Ireneusz Mamrot: Obecna Legia najsilniejszym zespołem odkąd pracuję w Jagiellonii

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Przegląd Sportowy, przegladsportowy.pl

12-09-2019 / 09:25

(akt. 13-09-2019 / 08:17)

- Obecna Legia to najsilniejsza drużyna z Warszawy z jaką się mierzyłem, ten zespół jest najbardziej kompletny z tych, z którymi grała moja Jagiellonia. Mam na myśli personalia, przygotowanie fizyczne, również taktyczne. Nie chcę oceniać poprzedników Aleksandara Vukovicia, ale wcześniejsze drużyny Legii miały więcej mankamentów. Choćby przygotowanie fizyczne. Poprawiło się za kadencji Ricardo Sa Pinto, dziś jest jeszcze lepsze. No i charakterologicznie obecni piłkarze są odpowiednio dobrani i skrojeni pod właściwą taktykę. Przy analizie pucharowego dwumeczu Legii z Rangersami nasuwał się jeden wniosek - nie jest łatwo złamać defensywę tej drużyny - mówi trener Jagiellonii Białystok Ireneusz Mamrot na łamach "Przeglądu Sportowego".

- Kibice Legii mają inne zdanie? Kibice często mają inne zdanie. Jeśli weźmiemy pod uwagę start Legii w bieżącym sezonie i pierwsze trzy mecze - zgoda, takie narzekania mógłbym zrozumieć. Jednak nawet wtedy było widać cel, konkretną drogę. Skład zaczął się klarować. Dziś to silny zespół, który nie traci bramek i kreuje sytuacje. Nie każdy klub stać na taką selekcję. Wzmocnieniem jest Luquinhas, a gdyby nie kłopoty zdrowotne Niezgody, być może byłby brany pod uwagę przy powołaniach do reprezentacji. W obronie Legia ma szybkich, dynamicznych piłkarzy. Widzę w jej grze efekt pracy trenera. Wielu nie dostrzega, jak zespół Vukovicia się broni, ustawia w defensywie. Tam nie ma przypadku, zostało to wypracowane. W razie wygranej w zaległym spotkaniu Legia objęłaby prowadzenie w lidze.

- Nie będę hipokrytą, więc nie ukrywam, że kibicowałem Legii, by awansowała do fazy grupowej Ligi Europy i jak najdłużej rywalizowała na dwóch frontach. Z drugiej strony w Legii rotowali składem i być może zmęczenie aż tak nie dawało się we znaki piłkarzom.

Zapis całej rozmowy można przeczytać na stronach "Przeglądu Sportowego".

Komentarze (88)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Chorąży
  • 0 / 0
Ireneusz nie popełnia tego błędu, który mógłby go w przyszłości pozbawić przychylności kibiców do objęcia roli trenera w Legii ;)
Generał broni
  • 0 / 1
A co temu, liczy na drapane?:)p
Miło posłuchać fachowca, na tum forum też jest kilkuset fachowców, ale oni maja inne zdanie o Legii.
Generał broni
  • 0 / 0
„Z drugiej strony w Legii ratowali składem [...]”
Brzmi to niczym „Słoneczny Patrol”...
Kapitan
  • 2 / 0
Jeśli Niezgoda będzie w formie strzeleckiej z ostatnich meczy w lidze, to Mamrot rzeczywiście ma sporo racji.
Porucznik
  • 6 / 2
Brakuje typowego napastnika.
Problemy zdrowotne Niezgody musza być poważne skoro on sam.w wywiadzie mówi , ze nigdy już nie będzie mógł trenować na 100% .
Trudno mi uwierzyć aby mógł grać non stop z takim zdrowotnym problemem.
Trzeba spokojnie szukać napadziora i wygrać tą 30 ligę Europy, do czego to doszło? Prawie 40 mln ludzi piekne stadiony ruch kobicowski a wyniki w pucharach maltańskie i to trzy lata z rzędu żaden polski klub nawet nie zaistniał
~mietek
  • 0 / 0
Ilość mieszkańców nie ma absolutnie żadnego przełożenia na wyniki sportowe. Gdyby tak było, to co cztery lata w finale Mistrzostw Świata grałyby Chiny z Indiami.

