Jarosław Jankowski
fot. Marcin Szymczyk

Jarosław Jankowski: Czekamy na start prac budowlanych nowej hali

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Interia

13.04.2026 12:20

(akt. 13.04.2026 12:21)

- Nasz budżet? to kwota w okolicach 14 mln zł. Dokładną kwotę mogę podać po zakończeniu rozgrywek. To wynika, że z różnych składowych, które są po prostu ruchome. klub wydaje dzisiaj bardzo dużo pieniędzy na rozwój organizacji. Robimy to świadomie, bo uważamy, że rozwój klubu musi iść równolegle z rozwojem sportowym - mówi w rozmowie z "Interią" Jarosław Jankowski, współwłaściciel koszykarskiej Legii Warszawa.

Na jakim etapie jest budowa hali na Skrze?

- Jest wybrany generalny wykonawca i czekamy na podpisanie umowy i start prac budowlanych.

Wzrosły także budżety poszczególnych klubów. Prezes Łukasz Pszczółkowski - przed rozpoczęciem rozgrywek - ujawnił, że ma budżet na poziomie 14 mln zł. Jakim budżetem dysponuje Legia Warszawa?

- Myślę, że jest bardzo zbliżony do Anwilu Włocławek. Myślę, że jest to kwota w okolicach 14 mln zł. Dokładną kwotę mogę podać po zakończeniu rozgrywek. To wynika, że z różnych składowych, które są po prostu ruchome. Wiem, że prezesowi Pszczółkowskiemu te słowa są nieco wyciągane, ale moim zdaniem kluby powinny chwalić się tym, że mają duże budżety. Oczywiście później każdy prezes jest rozliczany z efektywności tego budżetu i z wyniku sportowego. Sezon jeszcze trwa i wszystko jest możliwe. Anwil - można powiedzieć - jest na zakręcie, ale nadal ma szansę zaistnieć w najważniejszej fazie rozgrywek. Uważam, że PLK potrzebuje silnego Anwilu po to, by się rozwijać i iść do przodu, bo to ważny ośrodek dla naszej ligii. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nasz klub wydaje dzisiaj bardzo dużo pieniędzy na rozwój organizacji. Robimy to świadomie, bo uważamy, że rozwój klubu musi iść równolegle z rozwojem sportowym. Nie można tego zaburzyć.

Czy Legia złoży Andrzejowi Plucie ofertę po zakończeniu sezonu?

- Oczywiście. To jest więcej niż pewne. Czy Andrzej zostanie? Myślę, że to zależy od wielu czynników. Jesteśmy przed tymi rozmowami. Mówiąc szczerze, mam w tej sprawie pewien dysonans. Z jednej strony, bardzo chciałbym, żeby Andrzej został w Legii, ale z drugiej strony, jego odejście do dobrego klubu zagranicznego, w którym będzie miał rolę i zaufanie ze strony trenera, będzie wielkim sukcesem polskiej koszykówki i pomoże w jego rozwoju, Musi też zdać sobie sprawę, że może też trafić do klubu, w którym nie będzie miał ważnej roli i zaufania trenera (jak teraz w Legii) i jego kariera może mocno wyhamować. Na pewno trudna decyzja przed nim. My na pewno złożymy mu ofertę i oczywiście z punktu widzenia Legii bardzo nam zależy, żeby Andrzej został z nami.

Jak pan patrzy na jego rozwój w Legii?

- Bardzo dojrzał jako zawodnik i człowiek. Dzisiaj może już nikt tego nie pamięta, ale zanim on trafił do Legii, to wielu mówiło, że on jest graczem bez przyporządkowania do konkretnej pozycji. Dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że Andrzej jest świetnym rozgrywającym. W ostatnich meczach rozdaje po 10 i więcej asyst, co pokazuje, że bardzo poprawił ten element gry. Poza tą firmową trójką, świetnie reguluje tempo gry i świetnie podaje. Ostatnio dołożył jeszcze jeden komponent w postaci dobrej penetracji i atakowania strefy podkoszowej, czego wcześniej nie robił. Andrzej staje się zawodnikiem kompletnym. Ma duży potencjał i duże umiejętności techniczne. Musi cały czas się rozwijać, bo sky's the limit przed nim.

Zapis całej rozmowy z Jarosławem Jankowskim można przeczytać w "Interii". 

Komentarze (3)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.