
Jakub Zieliński: Szkoda, że musiałem odejść z Legii
18.08.2026 12:54
(akt. 18.08.2026 12:55)
– Czym przekonała mnie Legia? Profesjonalizmem i planem na rozwój. Szanuję byłego już dyrektora akademii Marka Śledzia, ponieważ sprawdziło się każde słowo, które mi powiedział. Szkoda, że musiałem odejść z Legii, chciałem zostać w Warszawie, grać w pierwszym zespole i dopiero później wyjechać. Legię mam w sercu, kiedyś chciałbym wrócić – do kibiców, miasta i na ten stadion. W ostatniej kolejce sezonu 2024/25 miałem zagrać ze Stalą Mielec i zadebiutować w Ekstraklasie. Ówczesny trener Legii – Goncalo Feio – był na tak, ale ktoś uznał, że lepiej, abym został na trzy ostatnie kolejki w III lidze i baraże o II ligę, niż zadebiutował w Ekstraklasie. Żałowałem, że nie wystąpiłem przy Łazienkowskiej. Ale może tak miało być?
– Wiem, że Warszawa i Legia to moje miejsce. Pierwszy mecz, który obejrzałem przy ulicy Łazienkowskiej był z ŁKS-em. Kiedy wszedłem i usłyszałem śpiewany przez kibiców, "Sen o Warszawie" miałem ciarki. Nigdy nie zapomnę atmosfery w szatni, żartów Artura Jędrzejczyka czy Pawła Wszołka. Teraz jestem głodny gry, presji i rywalizacji na najwyższym poziomie. Tego mi brakuje. Kocham grać o coś – dopiero wtedy jestem najlepszy.
Całą rozmowę można przeczytać na sport.tvp.pl.

Deco ujawnia: Bernardo Silva chciał trafić do Barcelony, ale klub...

Aleksandar Vuković zwolniony z Widzewa Łódź po słabym starcie sezonu

Deco potwierdza plany przedłużenia kontraktu Raphinhi i nie kryje...

Raków Częstochowa stawia na stabilizację. Świerczewski określa priorytety...

Real Madryt nie odpuszcza. Zubimendi może opuścić Arsenal już w styczniu

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.