Juergen Elitim
fot. Marcin Szymczyk

Dogrywka w Warszawie. Legia w fazie ligowej Ligi Konferencji!

Redaktor Jakub Waliszewski

Jakub Waliszewski

Źródło: Legia.Net

28.08.2025 19:50

(akt. 29.08.2025 13:47)

Legia Warszawa wygrała dwumecz 4. rundy el. Ligi Konferencji z Hibernian (2:1 na wyjeździe, 3:3pd. u siebie) i awansowała do fazy ligowej europejskiego pucharu. Wojskowi zaczęli szalony rewanż domowy od gola Wahana Biczachczjana, na początku drugiej połowy stracili aż trzy bramki (50., 59. i 61. min), ale potem złapali kontakt w czasie doliczonym za sprawą Juergena Elitima i doprowadzili do dogrywki, w której wyrównali dzięki Milecie Rajoviciu.
Liga Konferencji – eliminacje 2025/2026 - 4. runda
Legia WarszawaLegia Warszawa
3 3

(1:0)

Hibernian FCHibernian FC
28-08-2025 21:00 Warszawa
Lawrence Visser (Belgia) TVP SPORT
13'
19'
24'
33'
37'
50'
56'
57'
59'
61'
66'
67'
74'
79'
79'
80'
86'
88'
90'
90'
91'
91'
98'
101'
115'
120'
Centrum meczowe
Legia WarszawaHibernian FC
  • 13. Jordan Smith

  • 12. Chris Cadden

    56'
  • 5. Warren O'Hora

  • 33. Rocky Bushiri

  • 21. Jordan Obita

    101'
  • 20. Josh Mulligan

  • 6. Dylan Levitt

    91'
  • 19. Nicholas Cadden

    79'
  • 10. Martin Boyle

    90'
  • 9. Kieron Bowie

  • 17. Jamie McGrath

    57'

Rezerwy

  • 1. Raphael Sallinger

  • 31. Murray Johnson

  • 4. Grant Hanley

  • 7. Elie Youan

    91'
  • 14. Miguel Chaiwa

    57'
  • 15. Jack Iredale

    79'
  • 18. Thibault Klidje

    101'
  • 23. Junior Hoilett

    56'
  • 27. Kanayochukwu Megwa

    90'
  • 30. Jacob MacIntyre

  • 32. Josh Campbell

  • 35. Rudi Molotnikov

Mecz odważnie rozpoczęli Szkoci, którzy już w 2. minucie mieli pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki. Chris Cadden dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, gdzie doszło nieporozumienia między zawodnikami Legii, a skorzystać z tego chciał jeden z piłkarzy Hibernian płasko uderzając z 9. metra, jednak świetnie interweniował Kacper Tobiasz. Niepewny początek na szczęście nie doczekał się kontynuacji. Goście nie zmienili natomiast ofensywnego nastawienia i podchodzili dość wysokim pressingiem do legionistów, za co w 13. minucie przypłacili straconym golem. Steve Kapuadi zagrał do Bartosza Kapustki, ten świetnie urwał się rywalowi, podprowadził piłkę, a następnie podał na lewą stronę do niepilnowanego Wahana Biczachczjana, który mocnym i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza.

Po zdobytej bramce Legia przejęła inicjatywę i w 18. minucie wypracowała kolejną dobrą okazję. Juergen Elitim miękko zagrał do Jean-Pierre’a Nsame, a ten uderzył z woleja w boczną siatkę. Ewentualny gol i tak nie zostałby jednak uznany, gdyż Kameruńczyk w momencie podania był na spalonym. “Wojskowi” na dłużej zagościli na połowie przeciwnika i szukali kolejnych sytuacji na złamanie defensywy Hibernian. Raz czujność Jordana Smitha sprawdził po strzale z dystansu Rafał Augustyniak, ale Anglik popisał się refleksem i odbił piłkę na rzut rożny. 

“Wojskowi” nie podejmowali później zbyt wielu prób strzałów, lecz mieli mecz pod kontrolą i rozgrywali go na swoich warunkach. W końcówce pierwszej połowy jeszcze jedną próbę uderzenia podjął Augustyniak, ale i tym razem skutecznie obronił golkiper gości. Do przerwy Legia wygrywała 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Szkoci ruszyli do przodu i początkowo jedynie postraszyli warszawiaków kilkoma zagraniami w pole karne, ale w 50. minucie wykorzystali moment dekoncentracji i doprowadzili do wyrównania. Cadden zacentrował z rzutu rożnego wprost na głowę Rocky’ego Bushiriego, który bardzo łatwo uciekł spod krycia i skutecznie główkował. Legia dość szybko mogła odpowiedzieć, kiedy po płaskim podaniu od Biczachczjana w dobrej sytuacji znalazł się Nsame, jednak uderzył w słupek. Z niewyjaśnionych powodów legioniści zwolnili tempo gry i w pewnym momencie stanęli na boisku, za co boleśnie przypłacili kolejnymi dwoma straconymi golami. Najpierw Martin Boyle pokonał Tobiasza po strzale z dystansu, a po chwili świetną indywidualną akcją popisał się Miguel Chaiwa, który trafił do siatki po uderzeniu z ostrego kąta.

