Motor Lublin - Legia Warszawa 1:1
fot. Marcin Szymczyk

Inaki Astiz: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

01.12.2025 21:35

(akt. 01.12.2025 23:21)

– Przyjechaliśmy tu, by rozegrać dobre spotkanie i pokazać to, co mamy najlepsze. Wydaje mi się, że potrafiliśmy to zrobić. Jestem zadowolony z gry mojej drużyny. Mieliśmy też wsparcie naszych kibiców, którzy cały czas nas dopingowali – opowiadał po wyjazdowym meczu z Motorem Lublin (1:1), w 17. kolejce Ekstraklasy, szkoleniowiec Legii, Inaki Astiz.

– Już w 11. minucie Motor miał rzut karny i objął prowadzenie. Przegrywając 0:1, będąc w tym momencie, w którym jesteśmy… Niełatwo się podnieść, ale drużyna zrobiła to bardzo dobrze, była pewna siebie. Cały czas staraliśmy się grać agresywnie bez piłki, a z nią próbowaliśmy być swobodni. Strzeliliśmy na 1:1. Mieliśmy parę sytuacji, by wywieźć trzy punkty. Szkoda ostatniej okazji, która mogła nam dać zwycięstwo.

– Myślę, że grając tak, jak w poniedziałek, jestem spokojny i wiem, że sytuacja – prędzej czy później – polepszy się.

– Niewykorzystana szansa Rajovicia? Jedyna rzecz, która przyszła mi do głowy, to okazanie mu wsparcia – w tym momencie, w którym jest trudno i nie wychodzi. Myśli Pan, że on nie chciał strzelić gola? Wiadomo, że chciał. Mówiłem chłopakom w szatni, że jedyne, co mogę zrobić, to wesprzeć. Mileta na pewno bardzo źle się z tym czuje i wydaje mi się, że czuje, że przez niego nie wygraliśmy. Nie o to chodzi. Futbol to gra błędów. Okej, teraz nie trafił do siatki, lecz nakręcając go pozytywnie, co z nim robimy, sytuacja się odwróci. Jak będzie trzeba zostać po treningu na dodatkowe 10 – 15 minut, to będziemy tak robić – i tak robimy. Jesteśmy tu, by pomagać zawodnikom.

– Okrojony sztab? Kiedyś pracował jeden albo dwóch trenerów. Nie ma co narzekać. Wiadomo, w dzisiejszych czasach im więcej ludzi, tym więcej detali możesz zaplanować i więcej pracować indywidualnie z zawodnikami. Jest, jak jest. Staramy się robić wszystko jak najlepiej, wkładając w to dużo pracy. Wydaje mi się, że jakość jest na wysokim poziomie. Codziennie spędzamy dużo godzin ze sztabem, ale nie narzekamy. W tym momencie tak to wygląda.

– Wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie, w którym będziemy musieli robić dużo skoków pressingowych – z tego względu często odbieraliśmy piłkę w środku pola. To jeden z elementów, z których jestem zadowolony. Wspomnę też o wyjściu spod pressingu – wydaje mi się, że Henrique Arreiol dużo nam dał w tym kontekście. W poprzednich meczach może zgubiliśmy czy straciliśmy więcej futbolówek, ale w poniedziałek mieliśmy częstsze posiadanie.

– Nadchodzący mecz? Odkąd trener Daniel Myśliwiec trafił do Piasta, to widać, że ta drużyna przeszła sporą zmianę – duża intensywność, wysoki pressing, wbieganie w przestrzenie. Przed nami trudne spotkanie, ale teraz mamy czas, by się do niego dobrze przygotować.

Komentarze (319)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.