Edward Iordanescu
fot. Jan Szurek

Edward Iordanescu: Zasłużyliśmy na więcej

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

02.10.2025 23:18

(akt. 03.10.2025 04:02)

– Po pierwsze, uważam, że zasłużyliśmy na więcej ze względu na naszą grę – mówił po domowym meczu z tureckim Samsunsporem, w 1. kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji, szkoleniowiec Legii, Edward Iordanescu.

– Mimo że zmieniliśmy 10 zawodników w wyjściowym składzie, o czym możemy porozmawiać, kontrolowaliśmy cały mecz. Jedno nieporozumienie w pierwszej połowie sprawiło, że straciliśmy bramkę.

– Graliśmy z bardzo dobrą drużyną, która zakończyła miniony sezon na 3. miejscu w lidze tureckiej, a teraz jest na 6. pozycji. Goście wykorzystali tradycyjny skład, z rozgrywek ligowych. Mieliśmy 64 proc. posiadania i pełną kontrolę, kreowaliśmy szanse, trafiliśmy w słupek, zdobyliśmy bramkę, która nie została uznana.

– Muszę być szczery – jestem zadowolony z tego, że zawodnicy weszli w mecz z poprawną mentalnością i nastawieniem. Wiedziałem, że jak robi się tyle zmian, to podejmuje się ryzyko, ale styl drużyny się nie zmienił. Mieliśmy kontrolę i osobowość, chcieliśmy wyniku, lecz musiałem mieć pewne priorytety. Podjąłem takie decyzje i biorę na siebie odpowiedzialność. Musimy też myśleć o przyszłości.

– Wracając do meczu… Moim zdaniem, Legia zasłużyła na więcej. Potrzebowaliśmy trochę szczęścia i więcej dokładności przed bramką. Kiedy kreujesz tyle szans i masz tyle piłek w polu karnym, to trzeba wykorzystywać okazje.

– Mam wiele powodów, którymi mogę podtrzymać moją decyzję, ale zostańmy przy najważniejszych. Po pierwsze, od meczu z Rakowem, kończąc na Górniku – mamy 5 spotkań w 15 dni, z czego 3 występy w ciągu 8 dni. Mamy dużo nowych zawodników, których nie mieliśmy w okresie przygotowawczym.

– Mówiono mi, że dla niektórych to duże ryzyko, by rozegrać czwartkowy mecz. Widzieliście, co stało się z Kamilem Piątkowskim w ostatnim spotkaniu.

– Przed czwartkiem mieliśmy 18 meczów, a Samsunspor tylko 9. Nikt nie może mnie przekonać, że grając tym samym składem moglibyśmy mieć taką samą energię i wysiłek, i tyle dobrych momentów. Wówczas ryzykowalibyśmy zdrowiem niektórych piłkarzy.

– W trakcie ostatniej przerwy reprezentacyjnej na kadry pojechało 10 zawodników, którzy nie mieli przerwy. Jesteśmy w pełnej komunikacji ze sztabem medycznym, codziennie rozmawiam z piłkarzami, widzę ich na treningach. Mamy statystyki ze wszystkich treningów, gramy intensywnie, z wysokim pressingiem i kontrami, z pojedynkami, dlatego wystawiamy naszych graczy na ryzyko. Ostatecznie tylko ja jestem karany za takie decyzje i biorę za to pełną odpowiedzialność. Wszyscy moi zawodnicy muszą być gotowi.

– Mogę powiedzieć, że jestem zadowolony – mimo że zrobiliśmy tyle zmian, to zachowaliśmy typologię gry, z kontrolą, podaniami, kreowaniem szans. Wierzę w to, że zasługiwaliśmy przynajmniej na remis, jeśli nie więcej. Dla nas ważne jest to, by wygrać w niedzielę.

– Naszym priorytetem było wejście do Europy. Było to ważne dla nas, dla kibiców – również pod kątem finansowym. W czwartek pokazaliśmy, że też chcieliśmy wygrać.

– Po ostatniej przerwie reprezentacyjnej, możecie się ze mną zgodzić, że drużyna wyglądała trochę inaczej – z większą intensywnością, zaangażowaniem i kontrolą. W ostatnich meczach graliśmy z zespołami, które walczą o tytuł – mieliśmy kontrole i szanse, a rywale wypracowali maksymalnie dwie okazje, jak w czwartek. Legia wchodzi do meczów z osobowością. Zaczynamy budować konkretną typologię gry. W rywalizacji o mistrzostwo będziemy mieli kilku świeżych zawodników, którzy wystąpią z Górnikiem. Potem będziemy mieć cichą przerwę na kadrę – trzeba będzie przygotować się na kolejny okres, poprawić różne rzeczy. Nie jest to łatwe dla mnie i sztabu. Odkąd tu przyjechaliśmy, pracujemy non stop.

– Ostatnio 10 zawodników pojechało na kadry. Nie wiem, ilu pojedzie teraz, ale to kolejny powód, by chronić piłkarzy, którzy rozgrywają najwięcej meczów. Wierzę, że po przerwie reprezentacyjnej będziemy mieli tak dobry okres, jak mieliśmy od ostatniej przerwy.

Komentarze (441)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.