Legia Warszawa - Sigma Ołomuniec 1:0
fot. Marcin Szymczyk

Henrique Arreiol: Jest wiara i energia, możemy grać dużo lepiej

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

20.01.2026 12:00

(akt. 21.01.2026 14:45)

- Ostatnie dwa tygodnie przygotowań były bardzo dobre – zarówno pod względem sportowym, jak i mentalnym. Widać dużą zmianę w atmosferze zespołu. Jest więcej energii, lepsza komunikacja i wspólna wiara w to, że możemy grać znacznie lepiej — opowiada Henrique Arreiol w rozmowie z legijnymi mediami.

Przyszedłeś do Legii z kontuzją i dość długo ją leczyłeś. Zadebiutowałeś dopiero w końcówce rundy. Jak czujesz się teraz?

- W tej chwili mogę powiedzieć, że czuję się w stu procentach gotowy. To był długi i trudny okres, zwłaszcza że kontuzja dotknęła mnie dwukrotnie – w tej samej nodze i dokładnie w tym samym miejscu. Tym bardziej powrót wymagał cierpliwości i konsekwencji. Dziś jednak jestem w pełni wyleczony, czuję się mocny fizycznie i mentalnie, i mogę skupić się wyłącznie na grze.

Dlaczego zdecydowałeś się na transfer do Legii?

- Przede wszystkim dlatego, że Legia to naprawdę duży klub. Zależało mi na regularnej grze i na kolejnym kroku w karierze. Znałem Legię już wcześniej – pamiętam jej mecze ze Sportingiem w Lidze Mistrzów sprzed kilku lat. To zrobiło na mnie wrażenie. Ogromną rolę odegrali też kibice. Atmosfera na stadionie jest niesamowita i od pierwszego dnia czułem, że to miejsce, w którym chcę grać.

Czy latem miałeś inne oferty?

- Tak, miałem kilka propozycji. Były oferty z Portugalii, pojawiły się też możliwości z Hiszpanii, a także z Belgii i Holandii. Ostatecznie jednak uznaliśmy, że Legia jest największym klubem spośród wszystkich opcji. To drużyna, która co sezon walczy o trofea i ma realne ambicje. Do tego dochodzi fakt, że w poprzednim sezonie Legia zajęła dobre miejsce w lidze, co tylko potwierdziło, że to właściwy kierunek.

Jakie największe różnice widzisz między futbolem w Polsce i w Portugalii?

- Największa różnica dotyczy stylu gry. W Polsce futbol jest bardziej intensywny i bezpośredni – dużo pojedynków, szybkie przejścia z obrony do ataku. W Portugalii gra opiera się bardziej na długim utrzymywaniu się przy piłce i technice. Tam tempo bywa spokojniejsze. Natomiast w Polsce futbol jest bardzo taktyczny i to sprawia, że liga jest naprawdę interesująca.

Trafiłeś do Legii gdy przydarzyła się bardzo słabo sportowo runda. Jak oceniałeś sytuację drużyny patrząc z boku, przechodząc rehabilitację?

- W piłce takie momenty się zdarzają. Wierzę jednak, że jesteśmy w stanie zmienić tę sytuację. Ostatnie dwa tygodnie przygotowań były bardzo dobre – zarówno pod względem sportowym, jak i mentalnym. Widać dużą zmianę w atmosferze zespołu. Jest więcej energii, lepsza komunikacja i wspólna wiara w to, że możemy grać znacznie lepiej.

Czy Legia to dobre miejsce dla młodych zawodników?

- Zdecydowanie tak. To klub, w którym można się rozwijać, grać pod presją i jednocześnie budować swoją pozycję. Legia daje też dużą widoczność – jeśli grasz dobrze, możesz zostać zauważony przez kluby z innych lig. To bardzo ważne dla młodego piłkarza.

Twój występ przeciwko Motorowi zrobił duże wrażenie. Czy to był jeden z najlepszych meczów w twojej karierze?

- Możliwe, że tak. Na pewno był to jeden z tych meczów, w których czułem się bardzo dobrze na boisku i wszystko układało się tak, jak powinno. Mam nadzieję, że to dopiero początek i że takich spotkań będzie znacznie więcej.

Nad czym musisz jeszcze popracować, by być lepszym piłkarzem?

- Przede wszystkim muszę jeszcze lepiej przystosować się do polskiego futbolu. Jest on bardziej fizyczny i intensywny, dlatego chcę poprawić swoją siłę i przygotowanie fizyczne. Chodzi o to, by być jeszcze bardziej agresywnym i skutecznym w pojedynkach.

Rywalizujesz z bardziej doświadczonymi zawodnikami na swojej pozycji jak Augustyniak czy Szymański. To pomaga?

- To bardzo pozytywne. Obecność doświadczonych piłkarzy, którzy dobrze znają ligę, bardzo pomaga. Można się od nich uczyć, obserwować ich zachowania na boisku i poza nim. To przyspiesza rozwój.

Jak układa się twoja współpraca z trenerem Papszunem?

- Bardzo dobrze. Podoba mi się styl gry, który wprowadzamy, oraz system, w jakim gramy. Uważam, że jest on dobrze dopasowany do zespołu i że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Warszawa to miasto, w którym się odnalazłeś?

- Bardzo dobrze czuję się w Warszawie. To miasto naprawdę mi odpowiada – jest nowoczesne, dobrze zorganizowane i oferuje wszystko, co potrzeba do życia. Jedyną rzeczą, do której muszę się przyzwyczaić, jest pogoda, bo jest tu chłodniej niż w Portugalii. Poza tym wszystko jest na najwyższym poziomie.

Masz już swoje ulubione miejsca w Warszawie?

- Byłem na jarmarku bożonarodzeniowym, czasem chodzę do centrum miasta i bardzo mi się tam podoba. Mieszkam w Wilanowie i to miejsce idealnie mi odpowiada – mam wszystko blisko i czuję się tam bardzo komfortowo.

Nadal śledzisz portugalską piłkę?

- Tak, oczywiście. Wciąż oglądam mecze w Portugalii, szczególnie Sportingu. Poza tym staram się śledzić jak najwięcej futbolu na najwyższym poziomie – oglądam Premier League, Bundesligę i inne ligi. Uważam, że to bardzo pomaga w rozwoju mnie jako piłkarza.

Jakie są twoje cele na najbliższy czas?

- Oczywiście moim celem jest gra i regularne występy, ale najważniejsze jest pomaganie drużynie. Chcę się rozwijać, być coraz lepszym zawodnikiem i dawać zespołowi jak najwięcej.

Komentarze (105)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.