Kluczem jest wyszukiwanie talentów, które u nas leży od dobrych 20-30 lat.
Podpułkownik
  • 2 / 3
Boras,
trudno jest przeciętnemu kibicowi zachwycać się przejściem w pucharach ekip z Gibraltaru lub Finlandii, jeśli dość świeżo w pamięci ma jeszcze starcia Legii z Realem czy Sportingiem w Champions League; ocena zresztą zawsze jest pochodną osiągnięcia lub nieosiągnięcia celu, czyli w przypadku areny międzynarodowej - braku awansu do Ligi Europy. I przez ten pryzmat patrzy gros oceniających postawę zespołu.

W lidze krajowej Legia zagrała dotąd sześć meczów. Pierwsze trzy - obiektywnie - były słabe w jej wykonaniu. Spośród kolejnych dwa to zwycięstwa z beniaminkami. Wyniki - ogólnie, tj. w Europie i w Polsce - ani nie pozwalają zanadto chwalić, ani krytykować. Bilans ponad dwóch punktów na jedno spotkanie w Ekstraklasie jest zgodny z oczekiwaniami trybun, a jednobramkowa porażka z Rangersami w decydującym meczu o jesienne być albo nie być w Europie - do pogodzenia się z nią.

Ty jednak poruszasz sprawę generalnego docenienia wykonanej już pracy Vukovica, który stwierdził swego czasu, że we wrześniu Legia na pewno grać będzie dobrze (rozstrzygający mecz ze Szkotami został rozegrany trzy dni przed nastaniem września!). W tym kontekście to właśnie teraz zobaczymy, na ile laurka Mamrota jest słuszna. Pewnie sam Vukovic uznałby, że na pełną ocenę jest obecnie jeszcze za wcześnie. Ja zwrócę tylko uwagę na jeden aspekt wypowiedzi trenera Jagiellonii: "Nie chcę oceniać poprzedników Aleksandara Vukovicia, ale wcześniejsze drużyny Legii miały więcej mankamentów". Mamrot, jak widać, porównuje teraźniejszą Legię z Legią prowadzoną przez Sa Pinto, czy Kalfurica, Jozaka. Nie twierdzi, że do Białegostoku przyjedzie zespół bardzo silny, a jedynie że lepiej poukładany niż ten za poprzednich szkoleniowców zatrudnianych w Warszawie. A jacy to byli "specjaliści", wszyscy wiemy.
Świeżo w pamięci powinien być przede wszystkim dwumecz z Dundalk o fazę grupową LM i mimo idealnego losowania nasze męki z tym zespołem.
Porucznik
  • 4 / 0
100 %
Calej lidze wystarczy wygrać z nami będą o tym opowiadać latami a o wpierd...lotewskim zespołem już nie
Bardzo kibicuję projektowi: Vuko trenerem Legii, bo jego sukces będzie sukcesem klubu, któremu kibicuję. Piszę Vuko, bo on jest tylko częścią ( oczywiście najważniejszą) ale tylko częścią całego sztabu szkoleniowego i nikt z zewnątrz nie jest w stanie ocenić, kto i co wnosi do zwycięstw i porażek drużyny. Pewnym jest jedno cyt. trenera Czerczesowa - jeden człowiek może co najwyżej zepsuć, a na pewno nie zbudować. Wracając do sensu zatrudnienia trenera Vuco, to raczej trzeba go szukać kilka lat temu, gdy postanowiono w niego zainwestować, wkładać go w różne sztaby szkoleniowe w charakterze asystenta. Niektórzy piszą, że powinien poprowadzić klub z niższej ligi? Tylko, jak nawet odniósłby tam sukces, to zawsze można myśleć , że to szkoleniowiec na niższą ligę i dalej wiadomo niewiele więcej. Wybór 1 trenera , to zawsze niewiadoma, ale jak ktoś kiedyś wymyślił , że Vuko jest właściwym człowiekiem, inwestował w niego, miał możliwość do pewnego stopnia zweryfikować swoje poglądy poprzez obserwacje, rozmowy z piłkarzami, rozmowy z trenerami, u których był asystentem, to może trzeba to zweryfikować " w praniu". Na mój gust idzie to w dobrą stronę, ale nie wykluczam, że się mylę - nie jestem prorokiem.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Vuco?
To skrót od czego?

