Kacper Tobiasz
fot. Łukasz Wiśnowski

Kacper Tobiasz: Potrzebuję odbudować swoją pozycję

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Przegląd Sportowy

02.10.2026 17:08

(akt. 02.10.2026 17:10)

Kacper Tobiasz był gościem podcastu Radosława Majdana w Przeglądzie Sportowym. Były bramkarz Legii Warszawa opowiedział o kulisach odejścia z klubu i transferze do Gaziantep FK. Zdradził, dlaczego zdecydował się na wyjazd z Polski, co przekonało go do tureckiego kierunku i jak wygląda jego aklimatyzacja w nowym kraju.

Dlaczego zdecydowałeś się odejść z Legii i jakie były kulisy twojego przejścia do Gaziantep FK?

– Na pewno pierwszym i najważniejszym punktem jest to, że po prostu skończyła mi się umowa. Drugim było to, że chciałem spróbować swoich sił za granicą. Czułem potrzebę wyjazdu, spróbowania czegoś nowego i zobaczenia, jak to jest. Wiadomo, że w strefie komfortu zawsze jest łatwo i przyjemnie, a poza nią człowiek najbardziej się rozwija.

Nie była to łatwa decyzja, bo z tym miejscem, miastem i klubem cały czas jestem bardzo związany. Ale jakby nie patrzeć, sport to też nasza praca. Ludzie czasami zmieniają miejsce pracy z różnych względów i tak też było w moim przypadku.

Co przekonało cię do kierunku tureckiego? Miałeś inne, konkretne propozycje czy ta była najbardziej zdecydowana?

– Ogólnie toczyło się dużo rozmów, były też jakieś konkrety. Nie będę jednak ich przytaczał, bo nie wiem, czy dane kluby chciałyby, żeby o tym mówić. Dużo rzeczy działo się po cichu.

Na pewno najważniejsze było to, że tutaj dostałem jasną propozycję: przychodzę po to, żeby grać. Klub mnie potrzebował właśnie do tego. To było dla mnie najważniejsze, bo tak naprawdę przez ostatnie pół roku w Legii byłem bez gry, nie licząc trzech pierwszych meczów na wiosnę. Potrzebowałem i nadal potrzebuję odbudować swoją pozycję.

Czy pieniądze były ważnym czynnikiem twojego transferu?

– W ogóle nie patrzyłem na względy finansowe, tylko sportowe. To była jedna z propozycji, które miałem, i po prostu jasno zostało mi przedstawione, że przychodzę tutaj po to, żeby grać i że jestem im do tego potrzebny. To był najważniejszy klucz.

Gaziantep jest twoim pierwszym zagranicznym klubem. Co było dla ciebie najtrudniejsze w pierwszych tygodniach po przeprowadzce do Turcji?

– Na pewno zobaczenie, jak funkcjonuje tutaj kultura. Turcja jest częściowo w Europie, częściowo w Azji, a ja jestem w tej typowo azjatyckiej części. To jedno z najbardziej wysuniętych na wschód miast.

Styl życia jest inny, standard życia również. Co prawda miasto, do którego trafiłem, jest porównywalne wielkością do Warszawy, ale mimo wszystko się różni. No i przede wszystkim pogoda. Przyjechałem tutaj pierwszy raz od dwóch czy trzech miesięcy i mam na sobie długi rękaw.

Wyciągnąłeś sweter z szafy?

– Tak, musiałem. Szczerze mówiąc, cały czas się aklimatyzuję. Na pewno ciężko jest wyprowadzić się z domu po 23 latach życia, pierwszy raz w życiu. Myślę jednak, że w miarę łatwo to poszło. Miałem też ten przywilej, że na miejscu jest Kacper Kozłowski, który bardzo dużo mi pomógł i w sumie cały czas pomaga. Dlatego cały czas gdzieś zerkam i patrzę, co i jak się tutaj robi.

A kiedy pierwszy raz poczułeś, że Legia przestała być miejscem, w którym chciałbyś kontynuować karierę?

– Nie wiem, czy kiedykolwiek poczułem coś takiego, że nie chciałbym tam być. To miejsce jest na tyle wyjątkowe, że myślę, iż każdy, kto chociaż raz był w Ekstraklasie czy właśnie w Legii, chciałby tego doświadczyć. Ja miałem to szczęście, że mogłem przez bardzo wiele lat być częścią tego wszystkiego. W życiu nie nazwałbym tego w taki sposób, że nie chcę tam kontynuować kariery.

Po prostu stwierdziłem, że w tym momencie dla mojej kariery najlepiej będzie spróbować czegoś innego. Nie chcę nazywać tego przerwą, ale właśnie spróbować w innym miejscu. Tych miejsc jest przecież wiele i może to być kolejny krok w rozwoju piłkarskiej kariery.

Co było najtrudniejsze w pożegnaniu z Legią, Łazienkowską, kibicami i drużyną?

– Na pewno codzienne przyzwyczajenia i komfort życia w mieście, w którym wychowywałem się przez całe życie. Wszystkie znajomości, ludzie, których znałem. Cały czas utrzymuję jednak kontakt z osobami, z którymi byłem najbardziej związany.

Myślę, że najtrudniejsze jest to, że twoje życie trochę się zmienia. Poznajesz nowych ludzi, a niektóre kontakty naturalnie przestają działać, bo każdy ma swoje życie i swoje sprawy. Tak to po prostu wygląda.

Masz dopiero 23 lata, przed tobą jeszcze cała kariera, ale myślałeś już o tym, gdzie chciałbyś ją zakończyć? Na przykład w Legii?

– Nie zastanawiałem się, gdzie chciałbym zakończyć karierę, bo nigdy nie wiadomo, jak wszystko się potoczy. Sentymentalny powrót do Legii? Wiadomo, że bym chciał. Fajnie byłoby to spuentować w ten sposób. Jeżeli jednak tak się nie wydarzy, nie będę miał do nikogo pretensji. Wiele czynników musi się złożyć, żeby tak się stało.

Ciężko mi zresztą o tym mówić, bo dopiero co wyjechałem z Legii. Jeszcze nie myślę o tym, żeby tutaj wrócić. Wybiegając jednak bardzo daleko do przodu, mam nadzieję, że przede mną jeszcze 15 lat kariery i zobaczymy, jak to wszystko się potoczy.

Kto zostanie mistrzem Polski w tym sezonie?

– Mam nadzieję, że Legia. Wierzę w to bardzo mocno.

Brakuje ci atmosfery na Łazienkowskiej?

– Nie brakuje, ponieważ oglądam każdy mecz.

Komentarze (34)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.