Polska - Holandia 1:1
fot. Marcin Szymczyk

Jan Urban: Byliśmy bliżsi zwycięstwa

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: 90minut.pl

15.11.2025 07:50

(akt. 15.11.2025 10:45)

- Cieszy mnie, że mówi się, że byliśmy bardziej konkretni, że bliżsi byliśmy zwycięstwa. Nie chcę powiedzieć, że szkoda, bo moim celem w tym spotkaniu było zobaczyć na tle takiej drużyny jaką jest Holandia kolejny krok do przodu zespołu. Wydaje mi się, że dzisiaj to zrobiliśmy. Wiele tych rzeczy o które prosiłem i chciałem wyegzekwować po prostu było widoczne na boisku. Przede wszystkim szukanie zmiany orientacji gry - to wychodziło nam dzisiaj bardzo dobrze. Tego też byłem ciekaw, bo różnie to wyglądało na treningu - ocenił po meczu Polski z Holandią trener Jan Urban.

- Wydaje mi się, że kibice mogli wyjść ze stadionu zadowoleni z naszej gry. Mówiłem też o tym, że chciałbym w meczu na własnym boisku dłużej utrzymać się przy piłce niż było to w Holandii. To też się wydarzyło i na pewno cieszy. W składzie mieliśmy wiele roszad. Jedne wymuszone kartkami, inne kontuzjami. Taka jest reprezentacja, często takie rzeczy się dzieją i tym bardziej się cieszymy, że ci którzy zastąpili tych brakujących zawodników, zagrali bardzo dobre spotkanie. Indywidulanie można pochwalić zawodników, ale jeśli grasz z takim przeciwnikiem jak Holendrzy to cały zespół musi się prezentować dobrze. I rzeczywiście tak było. Gdyby dwóch, trzech zawodników zagrało poniżej swoich możliwość to nawet byśmy tego meczu nie zremisowali. A byliśmy bliżsi zwycięstwa, co znaczy, że wszyscy zagrali na swoim poziomie i to poskutkowało tym, że mamy pozytywny wynik. Zawodnicy na pewno też nabrali pewności siebie, mają większe zaufanie do tego czego my oczekujemy od nich. Tak to funkcjonuje, że jeśli coś trenujesz, a później wychodzi to na boisku to zawodnik ma większe zaufanie do tego co proponujesz.

- Nie irytuje mnie stracony gol. Wiem, że tam był błąd po prostu. Faktycznie, już przed pierwszym meczem z Holandią wiedzieliśmy, że tych wrzutek na dalszy słupek jest dużo. Dzisiaj kuriozalnie było ich mniej, a strzelili z tego bramkę. Taka jest piłka. Czasami wiesz o atutach przeciwnika, a mimo to cię zaskoczy. Myślę, że jak na reprezentację Holandii nie stworzyli sobie za dużo sytuacji. Owszem, w wielu momentach grali piłką i byli w dłuższym posiadaniu, ale zbyt wiele z tego nie wynikało. Nie oszukujmy się, w tym momencie nie jesteśmy drużyną, która będzie grała otwarcie z Holandią. Wydaje mi się, że to co chcieliśmy osiągnąć przez szybkie ataki, kontrataki czy z odpoczywanie z piłką przy nodze bez zdobywania terenu - to wszystko na tle tego przeciwnika wyglądało na prawdę dobrze. 

- Sebastian Szymański ma problem z przywodzicielem. Ja chciałem zobaczyć go z Piotrkiem Zielińskim i nadal jestem ciekawy jakby to wyglądało. Cieszy mnie to jak się rozwijamy, ale za cztery miesiące ta reprezentacja może być zupełnie inna. Musimy skupić się na monitorowaniu piłkarzy których będziemy mieli do dyspozycji. Tak funkcjonują reprezentacje - teraz spotykaliśmy się co miesiąc, a następnie czeka nas cztery miesiące przerwy. Wszyscy wiemy, że w piłce to bardzo dużo czasu. 

Komentarze (28)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.