Pisz Vuko, od nazwiska Vuković.
Generał brygady
  • 6 / 10
No widzę że Mamrota jednak wywalą z Jagi. Tak się nie znać na piłce, żeby opowiadać że Legia jest dobrze poukładanym zespołem, to musi go ostatecznie skompromitować. Przecież najwięksi spece forumowi i niektórzy medialni mają inne zdanie, bo fakt że Legia jest w czołówce i najdalej zaszła w pucharach wynika wyłącznie ze szczęścia.
Taka Cracovia z doświadczonym trenerem, przegrała nieszczęśliwie z parodystami, bo ci parodyści zaskoczyli ich tym że grali piłką i w piłkę a nie w koszykówkę wymieszaną z rugby.
Mamrot odziedziczył gotowca po Probierzu i się na tym wiezie, ale po takich wypowiedziach go zwolnią, bo one zaprzeczają całej polskiej myśli szkoleniowej.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Zobaczymy jak będzie. Jestem optymistą.
~MokuLStarM1980
  • 1 / 0
Wszyscy spinają się na Legię dlatego zawsze musimy być o dwa kroki do przodu z kadrą i poziomem piłkarzy. Wszyscy to rozumieją tylko nie rozumie tego wizjoner pan Darek . Pan Darek jak przejął klub ogłosił wszem i wobec że teraz utrzyma poziom ale ze mniej i To mniej to jest właśnie obecna Legia z wizji Pana Darka . Legia która od 2011 nie zdobyła w tym roku żadnego trofeum i trzykrotnie skompromitowała się w pucharach rozwalając bardzo korzystny ranking budowany latami przez klub. Legia gdzie Jarząbki Pana Darka cieszą się z transferów z klubu tak jakby był to prywatny komis a nie klub który ma o coś walczyć. Jarząbki które po kolejnej tym razem kluczowej być może na lata kompromitacji w pucharach widzą "postęp' i "progres" po zwycięstwie z beniaminkiem z Częstochowy. W Białymstoku kolejny sprawdzian który może być dla nas rozczarowaniem.
Podpułkownik
  • 1 / 0
MokuLStar

Przewrotnie mówiąc, to z transferów powinni się cieszyć przeciwnicy Kulenovicia i przeciwnicy Carlitosa. Obu już nie ma i powinna zapanować jedność i harmonia. A tak serio, zazwyczaj, zwłaszcza po dobrym występie w pucharach, były rotacje w Legii. Odchodzili Rybus, Borysiuk, Komorowski za Skorży. Odszedł Radović za Berga. Odeszli Nikolić, Prijović czy Vadis.
Taka jest normalna kolej rzeczy w takich klubach jak Legia. Zwłaszcza jeśli brak wpływów z pucharów.
Generał dywizji
  • 0 / 1
Były wpływy z pucharów i też uciekali, ... bo świetny projekt w Chinach, ... bo kasa, ... bo się odkochali w Warszawie.
Przykłady? Rado, Prijo i O'dzidzia
Podporucznik
  • 5 / 10
Niezły paradoks, kiedy trener odwiecznego rywala komentuje formę Legii jarząbki mu wierzą i przyznają rację, a kiedy jakiś były piłkarz, czy osoba związana blisko z Legią ją krytykuje to jarząbki po nim jadą. I kto tu jest trollem :)
no jak to kto ty Ramosku
Bo ja muszę zaczekać na opinię Mamrota, żeby móc mieć opinię na temat formy Legii... niezła sraka z mózgu...
Generał dywizji
  • 6 / 0
"odwiecznego rywala"... Pfff
No, bez jaj.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Ramos26

Myślę, że problem jest szerszy. Być może tę wiarygodność zmniejsza fakt, że są np. byli piłkarze Legii, którzy zawdzięczają jej przynajmniej tyle ile Legia im, a nie wahają się doładować jej przy każdej okazji. A gdy rzeczywistość okaże się inna niż ich wieszczby, nagle siedzą cicho albo odwracają kota ogonem. Casus Kowalczyka.
Może problem jest w tym również, że kibice, którzy widzą sprawę nieco inaczej niż totalni krytycy i potrafią odróżnić wyważone opinie Vrdoljaka, Piekarskiego, Kucharskiego od totalnej krytyki Kowalczyka czy Dziekana, nie wyzywając przy tym nikogo i nie obrażając - są nazywane jarząbkami i traktowane z pogardą.
Bo można widzieć rzeczywistość w kolorowych barwach, a nie tylko czarno-biało, a krytyka może być też konstruktywna.

