie, a Szymański kreatywność w środku. Chciałbym jeszcze z dwa wzmocnienia, na wahadło i kogoś mega kreatywnego do środka.

Niezależnie od systemu gry, nie można takich głupich błędów w obronie popełniać to raz. Dwa, że to nie system jest najważniejszy a głowa i praca na boisku. Zawodnikom trzeba przestawić w głowach, żeby zaczęli cały czas się pokazywać z przodu na pozycjach i wolnym polu i grali najczęsciej do przodu, a nie do tyłu. Najlepiej szybko, z pierwszej piłki, ewentualnie na drugi kontakt. Jeżeli to by się spełniło, to niezależnie od systemu gry byłoby dobrze.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
nic nie chce, ja po prostu pragnę zauważyć, ze my co roku walczymy o puchary i co roku gramy o mistrza i w związku z tym nigdy nie jest dobry czas na zmiany i testowanie(dopracowywanie) nowej taktyki, a początki przeważnie nie są najlepsze. Nato miast patrzac szerzej, gramy od lat praktycznie to samo i nie jestesmy wstanie znaczaco podniesc poprzeczki. I nie twierdze ze na pewno natomiast moze ta zmiana systemu pozwoli wejsc poziom wyzej. Dlatego póki co wsztrymuje się z narzekaniem(co jest nasza narodowa cecha) i staram sie dostrzegac pozytywne aspekty.
~Romek 122344
  • 0 / 0
Do Redakcji:
Planujecie zrobić artykuł z wyliczeniem kto musi odpaść w kolejnych fazach eliminacji, żebyśmy byli rozstawieni w rundzie?
Gratulacje trenerze! Oby ten dwumecz to był wstęp do czegoś pięknego.
~Hubert_1980
  • 0 / 5
Musi Rado troche kg zrzucic.
Radović wraca do formy.... fajnie.
~DeSToR
  • 0 / 2
A tutaj już co niektórzy wysyłali go na emeryture.
RADKO fajnie ale w telewizji widac że Radovic robi te wszystkie swoje kiwki jakby jedno tępo wolniej....................
~madd
  • 0 / 1
Może ma TEMPE korki?
Młodszy chorąży
  • 0 / 1
Właśnie gdzie ten co go na emeryturę wysyłał i za głowę się łapał że gra w pierwszy składzie?? PPKK chyba to był
Kapitan
  • 1 / 0
Myślę, że nie tylko ja się łapałem za głowę. Dalej uważam, że jego miejsce nie jest w pierwszym składzie. Przy trochę lepszym i mniej surowym rywalu da się go bardzo łatwo wyeliminować, a w ESA sporo odgwizdanych fauli na nim wczoraj zostałoby przez sędziów zignorowanych.