Erik Mikanowicz
fot. Marcin Szymczyk

Eryk Mikanowicz: Chcę przebić się do pierwszego zespołu

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: betnews.by

01.04.2026 14:20

(akt. 01.04.2026 14:22)

Grający w rezerwach Legii oraz w zespole CLJ Erik Mikanowicz udzielił wywiadu białoruskim mediom. - Chcę przebić się do pierwszego zespołu. Mam jeszcze rok kontraktu i czas, żeby się pokazać - mówił w rozmowie z betnews.by.

Legia dobrze zaprezentowała się w Młodzieżowej Lidze UEFA. Awans do 1/8 finału to sukces?

- Myślę, że jednak więcej było rozczarowania. Uważam, że przejście Villarrealu było w naszym zasięgu. Niestety mecz tak się ułożył, że dostaliśmy czerwoną kartkę i od 30. minuty graliśmy w osłabieniu, a przeciwko takiej drużynie to bardzo trudne. Mieliśmy też zastrzeżenia do decyzji sędziego – nie było czerwonej kartki dla rywala, nie podyktowano dla nas rzutu karnego. W pełnym składzie ten mecz mógł wyglądać zupełnie inaczej.

Wcześniej pokonaliście Ajax 2:1. Jak odebrano to w Polsce?

- Myślę, że wiele osób było zaskoczonych. Ajax ma jedną z najlepszych akademii na świecie, więc wygrana z nimi i strzelenie dwóch goli to naprawdę bardzo dobry wynik.

Trenujesz z drugim zespołem i U-19. Jak to wygląda na co dzień?

- Obecnie trenuję głównie z drugim zespołem. Patrzę na to, ile gram i jak się czuję, a potem rozmawiam z trenerami. Jeśli widzę, że potrzebuję więcej minut, mogę zagrać także w U-19. Czasami treningi są cięższe niż mecze, więc nie odczuwam jakiegoś szczególnego zmęczenia.

Miałeś już kontakt z pierwszym zespołem Legii?

- Tak, około miesiąca temu trenowałem z pierwszą drużyną, ale jak na razie był to tylko jeden trening. Widać dużą różnicę. Wszystko dzieje się szybciej, zawodnicy są lepiej przygotowani fizycznie i trudno wygrać pojedynki. Poziom jest zdecydowanie wyższy. Byłem kilka razy na meczach Legii, ale często pokrywają się z naszymi spotkaniami. Poza tym mamy szkołę i treningi, więc czasu nie ma za dużo.

Na twojej pozycji jest duża konkurencja w pierwszym zespole?

- Myślę, że tak jest w każdej formacji w Legii. Może tylko w obronie jest trochę mniejsza rotacja, ale ogólnie skład jest bardzo mocny.

Twoja droga zaczęła się w Grodnie. Jak to wyglądało?

- Zawsze lubiłem grać w piłkę. Kiedy zmieniłem szkołę, nauczyciel zaproponował mi treningi i tak się zaczęło, miałem około sześciu lat. Od razu wiedziałem, że chcę grać w piłkę i nie myślałem o innych sportach. Od samego początku grałem na skrzydle. Trenerzy ustawili mnie na tej pozycji i od razu poczułem, że to coś dla mnie. Mogę grać na obu stronach, wszystko zależy od przeciwnika i przebiegu meczu.

Jak trafiłeś do Polski?

- Przeprowadziłem się z rodziną i zaczęliśmy szukać klubu w okolicy. Trafiłem do Józefovii, poszedłem na testy i zostałem przyjęty. Ktoś z Łazienkowskiej wypatrzyłmnie gdy graliśmy przeciwko Legii. Zaprosili mnie na testy, a po drugim zaproponowali miejsce w akademii. Miałem wtedy 14–15 lat.

Adaptacja była trudna?

- Nie, nie miałem większych problemów. Poszedłem do szkoły, poznałem ludzi, nauczyłem się języka. Ale cały czas utrzymuję kontakt z rodziną w Białorusi. Mam tam dziadków. Ostatnio byłem w Grodnie jesienią, kiedy byliśmy na zgrupowaniu reprezentacji U-19.

Jakie są twoje cele?

- Chcę przebić się do pierwszego zespołu. Mam jeszcze rok kontraktu i czas, żeby się pokazać.

Rozmawiałeś o tym z trenerami?

- Nie wprost, ale myślę, że mam swoją szansę.

Komentarze (9)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.