Mamrot wypowiedział opinię z którą można się zgadzać lub nie. Podobnego zdania natomiast był Gerrard, a on chyba nie jest "odwiecznym rywalem Legii", prawda?

Pozdrawiam.
Tak namarginesie, to jutro jest piątek... trzynastego - kumulacja pecha, tylko dla kogo? Jak bym miał zgadywać, to padnie na Mamrota.
Jest:"jak bym"a powinno być:jakbym.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
"to jutro jest piątek... trzynastego "
To kompletnie nic nie znaczy, no chyba że ktos sie tym przejmuje i zaczyna się programować na gubienie rozumu, koncentracji i tego wszystkiego, co czyni nas "ludźmi jak zwykle"
"gdybym" jeszcze lepiej by pasowało:)
Panie trenerze Mamrot, pełna zgoda odnośnie pańskiego wywodu,że obecna Legia Vuko jest najlepsza od dwóch lat. Mało tego, jest na fali wznoszącej. Ale i pana Jaga wygląda zdecydowanie lepiej od ubiegłorocznej.
Pułkownik
  • 6 / 3
Rozjechać Jagiellonię 3:0 tylko to poprawi mi nastrój.
Napisz do Prezesa. Mówią, że trener uparty i może Ciebie nie posłuchać.
Porucznik
  • 3 / 4
w typerze postawilem wynik 1-2
wudaje mi sie ze mecz bedzie wygladal tak ze szybko stracimy bramke po glupocie ale potem pokazemy Nasza wyzszosc i beda swietne obrony bramkarza baby jagi plus slupki i poprzeczki ale Niezgoda wpakuje dwie mimo wszystko:-)
Porucznik
  • 1 / 1
wydaje....powinno byc
Porucznik
  • 2 / 1
i posiadanie pilki 35-65
ROB sprawa jest prosta Wieteska pierwszy skład my w plecy . Lewczuk my do przodu
Ostatni tekst jest prowokacją skierowaną do hejterów, którzy się schowali i czekają przyczajeni na najbliższą przegraną . Pewnie porażka z Jagiellonią by ich uszczęśliwiła. Znów wylałoby morze hejtu. Mam nadzieję , że trochę poczekacie w swoich norkach. Ciekawi mnie dla czego ludzie nie chcą pisać pozytywów, nawet jak je widzą, tylko czekają jak im ktoś podpowie np. trener Mamrot .
No i co wiecznie sfochowani malkontenci, cierpiący na przewlekły PMS, rządajacy co chwilę zmiany trenera, a potem narzekający na brak stabilizacji i wyników. Opinia tego pana z zewnątrz jest o tyle istotna, że człowiek ten para się zawodowo piłką i ma ciut większe rozeznanie niż jakiś technomuł czy inny pryszczak.
Starszy szeregowy
  • 6 / 2
dobrze, ze ktoś to w koncu powiedzial. Ta drużyna jest najlepiej poukladaną Legią od lat.
Nie dziwi mnie takie mamrotanie Mamrota :P Moim zdaniem to Jaga prezentuje się aktualnie najlepiej od wielu miesięcy i przynajmniej w teorii, to oni powinni być faworytem. Jednak do takiego myślenia trener nie chce dopuścić i próbuje zdjąć presję ze swoich piłkarzy przerzucając poniekąd "musik" na stronę Legii. Legia na pewno nie jest w optymalnej formie, na pewno nie gra najlepszego od dawna futbolu i chyba tylko naiwni wierzą, że tak właśnie jest. Niemniej taka rola trenera, aby troszkę odciążyć psychicznie swoich kopaczy, więc mnie taka wypowiedź zupełnie nie dziwi. Niemniej faworytem meczu jest Jagiellonia, ale nam została już walka wyłącznie o własne podwórko, więc nie pozostaje nic innego jak wygrać w piątek. Każda wygrana mnie ucieszy.
Jaga faworytem????? Przy obecnej dyspozycji Legii nikt w Polsce nie jest przeciw nam faworytem.
Czarnym koniem co najwyżej.
