Edward Iordanescu
fot. Marcin Szymczyk

Edward Iordanescu: Jestem smutny

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

31.08.2025 22:30

(akt. 01.09.2025 21:27)

– To dla nas smutna noc. Jestem smutny z powodu wyniku, ale jeszcze bardziej ze względu na uraz Nsame. Prawdopodobnie nie będzie dostępny przez długi czas. Straciliśmy bardzo jakościowego piłkarza i fantastycznego człowieka. Takie kontuzje wynikają nie tylko z liczby rozegranych meczów, ale też ze zmęczenia. Jestem tego pewny – mówił po niedzielnym meczu wyjazdowym z Cracovią, w 7. kolejce Ekstraklasy, szkoleniowiec Legii, Edward Iordanescu.

– Przegraliśmy przez dwa strzały. Nieporozumienie w pierwszej połowie otworzyło korytarz dla szybkiego napastnika Cracovii. Wyrównaliśmy tuż po zmianie stron i straciliśmy bramkę po złym kryciu przy stałym fragmencie. To cała historia.

– Większość statystyk jest po naszej stronie – szanse, strzały, ale wynik jest przeciwko nam. Musimy to zaakceptować.

– Teraz jest czas, by troszkę odpocząć. Za nami bardzo szalone 1,5 miesiąca – wiele meczów i podróży, dużo zawodników przyszło i odeszło. Ważne jest to, by integrować nowych graczy, a po przerwie reprezentacyjnej wrócić zdecydowanie silniejsi. Chodzi też o to, by dla nas, trenerów, było więcej możliwości wyboru dokładnie takiego składu, jaki chcemy wybrać.

– Moje przesłanie dotyczy silnego zjednoczenia oraz pewności. Ufam grupie, z którą pracuję. Jestem pewny, że Legia będzie jednym z głównym kandydatów do mistrzostwa.

– Nie chcę analizować Cracovii, to nie jest moja praca. Ale jeśli się traci bramkę po błędzie przy rożnym, to zdecydowanie jest to pomyłka w organizacji gry. Krakowska drużyna grała w domu, miała cały tydzień na przygotowania – nie jak my, gdyż trzy dni temu rozegraliśmy 120 minut. Ma stabilność w składzie i była faworytem – nawet, jeśli nam to nie odpowiada.

– Nie mieliśmy problemów na boisku. Mieliśmy więcej szans i inicjatywy, ale na końcu liczą się punkty, a my je straciliśmy. Rozegraliśmy 14 spotkań i w 12 musieliśmy zmieniać skład z różnych przyczyn. To nie jest łatwe, lecz inni kandydaci do mistrzostwa też cierpieli.

– Ważne jest to, by nie stracić koncentracji, ale zachować też stałą strukturę drużyny. Kiedy zmieniamy linie i pozycje zawodników, musimy szukać kompromisu, by znaleźć rozwiązania. To nie jest stabilność, nie ma chemii.

– W większości spotkań nie byliśmy zaskoczeni taktycznie, kontrolowaliśmy mecze. To nie jest problem. Przybyło 8 zawodników, wszyscy po obozie przygotowawczym. To było duże wyzwanie, by ich zintegrować – jest mało czasu na treningu, mecze co trzy dni. To nie jest łatwe dla mnie, sztabu i piłkarzy.

– Jurgen Elitim jest po ciężkiej kontuzji. Musimy rotować, by nie dochodziło do takich sytuacji.  

– Siedem zmian w składzie? Trzy dni temu rozegraliśmy 120 minut i bardzo trudno, by wystawić taki sam skład. Potrzebowaliśmy nowej energii, ponownie zmienialiśmy, przywróciliśmy Burcha na obronę, wstawiliśmy Szymańskiego, by mieć więcej energii w środku. Zaczęliśmy z innym napastnikiem, drugi też był inny. Nie jestem pierwszy raz w takiej sytuacji, wiemy jak to naprawić. Mamy dwa cele, które już osiągnęliśmy. Teraz celem jest mistrzostwo. Mamy też dużo szacunku, jeśli chodzi o Ligę Konferencji. Damy też jak najwięcej zainteresowania, jeśli chodzi o Ekstraklasę – to nasz priorytet i wierzymy, że możemy sięgnąć po tytuł.

– Ermal Krasniqi? Myślę, że był to całkiem niezły debiut. To bardziej skrzydłowy, niż drugi napastnik. Nie mógł zacząć od początku, potrzebuje czasu. Musi zrozumieć jak grać, jak się poruszać – tak, jak inni nowi piłkarze. W trakcie meczu musisz czuć kolegów z drużyny, mieć doświadczenie ze wspólnego grania. Jeśli popatrzymy na obecny sezon i to, ilu zawodników odeszło i przyszło, to nie jest łatwo. Chciałbym dokonać magicznych sztuczek, by przyspieszyć proces, ale jest to niemożliwe. Niedługo troszkę się uspokoi, zamknie się okienko. Musimy odpowiednio pracować, by generować jak najlepsze wyniki.

– Obecność Szkurina na trybunach? To była decyzja taktyczna. W ataku mamy Rajovicia, Nsame zaczął na ławce, z przodu może grać też Alfarela. Nie potrzebowaliśmy więcej napastników, bo chcieliśmy pokryć inne pozycje. To moja decyzja, moja odpowiedzialność (kierownik ds. pierwszej drużyny, Paweł Feliciak, dodał, że wynika to też z procedury Ekstraklasy. Można mieć 12 zawodników na ławce, czyli 9, plus 3, którzy muszą spełniać wymogi dot. wieku. W tej sytuacji, Szkurin i Patryk Kun musieli opuścić ławkę, gdyż byłoby to niezgodne. Przed 1. kolejką Legia poprosiła niektóre źródła o interpretację i otrzymała informację, że nie jest to jeszcze do końca doprecyzowane).

– Czy będę chciał nowego napastnika, jeśli kontuzja Nsame faktycznie okaże się poważna? Dopiero zakończył się mecz. Potrzebuję trochę czasu, ostatnio spałem po 4 – 5 godzin. Potrzebuję regeneracji, nie jest łatwo. Jestem zmęczony, potrzebuję odpoczynku – również sztab i zawodnicy. Przed nami przerwa. Z drugiej strony, część graczy pojedzie na zgrupowania reprezentacji. Będziemy mieli czas, by indywidualnie popracować z graczami, zintegrować nowych piłkarzy z drużyną.

Newsy transferowe można znaleźć TU, tematy związane z Ekstraklasą są TUTAJ.

Co wiesz o Edwardzie Iordanescu?

Edward Iordanescu
1/9 Edward Iordanescu był piłkarzem m.in. ...

Komentarze (404)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.