
Edward Iordanescu: Wierzyliśmy
14.08.2025 23:45
(akt. 15.08.2025 02:07)
Czytaj też
– Jesteśmy nieszczęśliwi, bo wierzyliśmy w cud. Musieliśmy zdobyć cztery bramki więcej od rywala, by zakwalifikować się do 4. rundy el. Ligi Europy. To frustrujące. Wierzyliśmy, że możemy awansować.
– Skorygowaliśmy strukturę. Nie jestem wielkim fanem zmieniania systemu. Mieliśmy tylko półtora dnia, by się do tego przygotować, ale wszyscy zawodnicy zrozumieli to i logikę decyzji. Zaczęliśmy z dwoma napastnikami. Nie mieliśmy czterech bardzo ważnych zawodników – trzech w środku pola, czyli Kapustki, Elitima i Goncalvesa. Umieściliśmy tam niektórych piłkarzy, którzy grają w bocznych sektorach.
– Plan był taki, by zacząć intensywnie, z dwoma napastnikami, by mieli między sobą dobrą wymianę i trafiali do siatki. Wszystko szło zgodnie z planem. Mieliśmy szanse, by strzelić na 3:0. Gdyby to się udało, to sprawy potoczyłyby się inaczej – taki wynik, pod koniec pierwszej połowy, pewnie wprowadziłby trochę zamieszania w zespole przeciwnym.
– W drugiej połowie zaczęliśmy się męczyć, traciliśmy energię. W porównaniu do AEK, mieliśmy podwójną liczbę gier. Cypryjczycy mieli pełne tygodnie, by się przygotowywać do meczów, a my tylko dwa dni. Przeciwnicy mieli tę przewagę nad nami.
– Statystyki z drugiej połowy pokazują, że traciliśmy energię. Niektórzy zawodnicy rozegrali bardzo dużo meczów, co jest normalne – musimy sobie z tym radzić najlepiej, jak potrafimy. Podsumowując, to frustrujący wieczór, gdyż wszystko było możliwe pod koniec pierwszej połowy.
– Gratuluję wszystkim zawodnikom wysiłku, który włożyli w czwartkowe spotkanie. Niezwykle dziękuję naszym kibicom za to, że w nas wierzyli. Musimy dalej walczyć o Ligę Konferencji i skupić się na mistrzostwie Polski. To będzie niezwykle trudne wyzwanie, by się zregenerować, bo za trzy dni znowu gramy w lidze.
– Teraz musimy się jak najlepiej przespać. Za nami 10 meczów – 7 zwycięstw, dwa remisy i porażka, która dużo zmieniła. W Larnace straciliśmy jasność – tak, jak w drugiej połowie rewanżu. Chcieliśmy ewoluować poprzez adrenalinę, ale w takich momentach musimy być bardziej dojrzali. Mieliśmy jednego zawodnika więcej po czerwonej kartce – powinniśmy zachowywać się inaczej, częściej posiadać piłkę, rozciągać grę, tworzyć przewagę. Mieliśmy fantastyczne szanse, np. Nsame. Jeśli wtedy udałoby nam się strzelić, to moglibyśmy jeszcze odwrócić losy dwumeczu. Oba spotkania z Cypryjczykami były i trudne, i nieszczęśliwe.
O Damianie Szymańskim
– Czy Szymański może zadebiutować już w niedzielę, z Wisłą Płock? To bardzo ważne, by iść krok po kroku. Na tę chwilę kontaktowałem się z nim tylko telefonicznie. Nie byliśmy do końca pewni, czy sprowadzimy go do Legii. Skupiliśmy się na przygotowaniach do rewanżu z AEK, wkładając całą wiarę i pewność.
– Damian przyszedł do nas po okresie przygotowawczym – tak, jak inni nowi zawodnicy, więc musimy działać krok po kroku. Jest bardzo doświadczonym piłkarzem, naturalnym liderem. Potrzebujemy takiego gracza w naszym zespole.
Quiz
Co wiesz o Edwardzie Iordanescu?

Multimedia

Diego Simeone o przyszłości Juliana Alvareza. Trener Atletico stawia...

Arsenal wykłada niemal 90 mln euro za Bruno Guimaraesa z Newcastle

Mourinho trzęsie szatnią Realu. Nowe zasady Portugalczyka

Victor Osimhen marzy o Atletico

Ferran Torres coraz bliżej PSG - kluby negocjują






Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.