
Druga porażka z rzędu. Lider pokonał Legię
05.10.2025 18:48
(akt. 07.10.2025 09:35)


1. Marcel Łubik
5. Kryspin Szcześniak
26. Rafał Janicki
20. Josema
64. Erik Janza
14. Jarosław Kubicki
8. Patrik Hellebrand
18. Lukas Ambros
30. Ousmane Sow
90'23. Sondre Liseth
90'33. Maksym Chłan
83'
- 72'
12. Radovan Pankov
13. Arkadiusz Reca
67. Bartosz Kapustka
72'44. Damian Szymański
22. Juergen Elitim
99. Noah Weisshaupt
46'29. Mileta Rajović
77. Ermal Krasniqi
46'
Rezerwy
25. Antoni Bałabuch
99. Tomasz Loska
7. Luka Zahović
90'9. Gabriel Barbosa
79. Young-jun Goh
16. Paweł Olkowski
90'17. Kamil Lukoszek
28. Bastien Donio
55. Maksymilian Pingot
81. Matus Kmet
83'
27. Gabriel Kobylak
4. Marco Burch
11. Kacper Chodyna
14. Antonio Colak
72'19. Ruben Vinagre
20. Jakub Żewłakow
- 46'
30. Petar Stojanović
72'82. Kacper Urbański
46'
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze i to oni pierwsi stworzyli sobie sytuację podbramkową. W 5. minucie Sondre Liseth dopadł do prostopadłego podania na prawej stronie "szesnastki", a następnie oddał mocny strzał, który odbił przed siebie Kacper Tobiasz. Po chwili dobijał jeszcze Maksym Chłań, ale zrobił to bardzo niecelnie. W kolejnych minutach zabrzanie zwolnili nieco tempo, jednak tylko na moment, bo w 12. minucie Legia znów mogła mówić o dużym szczęściu. Piłkarze Górnika zagrali szybką, składną akcję, którą strzałem na dalszy słupek próbował wykończyć Ousmane Sow, ale nieznacznie się pomylił. Groźnie uderzył też Patrik Hellebrand z dystansu, jednak i tym razem piłka minęła bramkę.
“Wojskowi” mieli duże problemy z zatrzymaniem ataków rywala i dość szybko przypłacili za to golem. W 22. minucie Sow precyzyjnie dośrodkował z prawej strony na dalszy słupek, gdzie najlepiej odnalazł się Chłań i skutecznie główkował “po koźle”. Legioniści bezskutecznie szukali sposobu na złamanie defensywy Górnika, a i w obronie nie było lepiej, gdyż bardzo łatwo dawali się zaskoczyć i w 31. minucie skończyło się to drugim golem dla miejscowych. Jarosław Kubicki oddał mocny strzał zza pola karnego, piłkę odbił Tobiasz i wydawało się, że zagrożenie oddali Arkadiusz Reca, ale zza jego pleców wybiegł Sow i wpakował piłkę pod poprzeczkę.
W końcówce pierwszej połowy Legia wypracowała sobie zdecydowanie najlepszą sytuację. Po dośrodkowaniu Juergena Elitima z rzutu wolnego, pomylił się Marcel Łubik, który nie wyłapał piłki. Skorzystał z tego Radovan Pankov, który miękko dośrodkował do Milety Rajovicia, ale uderzenie głową Duńczyka zostało wybite z linii bramkowej. Po chwili sytuację miał jeszcze Bartosz Kapustka, ale mocny strzał był niecelny. Do przerwy Legia przegrywała 0:2.
Po zmianie stron warszawiacy ruszyli do ataku, ale nie można było powiedzieć o żadnym zagrożeniu z ich strony. Każda próba podejścia pod bramkę przeciwnika kończyła się stratą lub zablokowanym strzałem. Wyjątek stanowiła bardzo dobra sytuacja wprowadzonego z ławki Wahana Biczachczjana, ale ten, choć miał dużo czasu i miejsca, uderzył zbyt lekko i piłka wpadła prosto w ręce Łubika. “Wojskowi” przeważali w posiadaniu piłki i szukali swoich szans w ataku pozycyjnych, jednak nie przekładało się to na sytuacje pod bramką Górnika. Gospodarze mieli w zasadzie mecz pod kontrolą. Prowadzili dwoma golami, a do tego umiejętnie i skutecznie rozbijali kolejne ataki Legii, nie pozwalając na żadne niebezpieczeństwo we własnej “szesnastce”.
Obraz gry nie zmieniał się z biegiem czasu. Piłkarze stołecznej drużyny wymieniali między sobą wiele podań, ale w żaden sposób nie przybliżały ich do złamania defensywy Górnika i zdobycia bramki. W 81. minucie w trafieniu do siatki prawie pomógł Rafał Janicki, ale piłka po odbiciu się od niego rykoszetem przeleciała tuż obok bramki. Choć Górnik niespecjalnie naciskał i dążył do kolejnych goli, to w 83. minucie zadał cios nokautujący. Lukas Ambros podał prostopadle do Lisetha, ten wycofał pod naciskiem do Matusa Kmeta, który uderzył w słupek, a skuteczną dobitką popisał się Sow.
Piłkarzy Edwarda Iordanescu było w niedzielę stać jedynie na jednego gola. W doliczonym czasie gry Biczachczjan wykorzystał podanie Kacpra Urbańskiego i płaskim strzałem pokonał Łubika. Finalnie Legia zasłużenie przegrała w Zabrzu z Górnikiem 1:3.
11. KOLEJKA EKSTRAKLASY: GÓRNIK ZABRZE – LEGIA WARSZAWA 3:1 (2:0)
Chłań (22. min), Sow (31. min, 83. min) – Biczachczjan (90. min)
ŻÓŁTE KARTKI: Hellebrand – Pankov
GÓRNIK: Łubik – Szcześniak, Janicki, Josema, Janza – Kubicki, Ambros, Hellebrand – Sow (90' Olkowski), Liseth (90' Zahović), Chłań (83' Kmet)
LEGIA: Tobiasz – Wszołek (72' Stojanović), Pankov, Kapuadi, Reca – Kapustka (72' Colak), Szymański, Elitim – Weisshaupt (46' K. Urbański), Rajović, Krasniqi (46' Biczachczjan)
Newsy transferowe można znaleźć TU, tematy związane z Ekstraklasą są TUTAJ.

Sporting Kansas City kusi Mohameda Salaha

Leao ma problem. Tottenham go nie chce

Vinicius Junior wydał oświadczenie. Jasna deklaracja gwiazdora

Wisła Kraków wreszcie dopięła transfer Elie Youana. Miesiące negocjacji

Arka Gdynia pozyskuje Elmedina Ramę ze Slavii Praga










Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.