Zabawne.. widzę jakiś odwrotny trend. Jeszcze 2-3 tygodnie temu (zwrócę uwagę na przerwę reprezentacyjną) wszyscy wieszali psy na Legii, na Vukoviciu.. a nagle "nie mamy sobie równych"? Serio? Cieszę się z takiej postawy, bo plucie na swoją drużynę to coś, czego wyjątkowo nie lubię, ale... nie zachłystujmy się wygranymi z beniaminkami.. czy tak na prawdę pozostałymi ligowcami. Jak spojrzeć na tabelę - Legia ogrywała drużyny z jej dolnej części - wyjątkiem Śląsk (remis 0:0) i Pogoń (porażka 1:2). Teraz sezon już w pełni i uważam że pierwszym poważnym sprawdzianem będzie właśnie mecz z Jagiellonią, która do tej pory, nie licząc wtopy z Rakowem, prezentuje się bardzo dobrze. W wybitnej formie jest Imaz (sam zdobył połowę goli, jakie w obecnym sezonie strzeliła Jaga), ale nie tylko on. Statystyki też nie są najlepsze dla Legii - ostatnie 5 meczy na Podlasiu to 0 wygranych Legii i zaledwie jeden strzelony gol...
Uważam że czeka nas bardzo trudny mecz i dopiero on pokaże, czy zasadnym jest mówienie, że żadna z drużyn nie jest faworytem w meczu przeciwko Legii.
Nie jestem wszyscy. Od pierwszego meczu a Asteriksem widziałem, że Vuko poukładał drużynę.
Legia gra wreszcie na miarę swoich możliwości. Jeśli zagramy tak jak z Grekami czy Szkotami, to spokojnie z Jagą wygramy.
Ten Mamrot to albo amator albo podpuszczacz. Nikt się nie da się nabrać na to jego gadanie. Niech poczyta forum, to będzie wiedział, co i jak. Na mój gust, to prowokator, bo jak kibice Legii mówią, że klub w rozkładzie, to chyba wiedzą, co mówią. Nie jest tak że hejtują swój klub zamiast kibicować. Czy ten amator nie wie , że przed chwilą sprzedaliśmy za psie grosze największą gwiazdę. To musi być pułapka, ludziom ze wschodu nie ma co ufać.....
Generał brygady
  • 4 / 3
Po pierwsze nie dziel ludzi na lepszych czy gorszych ze względu na miejsce urodzenia .Po drugie Mamrot urodził się w Trzebnicy.
no i widzisz chłopie ile trolli tyle minusów . Tekst fajny .
Generał brygady
  • 2 / 4
L for ever
Ja się zastanawiam w jaki sposób ludzie którzy nie rozumieją sarkazmu, rozumieją rzeczywistość?
Chyba nie ma szans żeby ją zrozumieli, ale jak mają zrozumieć że tak jest. To jest chyba zamknięte koło?
Sierżant
  • 3 / 1
Boras44:
znowu sam ze sobą piszesz?
Generał brygady
  • 1 / 3
BMW
Gdybym pisał do ciebie, to bym gadał ze sobą, bo z od ciebie może wrócić odgłos pustej beczki.
Pułkownik
  • 2 / 2
Ludzie przecież L for ever sobie ironizuje, trochę chłodu na głowy proszę.
Sierżant
  • 1 / 1
Brakuje jeszcze, żeby wjechał alaryk nawijając o merytorycznych komentarzach Borata i że nie atakuje ad personam :)
Generał brygady
  • 2 / 2
"Dziś to silny zespół, który nie traci bramek i kreuje sytuacje." - zatem stawiam na wynik 0:2.
Pułkownik
  • 0 / 1
2-0, znaczy 0-2 to wynik w sam raz.
Nie mam nic przeciwko aby taka nasza wygrana zapoczątkowała weekend :).
Generał brygady
  • 1 / 0
Zmieniam zdanie. Śniło mi się 0:3. Kto strzelał?... :)
Pułkownik
  • 0 / 0
Niezgoda +Niezgoda i... może Niezgoda?
Ktoś ma coś przeciwko aby tak to wyglądało?
Generał brygady
  • 1 / 0
Pod tym względem nie zapanuje pomiędzy nami niezgoda, choć niech panuje Niezgoda.
Pułkownik
  • 0 / 0
Niech panuje Niezgoda ale tylko Jarosław :)
Niech się rozpędza nam Jarek i nie zatrzymuje nawet na chwilę!
Podpułkownik
  • 4 / 0
Mamrot to trener, który stara się coś wycisnąć ze swojej kadry i stawia na rywalizację piłkarską, a nie nakręcanie piłkarzy i kibiców do niesportowej walki, jak poprzednik. Wydaje mi się, że odkąd on został trenerem Jagi, do rywalizacji z Legią wróciła jakaś normalność.
Pamiętam jak Góralski kasował VOO i bił sobie brawo...
