
Kiko Ramirez: Musimy szanować ten punkt
13.03.2026 23:40
(akt. 14.03.2026 08:02)
- To było trudne spotkanie z rywalem bardzo dobrze zorganizowanym w defensywie, podobnie jak większość zespołów, z którymi ostatnio się mierzymy. Przeciwnik ma dopracowany system obronny i wiedzieliśmy, że będzie to wymagający mecz. Udało nam się wyjść na prowadzenie po stałym fragmencie gry, ale zbyt szybko straciliśmy bramkę wyrównującą. Mimo to uważam, że musimy szanować zdobyty punkt, bo rywal potrafił stworzyć nam wiele problemów, szczególnie przy stałych fragmentach.
- Gdy traci się gola po stałym fragmencie, zawsze oznacza to, że coś nie zadziałało tak, jak powinno. W tej sytuacji zabrakło nam koncentracji, a przeciwnik był bardzo skuteczny. My również mieliśmy swoje okazje i uważam, że poza tym momentem zagraliśmy poprawnie.
- Musieliśmy dokonać zmiany w przerwie, ponieważ Luquinhas otrzymał kilka mocnych uderzeń i nie był w stanie kontynuować gry. Mam wrażenie, że w tej sytuacji sędzia mógł wcześniej zareagować i pokazać kartkę, żeby lepiej chronić zawodników ofensywnych, którzy próbują grać w piłkę. Generalnie jednak praca sędziów była dobra, choć w tym konkretnym momencie można było zareagować inaczej. Na razie wygląda na to, że uraz nie jest poważny, ale musimy poczekać na badania i dokładną diagnozę.
- To był mecz wymagający fizycznie. Stan boiska sprawiał, że zawodnikom trudno było się poruszać i kosztowało ich to bardzo dużo sił. Mimo trudnych warunków staraliśmy się grać w piłkę i uważam, że dobrze się do nich dostosowaliśmy, choć wysiłek był bardzo duży.
- Wiedzieliśmy, że rywal jest groźny przy stałych fragmentach i kontratakach, dlatego próbowaliśmy temu przeciwdziałać. To zespół silny fizycznie, z wysokimi i bardzo mocnymi zawodnikami, więc nie było łatwo. Poza straconą bramką drużyna zareagowała dobrze, a warto pamiętać, że my także zdobyliśmy gola po stałym fragmencie, co również nie jest proste.
- Boisko z każdym dniem wygląda lepiej, choć wciąż nie jest w idealnym stanie. To problem, ale nie traktujemy tego jako wymówki — musimy umieć się do takich warunków dostosować.
- Zmiany, które przeprowadziliśmy, miały dać drużynie więcej energii, bo w pewnym momencie przegrywaliśmy walkę w środku pola pod względem fizycznym. Po wejściu rezerwowych zespół znów nabrał dynamiki. Jestem bardzo zadowolony z pracy zawodników, bo włożyli w ten mecz ogromny wysiłek.
- Muszę też pochwalić kilku piłkarzy, którzy bardzo nam pomogli po wejściu na boisko. Wszyscy dali z siebie dużo energii i pokazali zaangażowanie.
- Oczywiście mogliśmy narzekać na brak jednego z kluczowych zawodników jakim był Capita, który odszedł z klubu, ale nie chcę szukać wymówek. Klub podjął decyzję, zawodnik ma swoją przyszłość i trzeba to zaakceptować. Jesteśmy zadowoleni z pracy, którą wykonujemy, i patrzymy do przodu.

Górnik Zabrze zwycięża Koronę Kielce i dogania lidera Ekstraklasy

Manchester United rozważa transfer Davida Alaby z Realu Madryt. Austriak...

Real Madryt ma czas do 30 maja na aktywację opcji wykupu Nico Paza

Chelsea żąda fortuny za Fernandeza. Szokująca wycena Argentyńczyka

Mateusz Łęgowski zdobywa pierwszego ligowego gola w sezonie dla Eyupsporu



Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.