
Drugi mecz, drugie zwycięstwo!
02.08.2026 13:22
(akt. 05.08.2026 11:40)


89. Otto Hindrich
- 82'
91. Kamil Piątkowski
22. Paweł Wszołek
67. Bartosz Kapustka
- 70'
19. Ruben Vinagre
- 58'
29. Mileta Rajović
70'79. Łukasz Zjawiński
82'
1. Jasmin Burić
6. David Colina
16. Josip Corluka
37. Sebastian Kerk
74'39. Filip Kocaba
84'26. Jakub Kolan
45'4. Damian Michalski
25. Michał Nalepa
44. Marcel Reguła
84'17. Levente Szabo
45'5. Aleks Ławniczak
Rezerwy
59. Jan Bienduga
- 82'
- 70'
11. Kacper Chodyna
13. Arkadiusz Reca
82'20. Jakub Żewłakow
70'- 58'
23. Michal Sevcik
24. Zoran Arsenić
99. Samuel Kovacik
8. Damian Dąbrowski
45'20. Mateusz Dziewiatowski
84'38. Szymon Karasiński
9. Michail Kosidis
88. Mihael Mlinaric
95. Franciszek Nowak
71. Kamil Nowogoński
74'31. Igor Orlikowski
18. Filip Szymczak
45'94. Maciej Urbański
11. Arkadiusz Woźniak
19. Szymon Łyczko
84'
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia, jednak nie Legii a Zagłębia. W 4. minucie Sebastian Kerk zacentrował piłkę z rzutu rożnego, następnie zgrał ją Aleks Ławniczak, który wypatrzył niepilnowanego Filipa Kocabę i 21-latek z łatwością wpakował futbolówkę do siatki. Legioniści niestety zbyt łatwo dopuścili do tej sytuacji i słono zapłacili za niedopilnowanie zawodników gości we własnym polu karnym. Choć Legia przeważała i większość czasu spędzała na połowie przeciwnika, to nie przekładało się to na sytuacje pod bramką Jasmina Buricia. Kilka razy doszło co prawda do małego zamieszania w “szesnastce” lubinian, jednak zawsze kończyło się to wybiciem piłki i oddaleniem zagrożenia.
W końcu “Wojskowi” zaczęli oddawać strzały na bramkę. Bliski szczęścia w 21. minucie był choćby Bartosz Kapustka, który po dośrodkowaniu Pawła Wszołka obrócił się z piłką w polu karnym i uderzył z woleja tuż obok lewego słupka. Po chwili uderzenia z dystansu spróbował Ruben Vinagre, ale zrobił to zbyt lekko i przewidywalnie, dzięki czemu Burić spokojnie złapał piłkę. W końcu warszawiacy dopięli swego i doprowadzili do wyrównania. W 26. minucie Wszołek precyzyjnie dośrodkował na dalszy słupek, tam świetnie odnalazł się Łukasz Zjawiński, który wygrał pozycję i skutecznie główkował. Dla “Zjawy” była to pierwsza bramka zdobyta w pierwszym zespole Legii.
Piłkarze Marka Papszuna od razu chcieli pójść za ciosem i dążyli do strzelenia drugiego gola. Niewiele pomylił się w 31. minucie Kapustka, który wykorzystał wolną przestrzeń przed polem karnym i nieźle uderzył w kierunku lewego rogu bramki, jednak piłka odbiła się tylko od słupka. Po chwili piłka znalazła jednak drogę do bramki, a z trafienia cieszył Mileta Rajović. Duńczyk uciekł spod krycia obrońcy i głową skierował piłkę do bramki. Radość okazała się niestety przedwczesna, gdyż sędzia po analizie VAR, dopatrzył się pozycji spalonej u Roberta Deziela Juniora i gola nie uznał.
W końcówce pierwszej połowy szansę na bramkę miał jeszcze Rafał Augustyniak, jednak mimo czasu i wolnego miejsca uderzył ponad bramką Buricia. Do przerwy było 1:1.
Początek drugiej połowy był bardziej wyrównany. Oba zespoły naprzemiennie sprawdzały swoje możliwości ofensywne, jednak bezskutecznie. Taki stan rzeczy utrzymał się do 56. minucie, kiedy to “Wojskowi” mogli mówić o bardzo dużym szczęściu. Po stracie piłki przez Wojciecha Urbańskiego na połowie Zagłębia stworzyła się dla gościom okazja do kontry, której głównym bohaterem mógł zostać Marcel Reguła. Młodzieżowiec przeprowadził udany indywidualny rajd, ale nieznacznie pomylił się przy finalizacji akcji, gdyż piłka odbiła się od poprzeczki. Po chwili znów zrobiło się niebezpiecznie w polu karnym stołecznej drużyny. Po dośrodkowaniu Kerka uderzył Filip Szymczak, a piłka o centymetry minęła prawy słupek. Nie był to niestety koniec problemów warszawiaków. W 66. minucie bramka Otto Hindricha ponownie została obita, jednak tym razem po strzale Michała Nalepy, który trafił w słupek.
Legioniści przetrwali trudny dla siebie fragment gry, wyszli cało z każdej z sytuacji Zagłębia, a w 72. minucie opuścili gardę i sami wyprowadzili skuteczny cios. Vinagre dopadł do piłki przed polem karnym, przymierzył i znakomitym strzałem w prawy róg bramki pokonał Buricia. Co ciekawe, dla Portugalczyka był to pierwszy gol od marca 2025 roku, kiedy stołeczny zespół wygrał u siebie 3:1 ze Śląskiem Wrocław. Wraz z upływem czasu gra nieco bardziej się uspokoiła. Goście podejmowali co prawda co jakiś czas próby ataków, ale tym razem nie potrafili zamienić ich na nic konkretnego. W doliczonym czasie gry miejscowi postawili kropkę nad “i”, a akcję bramkową przeprowadziło dwóch rezerwowych. Wahan Biczachczjan zagrał z prawej strony w pole karne na 6. metr, tam najlepiej odnalazł się Rafał Adamski i z zimna krwią wykończył akcję. Legia odwróciła losy meczu i wygrała w Warszawie z Zagłębiem Lubin 3:1.
2. KOLEJKA EKSTRAKLASY: LEGIA WARSZAWA – ZAGŁĘBIE LUBIN 3:1 (1:1)
Zjawiński (25. min), Vinagre (72. min), Adamski (90. min) – Kocaba (4. min)
LEGIA: Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Deziel Jr (81' Reca) – Wszołek, Kapustka, Szymański (69' Żewłakow), Vinagre – Urbański (58' Biczachczjan), Rajović (69' Adamski), Zjawiński (81' Arreiol)
ZAGŁĘBIE: Burić – Michalski, Ławniczak, Szabo (46' Szymczak), Colina, Corluka, Kolan (46' Dąbrowski), Nalepa, Kerk (73' Nowogoński), Kocaba (83' Dziewiatowski), Reguła (83' Łyczko)
Multimedia

Ousmane Sow blisko powrotu do Ekstraklasy

Śląsk Wrocław szuka następcę Mokrzyckiego. Dominik Fitz w kręgu zainteresowań

PSG zdobywa Superpuchar Europy

Romelu Lukaku podpisał kontrakt z Fenerbahce

Dawid Kroczek nie przejmuje się plotkami o zwolnieniu

















Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.