@Piotrek - tamten mecz to był skandal. Nie pamiętam kto go sędziował, ale pozwalał (zawodnikom Jagi) na takie rzeczy, że do tej pory mi ciśnienie skacze, gdy sobie przypomnę..
Goralski powinien wylecieć z boiska po trzeciej interwencji, a ten kretyn z gwizdkiem nic dobie nie robił z polowania.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Zagrania, nie tylko Góralskiego ale też Vassiljeva, przypominały mi żywo postawę piłkarzy Sampdorii podczas meczu z Legią w Genui. Różnica polega na tym, że wtedy transmisja meczu przypominała film z wesela. Dziś mamy taką technikę, że postawę niezgodną z fair play można nie tylko wychwycić, ale też dokładnie opisać.
Niestety jeszcze większą kompromitacją niż postawa sędziego była postawa komentatorów w studio i przyklaskiwanie Probierzowi.
Podpułkownik
  • 2 / 0
ładnie to powiedział
~kot
  • 0 / 0
Mioduski, Marcelino wolny. do roboty
Starszy sierżant
  • 9 / 0
Fajnie, że można się wypowiedzieć o przeciwniku bez fekalicznego morza rzygowin, przeplatanego górnolotnym dowc**em o żonie przeciwnika. Widać, że analiza była zrobiona i zostały z niej wyciągnięte wnioski po stronie Białegostoku. Nigdy fanem pana Mamrota nie byłem, ale miło się czyta konkretne wypowiedzi. Mam nadzieję, że będzie to standardem dla reszty trenerów.
Młodszy chorąży
  • 8 / 0
spojrzenie bez emocji z boku i okiem fachowca; wydaje mi się, że nie powodowane tylko solidarnością zawodową
Szeregowy
  • 5 / 0
W końcu jakiś głos rozsądku w tym morzu hejtu i rzygowin pryszczatych "znafcuf". Dawno nie miałem takiej wiary w mistrzostwo jak w tym sezonie. Nawet przy ostatnim tytule sprawa była niepewna do końca.
Szkoda, że będąc rozstawionym do ostatniej rundy, trafiliśmy na tak mocny zespół jak Rangersi. Pewnie większość innych zespołów byśmy łyknęli i grali teraz w grupie. I wcale nie bylibyśmy chłopcami do bicia. Niestety dla nas Rangersi podnoszą się po upadku i są na dobrej drodze by wrócić niedługo do tego co prezentowali choćby jeszcze kilkanaście lat temu.
Możecie rozliczać po sezonie,ale ja od początku twierdziłem, że jeśli chcemy sukcesów,a nie ma szans na trenera przez duże T,to musi być stabilizacja,a rozumiem ją m.in.jako danie prawdziwej szansy Vukoviciowi. Facet robi postępy, drużyna robi postępy,a rywalizacja o MP rozstrzygnie się w pierwszej połowie dodatkowej rundy-oczywiście na naszą korzyść!
Podporucznik
  • 9 / 2
I tak wiekszosc forum uzna, ze Mamrot tylko czaruje, bo wiadomo solidarnosc trenerow, a Vuko to wiadomo keden z lokow prezesa, i to ecale nie ten najdluzszy. A tak powaznie. Fajnie, ze trener umie docenic drugiego, wlasciwie scharakteryzowac przeciwnika, byc swiadomym jego potencjalu. Mamrot klasa.
~Zenon_Burzawa
  • 7 / 1
Mądrego to aż miło posłuchać. Zgadzam się z Mamrotem, że Vuko zrobił świetną pracę i mocno trzymam za niego kciuki. I bardzo dobrze, że wywalił całą bandę wiecznie zadowolonych z siebie "gwiazdorów" z Kucharczykiem i Carlitosem na czele. Trzeba zaczynać selekcję od właściwej mentalności, a resztę można wypracować.
Generał brygady
  • 12 / 2
Ameryki Mamrot nie odkrył, każdy w miarę ogarnięty to widzi. A że w miarę ogarniętych kibicow jest niewielu na tym forum to inna sprawa. W mediach to wiadomo, Legie zawsze hejtowano, a im grała lepiej, tym był większy hejt bo nas się głównie w Polsce nienawidzi a nie kocha :-) A że kibice budują swoją opinię o wysywy jakis antylegionistow jak Stanowski to co się dziwić:)
