
Juergen Elitim: Trudno to wytłumaczyć...
01.02.2026 21:05
(akt. 01.02.2026 21:08)
- Jeśli chodzi o Miletę Rajovicia – jego sytuacja jest naprawdę bardzo trudna. Jesteśmy z nim. Od pierwszego dnia jest częścią zespołu i wszyscy go wspieramy. Oczywiście wymagania są częścią futbolu – to normalne, takie rzeczy się zdarzają. W tym momencie najważniejsze jest, żeby go wspierać. To nasz napastnik, nasza „dziewiątka”. Z mojej strony musi wiedzieć, że stoję za nim i będę go wspierał do końca.
- To on był wyznaczony do wykonania rzutu karnego. Trenujemy to regularnie – to nie żadna loteria. Na treningach strzelał bardzo dobrze, był pewny siebie. Dlatego to on podszedł do piłki. A na końcu… pudłuje tylko ten, kto ma odwagę uderzyć.
O nowym trenerze:
— Jest dobrze. Ciężko pracujemy i myślę, że widać pewną poprawę. Ale nie ma już czasu. Teraz musimy dawać z siebie wszystko w każdy weekend. Przed nami 15 finałów – tyle mamy meczów, żeby odwrócić tę sytuację. Trener przyszedł, żeby nam pomóc. Jest bardzo szczegółowy, jest z nami na każdym kroku, wspiera nas. Dzięki temu na pewno będziemy się rozwijać.
O swojej przyszłości i kontrakcie:
— W tej chwili, szczerze mówiąc, chcę się skupić wyłącznie na drużynie, na wynikach i na naszej sytuacji. Bo dzisiaj – przy minus 15 stopniach i pełnym stadionie – to było coś wyjątkowego. Naprawdę się tego nie spodziewałem. Mówię to prosto z serca. A my dziś nie okazaliśmy wystarczającego szacunku tym ludziom, którzy przyszli nas wspierać, zobaczyć dobrą grę, drużynę, zwycięstwo. To jest dla mnie najważniejsze. Na rozmowy o przyszłości przyjdzie jeszcze czas.
O pracy w okresie przygotowawczym:
— Pracowaliśmy bardzo ciężko przez cały okres przygotowawczy. Uważam, że mieliśmy bardzo dobry okres przedsezonowy. Trener przyszedł z nowymi pomysłami, swoim stylem, zmienił wiele rzeczy, które wcześniej robiliśmy źle – także pod względem mentalnym. Osobiście oczekuję od nas więcej, szczególnie w tercji ofensywnej. To, co trenujemy, staramy się przenosić na boisko. Trener daje nam wiele rozwiązań, chce ułatwić nam grę, ale na końcu to my jesteśmy na boisku i musimy wymagać od samych siebie.
O powtarzających się problemach w meczach:
— To bardzo frustrujące. Przy pierwszym golu miałem deja vu – dokładnie tak samo było z Termaliką. Znowu tracimy bramkę po stałym fragmencie. To kwestia braku komunikacji między nami na boisku. To nasza odpowiedzialność jako zawodników. Musimy zmienić sposób myślenia i podejście do każdego meczu, bo obecna sytuacja jest… trudno to opisać, ale jest dla nas bardzo, bardzo zła. Ten klub zasługuje na coś zupełnie innego – na inną sytuację i inny futbol. Na boisku musimy być bardziej świadomi, brać odpowiedzialność i po prostu działać.
O mentalności zespołu:
— Nie sądzę, żebyśmy byli mentalnie zablokowani. Dzisiaj czułem naprawdę dobrą energię. Początek meczu był w naszym wykonaniu dobry. Po stracie pierwszego gola – wiadomo – w tej lidze jest ciężko, bo zazwyczaj drużyna, która strzela pierwsza, wygrywa. My jednak wróciliśmy do gry. Pokazaliśmy, że potrafimy trzymać się planu i walczyć. Udało się wyrównać. Ale w końcówce zabrakło koncentracji. Być może zaczęliśmy już myśleć o zwycięstwie, zamiast skupić się na obronie przy ostatnim stałym fragmencie. Takie rzeczy musimy poprawić. Musimy być bardziej doświadczeni na boisku, brać odpowiedzialność jako zawodnicy i po prostu zacząć pracować.

Widzew Łódź sięgnie po napastnika Hellasu Werona?

Tomasz Kaczmarek nowym trenerem Rakowa Częstochowa. Podpisał trzyletni...

Michał Synoś wypożyczony z Górnika Zabrze do Bruk-Bet Termaliki Nieciecza

Pogoń Szczecin negocjuje zakup Emana Markovicia. GKS Katowice żąda...

Real Madryt celuje w Declana Rice'a. Arsenal szykuje nowy kontrakt

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.