Legia Warszawa – Constract Lubawa 4:6
fot. Marcin Szymczyk

Futsal: Jussi Nystrom - Jeśli dostaniemy się do play-off, wszystko będzie możliwe

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Finnish Business & Culture in Poland

06.02.2026 21:25

(akt. 06.02.2026 21:25)

Wraz z początkiem roku ukazał się najnowszy Magazyn "Finnish Business & Culture in Poland", którego wydawnictwo honorowym patronatem objęła Ambasada Finlandii. W nim m.in. wywiad z trenerem Legii Futsal, Jussim Nyströmem, który opowiedział o pracy w Legii oraz o życiu w Polsce.

Jak trafiłeś do Polski i Warszawy — czy był to zaplanowany ruch?

- Byłem asystentem trenera reprezentacji Finlandii i w Polsce grało już kilku fińskich zawodników. W styczniu rozmawiałem z agentem o możliwościach, a umowę podpisałem wiosną. Ostatecznie przeprowadziłem się do Warszawy pod koniec lipca.

Rozumiem, że polska liga stoi na dość wysokim poziomie?

- To liga wysokiej jakości — wyraźnie krok poniżej poziomu hiszpańskiego, portugalskiego, włoskiego czy chorwackiego, ale zaraz za nimi i systematycznie nadrabiająca dystans. Przykładem jest Piast, w którym gra Jani Korpela — klub ten awansował do najlepszej szesnastki Ligi Mistrzów.

Kilku Finów gra już w Polsce — ilu dokładnie? Wydaje się jednak, że trenerów jest znacznie mniej.

- Poza Janim są jeszcze Tuukka Pikkarainen w Eurobusie, Antti Koivumäki w Lesznie oraz dwóch zawodników w Legii: Henri Alamikkotervo — wyobraź sobie, jak łatwo to wymówić tutaj — i Eric Sylla. Jeśli chodzi o trenerów, jestem tylko ja. Fińskich szkoleniowców w czołowych ligach Europy jest na razie niewielu.

Czyli jesteś swego rodzaju pionierem! Jak wygląda futsal w Polsce? Rozumiem, że to także sport mniejszych miejscowości.

- Piłka nożna jest oczywiście numerem jeden, a duże kluby piłkarskie zaczynają inwestować również w futsal — jak Legia. Wciąż jednak jest sporo do zrobienia, by futsal stał się w Polsce bardziej popularny. Tylko około cztery zespoły są w pełni profesjonalne, a dalej mamy poziom pośredni z mieszanką zawodowców i amatorów.

Legia to marka rozpoznawalna chyba wszędzie, prawda?

- Legia jako klub ma bardzo bogatą historię i w Polsce jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych nazw. Gdziekolwiek gramy na wyjeździe, hale są wypełnione po brzegi. Na szczęście nie rozumiem, co krzyczą do nas kibice gospodarzy, więc mogę to sobie tylko wyobrażać. Jeśli chodzi o naszych fanów — są naprawdę naszym szóstym zawodnikiem. Trybuny wypełniają nie tylko najbardziej zagorzali ultras, których zwykle widzi się na meczach piłkarskich, ale także rodziny i wielu młodych kibiców. Ich wsparcie znaczy dla nas bardzo dużo.

Jak dotąd układa się sezon?

- Większość spotkań graliśmy na wyjeździe — tylko pięć meczów u siebie — więc początek był trudny. Zmierzamy w kierunku play-offów, ale za czołówką robi się bardzo ciasno. Mamy młody zespół i 80% zawodników to nowi gracze, więc cały czas się uczymy i budujemy. Chłopaki grają dobrze, ale w futsalu kluczowe jest doświadczenie, a tego nam jeszcze brakuje. Jeśli dostaniemy się do play-offów, wszystko będzie możliwe.

Jak odnajdujesz się w Warszawie jako obcokrajowiec?

- U mnie wszystko przebiega bez problemów. Na szczęście mieszkam blisko hali, więc nie utknę w korkach, które są tu po prostu szalone. Dwa razy w tygodniu mamy trening siłowy w innym miejscu, około 7 kilometrów dalej. Wierz lub nie, ale przyzwyczaiłem się tam biegać — bo jest szybciej niż komunikacją miejską.

A skoro większość meczów graliście poza Warszawą — czy wyniosłeś jakieś lekcje z wyjazdów do mniejszych miejscowości?

- Na początku listopada jechaliśmy na mecz wyjazdowy do Sierakowic. Normalnie taka podróż zajmuje kilka godzin i zaplanowaliśmy dodatkowy czas, by dotrzeć co najmniej półtorej godziny przed spotkaniem. Jednak początek listopada w Polsce to okres Wszystkich Świętych — bardzo ważnego święta. Z tego powodu wiele dróg w pobliżu cmentarzy i kościołów było zamkniętych lub mocno zakorkowanych, co znacznie utrudniło przejazd. Spóźniliśmy się i zostało nam dużo mniej czasu na odpowiednie przygotowanie do meczu.

Masz kontrakt na rok — chciałbyś jego przedłużenia?

- Zobaczymy, co przyniesie przyszłość — to kusząca perspektywa, oczywiście. Poza trenowaniem interesują mnie również różne możliwości biznesowe.

Komentarze (2)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.