Sierżant
  • 4 / 8
Z kim gramy w grupie LE?
Dla kolegi pytam.
Generał brygady
  • 4 / 3
Propagowanie tabliczki mnożenia, w Polsce jest wciąż potrzebne. Niby to żadne odkrycie Ameryki że 2*2=4 ale okazuje się że wielu tego nie wie.
Sierżant
  • 4 / 3
Na razie do osiągnięć Vuko pasuje równanie: 2*0=0.
To tyle na temat podstaw matematyki.
2*2, to może da się ogarnąć, ale 2+2*2 to często duży problem :)
BMW, jak by to powiedzieć, żeby Cię nie urazic. Piłkę mozna odbierać zero jedynkowo - i tak robisz Ty teraz. Są trofea - jest dobrze, nie ma - jest źle. W meczu liczą sie 3 pkt nie wazne w jakim stylu, z jakimi stratami itp. Zero jedynkowo. Tak działa masa, więc nie jesteś wyjątkiem, dlatego karnety na lige nie schodzą, (a zeszły by, jak by nagy trafił z rangers bysmy przeszli) dlatego ludzie uważają, ze kiedyś to było. Można też piłkę odbierać wielowymiarowo, oceniać sobie sytuacje bieżącą, jakość gry, budowę fundamentów i z tego oczekiwać sukcesu w długiej perspektywie, z czasem obserwując, czy analizy się sprawdzają, czy nie, czy w klubie długofalowe idzie ku dobremu, czy nie.
Nie mówię, które podjęcie jest dobre ale pewnym jest, ze kibice sukcesu, którzy zapełniają stadion i kupują karnety, to zerojedynkowicze, Małysze i Kubice, a tydzień temu nagli fani kosza. Wiesz o czym mówię? Dlatego mówię, ze Mamrot ma rację, fani pilki to wiedzą od jakiegoś czasu a fani sukcesu kreowani przez hejterskie media tego nie zrozumieją. Nie ma potrzeby pytać z kim gramy w grupie od, bo w niej nie gramy, trafiliśmy na mocniejszy piłkarsko i finansowo klub, zabrakło nam niewiele żeby ich przejść.
To jak z nauką: są piątki i dyplomy - jest ekstra.
Sierżant
  • 3 / 3
Karnety nie schodzą w tym sezonie, bo kibice widzą beznadziejne zarządzanie, olewczy stosunek do nich, którego nie przykryje wysyłanie listów i wiadomości, ciągłe porazki i brak trofeów w gablocie, której nie można zapełnić ciągłymi bajkami o budowaniu fundamentów.
Nazywanie wieloletnich karnetowiczów ze Wschodniej zerojedynkowi kibicami sukcesu to ciekawa koncepcja :)
Blabla, karnety nie schodzą, bo zeszły sezon był dla kibica pasmem niepowodzeń. Wróci jakość, wrócą kibice.
Bzdura, jak by Nagy trafił, czy Luqintas, i weszlibyśmy do LE, to sprzedaż poleciała by skokowo w górę i taka jest prawda.
Legia jak ogra Płock jest liderem, karnet jest na lige, jak ktos nie kupuje karnetu na lige, bo go "denerwuje" zarządzanie w klubie (a tak naprawdę brak MP), to tak, jest zerojedynkowy. Oczekuje sukcesu czyli tytulu a jak go nie ma, to wybiera sobie skoki, kosza, f1 ewentualnie ciuszki czy wodeczke.
Nie wiem też o co Ci chodzi że wschodnią, tak, tam wiekszosc to kibice sukcesu, którzy zapełniają trybunę jak są sukcesy albo dobry przeciwnik.
Do tego niestety od dawna wiosluje zyleta, co kiedyś było nie do pomyślenia nawet jak MP nie było długimi latami, to właśnie tam frekwencja zawsze była solidna. A dziś? Lipa. I sorry ale jak zyleciarze nie chodzą, bo Legia jak mówisz jest źle zarządzania mimo ostatnimi tygodniamo dobrej gry w piłkę i do dobrego jak na początek sezonu punktowania to tak, to sa też zerojedynkowi Małysze.
Inna grupa to kibice na dobre i zle ale takich jest juz na Legii garstka.
"Obecna Legia to najsilniejsza drużyna z jaką się mierzyłem, ten zespół jest najbardziej kompletny z tych, z którymi grała moja Jagiellonia. Mam na myśli personalia, przygotowanie fizyczne, również taktyczne."

