
Jan Urban: Byliśmy bliżsi zwycięstwa
15.11.2025 07:50
(akt. 15.11.2025 10:45)
- Wydaje mi się, że kibice mogli wyjść ze stadionu zadowoleni z naszej gry. Mówiłem też o tym, że chciałbym w meczu na własnym boisku dłużej utrzymać się przy piłce niż było to w Holandii. To też się wydarzyło i na pewno cieszy. W składzie mieliśmy wiele roszad. Jedne wymuszone kartkami, inne kontuzjami. Taka jest reprezentacja, często takie rzeczy się dzieją i tym bardziej się cieszymy, że ci którzy zastąpili tych brakujących zawodników, zagrali bardzo dobre spotkanie. Indywidulanie można pochwalić zawodników, ale jeśli grasz z takim przeciwnikiem jak Holendrzy to cały zespół musi się prezentować dobrze. I rzeczywiście tak było. Gdyby dwóch, trzech zawodników zagrało poniżej swoich możliwość to nawet byśmy tego meczu nie zremisowali. A byliśmy bliżsi zwycięstwa, co znaczy, że wszyscy zagrali na swoim poziomie i to poskutkowało tym, że mamy pozytywny wynik. Zawodnicy na pewno też nabrali pewności siebie, mają większe zaufanie do tego czego my oczekujemy od nich. Tak to funkcjonuje, że jeśli coś trenujesz, a później wychodzi to na boisku to zawodnik ma większe zaufanie do tego co proponujesz.
- Nie irytuje mnie stracony gol. Wiem, że tam był błąd po prostu. Faktycznie, już przed pierwszym meczem z Holandią wiedzieliśmy, że tych wrzutek na dalszy słupek jest dużo. Dzisiaj kuriozalnie było ich mniej, a strzelili z tego bramkę. Taka jest piłka. Czasami wiesz o atutach przeciwnika, a mimo to cię zaskoczy. Myślę, że jak na reprezentację Holandii nie stworzyli sobie za dużo sytuacji. Owszem, w wielu momentach grali piłką i byli w dłuższym posiadaniu, ale zbyt wiele z tego nie wynikało. Nie oszukujmy się, w tym momencie nie jesteśmy drużyną, która będzie grała otwarcie z Holandią. Wydaje mi się, że to co chcieliśmy osiągnąć przez szybkie ataki, kontrataki czy z odpoczywanie z piłką przy nodze bez zdobywania terenu - to wszystko na tle tego przeciwnika wyglądało na prawdę dobrze.
- Sebastian Szymański ma problem z przywodzicielem. Ja chciałem zobaczyć go z Piotrkiem Zielińskim i nadal jestem ciekawy jakby to wyglądało. Cieszy mnie to jak się rozwijamy, ale za cztery miesiące ta reprezentacja może być zupełnie inna. Musimy skupić się na monitorowaniu piłkarzy których będziemy mieli do dyspozycji. Tak funkcjonują reprezentacje - teraz spotykaliśmy się co miesiąc, a następnie czeka nas cztery miesiące przerwy. Wszyscy wiemy, że w piłce to bardzo dużo czasu.

Lautaro Martinez znów zachwyca. Włoski dziennikarz nie szczędzi słów...

Calabria o rozstaniu z Milanem: Nie chciałem już mieć do czynienia...

Siedmiu kibiców Sportingu oskarżonych o próbę zabójstwa

Jeremy Sochan poza rotacją Spurs. Co stoi za decyzją trenera?

Real odrzuca Mottę. Juventus znów w finansowym potrzasku




Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.