Mogłoby się wydawać, że Legia w tej sytuacji ruszy do ataku i odrabiania strat, ale nic bardziej mylnego. Momentami to goście byli bliżej zdobycia kolejnych bramek, jak choćby w 71. minucie, kiedy Tobiasz uratował zespół znakomitą interwencją nogami po strzale zza pola karnego. Legioniści grali bardzo nerwowo i chaotycznie. Nie byli w stanie stworzyć żadnej składnej akcji, a co gorsza cały czas gorąco było też w polu karnym Tobiasza. Rywale byli nawet bliscy zdobycia bramki po strzale Boyle’a z ponad 30. metra, ale tym razem gospodarzy uratowała poprzeczka.

Wojskowym wiele nie wychodziło. Były momenty frustracji, złości i prostych błędów, ale nie można było odmówić im walki do końca, która zebrała swoje owoce w doliczonym czasie gry. Ruben Vinagre dośrodkował z lewej strony do Elitima, a ten zamknął akcję strzałem w lewy róg bramki! Legia rzutem na taśmę doprowadziła tym samym do dogrywki.

Po wznowieniu gry Legia kontynuowała ofensywną grę i co ważne, grała bardziej rozważnie, niż w drugiej połowie spotkania. Miejscowi dość spokojnie wymieniali między sobą podania nie chcąc ryzykować ewentualnym kontratakiem Szkotów. Mimo ostrożności udało im się też stworzyć kilka sytuacji. W 96. minucie akcje rezerwowych zamykał mocnym uderzeniem Petar Stojanović, jednak piłka poszybowała nad bramką. Trzy minuty później legioniści już dopięli swego i zdobyli upragnioną bramkę. Damian Szymański dośrodkował z prawej strony w “szesnastce”, piłkę ofiarnie zgrał Jan Ziółkowski, a Mileta Rajović huknął pod poprzeczkę, nie dając bramkarzowi szans na interwencję. Po pierwszej połowie dogrywki było 3:3 i to warszawiacy byli bliżej awansu.

Ostatni kwadrans dogrywki nie obył się nerwów. W 108. minucie łatwo stracił piłkę Ilja Szkurina, z czego wywiązała się okazja dla gości. Przy dalekim zagraniu za linię obrony źle zachował się Kapuadi, który nie zdołał zatrzymać wychodzącego sam na sam z Tobiaszem Thibaulta Klidje, ale ten nie zdołał na szczęście przelobować Polaka i piłka zatrzymała się na górnej siatce. Nie był to jednak koniec problemów. Sędzia nie zareagował na leżącego na murawie z urazem Elitima i pozwolił grać przyjezdnym, których akcje przerwał faulem przed polem karnym Ziółkowski. Sędzia bez wahania napomniał stopera po raz drugi i finalnie pokazał mu czerwoną kartkę. Piłkarze Edwarda Iordanescu musieli więc dograć mecz w dziesięciu. Legia, na czele z Tobiaszem, skutecznie wybroniła końcówkę dogrywki i zremisowała z Hibernian 3:3, co oznacza, że trzeci rok z rzędu zagra w Lidze Konferencji!

2. MECZ 4. RUNDY EL. LIGI KONFERENCJI: LEGIA WARSZAWA – HIBERNIAN 3:3 (1:0)
Biczachczjan (13. min), Elitim (90. min), Rajović (98. min) – Bushiri (50. min), Boyle (59. min), Chaiwa (61. min)

ŻÓŁTE KARTKI: Augustyniak, Jędrzejczyk, Ziółkowski, Elitim, Szymański – Mulligan, Chaiwa, Hoilett, Obita, Boyle, Bowie
CZERWONA KARTKA: Ziółkowski (115. min, Legia, za drugą żółtą)

LEGIA: Tobiasz – Jędrzejczyk (90' Szkurin), Ziółkowski, Kapuadi – Wszołek (79' Alfarela), Augustyniak (67' Szymański), Elitim, Vinagre – Biczachczjan (79' Stojanović), Nsame (91' Urbański), Kapustka (67' Rajović)

HIBERNIAN: Smith – C. Cadden (56' Hoilett), O'Hora, Bushiri, Obita (101' Klidje) – Mulligan, Levitt (91' Youan), N. Cadden (79' Iredale) – Boyle (90' Megwa), Bowie, McGrath (57' Chaiwa)

Newsy o europejskich pucharach można znaleźć TU.

Komentarze (2693)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.