Te dwa zdania mówią wszystko. Ale przecież Vuko to amator który nie ma pojęcia o piłce nożnej i prowadzeniu klubu...
Sierżant
  • 4 / 8
Vuko jest super...zdobył Mistrza, awansował do LE i jest liderem w tabeli, wykreował młodego Kulenovica tylko złe wilki temu zaprzeczają...
BMW

Jeśli spełnieniem Twoich marzeń jest doczłapanie sie do LE kopiąc sie po czołach, czekanie 10 minut z zacisnietymi zębami zeby tylko nikt bramki nie strzelił w Bialymstoku bo przepadnie MP czy opinie ze drużyny przyjeżdżają na Ł3 jak po swoje to Twoja sprawa. Każdy ma swoje postrzeganie na piłkę. Ja widzę że dobra gra zespołu to fundament pod wyniki które prędzej czy później przyjdą.
Sierżant
  • 2 / 4
Spełnieniem moich marzeń są Mistrzostwa Polski i gra w Pucharach.
Jeśli zamiast zdobycia Mistrzostwa nawet w ostatniej kolejce wolisz je spektakularnie przerżnąć i ogłosić to jako sukces, to ładnie masz, ale normalne to nie jest.
A styl zdobycia MP nie ma znaczenia? Nie ma różnicy miedzy zapewnieniem MP kilka kolejek przed koncem sezonu a drżeniem przez 10 minut?
Sierżant
  • 3 / 4
Jeśli doczłapaniem się do Mistrza nazywasz serię 15 meczów bez porażki, rekord klubowy wygranych na wyjeździe i lepszy bilans punktowy, to jak nazwać obecny stan- odpadnięcie LE i wymęczone wygrane z ŁKS, Koroną i Zagłębiem? Zatapianiem się w bagnie i przeciętności?
Pisze m. in. o 11 porażkach w sezonie, gdzie nietrudno policzyć ze właściwie co trzeci mecz to porażka. A to wszystko w sezonie mistrzowskim. Wedlug mnie jak na Mistrza Polski to troche za duzo tych porażek. Stylu czy jakości gry tez trudno bylo sie dopatrzyć. Ale sprobuje inaczej.. co da Ci większą gwarancje sukcesu? w tym przypadku MP. Kopanie sie po czole i prześlizgiwanie sie przez ligowych rywali i zwycieska bramka po centrostrzale czy zorganizowana gra gdzie widać pomysł,jakość i realizowanie wypracowanych schematów?
Sierżant
  • 3 / 4
Pomyliły Ci się sezony, bo gdy czekaliśmy 10 minut na wynik w Białymstoku co nazwałeś doczłapaniem się, to ponieśliśmy 6 porażek w sezonie, co daje rzadziej niż w co 6 mecz.
Kopanie się po czole i prześlizgiwanie się po ligowych rywalach to opis naszych wszystkich zwycięstw ligowych w tym sezonie poza Rakowem, więc faktycznie na sukces nie ma co liczyć.
No tak, racja, tutaj było 6 porażek i 10 minut wyczekiwania na końcowy gwizdek a w następnym sezonie aż 3-punktowa przewaga i tylko 11 porażek.. To tak w skrócie... czy w tym sezonie kopią sie po czole? Jeśli nie widzisz różnicy między tym sezonem a poprzednimi to jednak sie nie dogadamy, pozdrawiam.
~Robert
  • 1 / 0
Pietrek daj spokój. I tak nie zrozumie. Na szczęście psy szczekają karawana jedzie dalej. Zobaczymy na wiosnę jak będzie pewne mistrzostwo czy pojawi się tu i co napisze.
Sierżant
  • 3 / 3
Nie widzę, ale też pozdrawiam.