Kacper Tobiasz
fot. Jan Szurek

Kacper Tobiasz: Myślałem, że ich zmiażdżymy

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: TVP Sport

15.08.2025 13:02

(akt. 15.08.2025 13:07)

– W pierwszej połowie każdy realizował zadania, trzymał się pozycji i nie wymyślał żadnej gry indywidualnej. To jest sport zespołowy. W drugiej odsłonie nam tego zabrakło – mówił w TVP SPORT, po rewanżu z AEK Larnaka, w 3. rundzie el. Ligi Europy, bramkarz Legii Warszawa, Kacper Tobiasz.

– Po przerwie zaczęliśmy latać po boisku zupełnie niepotrzebnie, zamiast trzymać strukturę i zasady, które mieliśmy przyjęte na mecz. Gol AEK trochę wyłączył z nas energię. Potem czerwona kartka rywali, po której zaczęliśmy grać jeszcze gorzej, zamiast lepiej.

– Generalnie, można się cieszyć tylko z pierwszej połowy. Druga, moim zdaniem, po raz kolejny była fatalna. Jestem sfrustrowany, bo po pierwszej odsłonie myślałem, że zmiażdżymy ich 5:0, 6:0. Myślę, że nie tylko ja miałem takie uczucie. Ale jak zaczynamy grać indywidualnie – w sporcie, gdzie gra się 11 na 11 – to może być trudno.

– Stracony gol? Trudno mi sobie teraz przypomnieć, jak ta akcja wyglądała. Bodajże wybijałem do Rubena Vinagre, ten zgrywał w środku, straciliśmy piłkę, potem podanie, kiwka, strzał, gol – jakoś tak było. Rywal (Dorde Ivanović – red.) świetnie uderzył, trzeba mu to też oddać, ale byliśmy na to przygotowani. Mimo że to zawodnik prawonożny, to lubi ścinać do środka i oddać strzał. Niestety, nie udało się tego zablokować, nie obroniłem uderzenia. Mam wrażenie, że ta bramka wyłączyła nas z energii. Mieliśmy wystarczająco dużo okazji, by awansować. Najbardziej szkoda mi sytuacji Milety Rajovcia na 3:0, pod koniec pierwszej połowy. Myślę, że gdybyśmy zeszli do szatni z takim wynikiem, to zupełnie inaczej mogłoby to wyglądać, ale teraz można już tylko gdybać.

– Zmiana systemu? Trener miał taki pomysł, powiedział, że trzeba trochę zaryzykować, że sytuacja wymaga czegoś innego. Moim zdaniem, to była trafna decyzja. W pierwszej połowie wyglądaliśmy bardzo dobrze. Jestem sfrustrowany, że nie przenieśliśmy tego na drugą odsłonę. Jak wspomniałem, mecz powinien się zakończyć tak naprawdę 6:0 dla nas. Szacunek dla rywali, którzy skutecznie wybijali nas z rytmu. Im bardziej uciekał czas, tym było trudniej, bardziej się podpalaliśmy.

Co wiesz o Edwardzie Iordanescu?

Edward Iordanescu
1/9 Edward Iordanescu był piłkarzem m.in. ...

Komentarze (57)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.