
Futsal: Aż 15 goli w meczu, porażka z Red Dragons
04.10.2025 17:55
(akt. 04.10.2025 17:58)
Rywale objęli prowadzenie już w 3. minucie, wykorzystując rozegranie z autu, po którym Oskar Stankowiak skutecznie uderzył z tzw. pierwszej piłki. Legioniści odpowiedzieli dość szybko, bo w 6. min – Tomasz Warszawski posłał górne zagranie w prawy sektor boiska, Luca Priori sprytnie wycofał głową do Oskara Szczepańskiego, który przyjął piłkę i ładnie uderzył w kierunku dalszego słupka.
Po minucie było 2:1 dla Red Dragons. Victor Delgado (były zawodnik Legii) mocno wstrzelił piłkę w pole karne, gdzie doszło do odbitki, a piłka spadła jeszcze pod nogi Aleksandra Kozaka, który dopełnił formalności z bliskiej odległości.
W 14. min Legia doprowadziła do wyrównania. Jarosław Żmijewśkyj miękko zagrał z rzutu rożnego na dalszy słupek, a Eric Sylla ładnie uderzył z woleja, po koźle, przy dalszym słupku.
Warszawiacy poszli za ciosem i objęli prowadzenie. W 17. min Henri Alamikkotervo zszedł na lewą nogę i oddał strzał po ziemi, z dystansu, a Żmijewśkyj zdołał jeszcze zmienić tor lotu piłki, która ostatecznie wpadła do siatki.
Miejscowi błyskawicznie zareagowali. Christian Rodriguez (były zawodnik Wojskowych) przeprowadził akcję indywidualną na lewej stronie i zagrał w pole karne, do Piotra Błaszyka, który trafił do siatki z bliska.
Chwilę po przerwie gospodarze odzyskali prowadzenie, które potem powiększyli. Najpierw bramkarz Red Dragons szybko wznowił grę, podając do Kozaka, który sfinalizował kontrę, wygrywając pojedynek sam na sam. Następnie Delgado położył Mykytę Możejkę i oddał potężny, skuteczny strzał.
Goście złapali kontakt w 30. minucie. Władysław Tkaczenko ładnie zabrał się z piłką, minął rywala i kapitalnie uderzył z prawej strony w kierunku dalszego słupka. Chwilę później, zdaniem sędziego, Alamikkotervo zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Do karnego podszedł Mateusz Kostecki, który pewnie trafił do siatki.
Po chwili było już 7:4 dla Red Dragons. To, że Legia grała z lotnym bramkarzem, wykorzystał Rodriguez, który skierował piłkę do pustej siatki, po strzale z własnej połowy. Moment później zrobił to samo, podwyższając wynik.
W 36. min Tkaczenko zmniejszył straty po uderzeniu z prawej flanki na dalszy słupek. Chwilę później miejscowi ponownie wykorzystali to, że Legia wycofała bramkarza. Tym razem do siatki trafił golkiper Red Dragons, Guilherme Gomes.
W 39. min Błaszyk wykorzystał szybki atak, trafiając na 10:5 i przy okazji ustalając rezultat.
6. KOLEJKA FUTSAL EKSTRAKLASY: RED DRAGONS PNIEWY – LEGIA WARSZAWA 10:5 (3:3)
Stankowiak (3. min), Kozak (7. min, 23. min), Błaszyk (18. min, 39. min), Delgado (26. min), Kostecki (33. min – k.), Rodriguez (34. min, 34. min), Gomes (37. min) – Szczepański (6. min), Sylla (14. min), Żmijewśkyj (17. min), Tkaczenko (30. min, 36. min)
ŻÓŁTE KARTKi: Siuda, Krajewski, Kozak – Żmijewśkyj, Majewski, Możejko
CZERWONE KARTKI: Krajewski (40. min) – Żmijewśkyj (39. min), Tkaczenko (40. min)
LEGIA (SKŁAD WYJŚCIOWY): Warszawski – Sylla, Tkaczenko, Alamikkotervo, Żmijewśkyj

Trossard coraz bliżej odejścia z Arsenalu. Belga chce do Aston Villi

Pau Resta coraz bliżej GKS-u Katowice

Real rozwiąże kontrakt z Danim Ceballosem?

Real Madryt planuje wielki transfer. West Ham chce fortuny za gwiazdę

Kamil Jakubczyk blisko Widzewa Łódź – transfer na ostatniej prostej

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.