Kiko Ramirez
fot. Marcin Szymczyk

Kiko Ramirez: Musimy szanować ten punkt

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

13.03.2026 23:40

(akt. 14.03.2026 08:02)

- Było to bardzo wymagające spotkanie, z dużą intensywnością i sporą walką fizyczną. Jestem zmęczony po całym dniu, ale zadowolony z postawy zespołu - podsumował trener Radomiaka, Kiko Ramirez.

- To było trudne spotkanie z rywalem bardzo dobrze zorganizowanym w defensywie, podobnie jak większość zespołów, z którymi ostatnio się mierzymy. Przeciwnik ma dopracowany system obronny i wiedzieliśmy, że będzie to wymagający mecz. Udało nam się wyjść na prowadzenie po stałym fragmencie gry, ale zbyt szybko straciliśmy bramkę wyrównującą. Mimo to uważam, że musimy szanować zdobyty punkt, bo rywal potrafił stworzyć nam wiele problemów, szczególnie przy stałych fragmentach.

- Gdy traci się gola po stałym fragmencie, zawsze oznacza to, że coś nie zadziałało tak, jak powinno. W tej sytuacji zabrakło nam koncentracji, a przeciwnik był bardzo skuteczny. My również mieliśmy swoje okazje i uważam, że poza tym momentem zagraliśmy poprawnie.

- Musieliśmy dokonać zmiany w przerwie, ponieważ Luquinhas otrzymał kilka mocnych uderzeń i nie był w stanie kontynuować gry. Mam wrażenie, że w tej sytuacji sędzia mógł wcześniej zareagować i pokazać kartkę, żeby lepiej chronić zawodników ofensywnych, którzy próbują grać w piłkę. Generalnie jednak praca sędziów była dobra, choć w tym konkretnym momencie można było zareagować inaczej. Na razie wygląda na to, że uraz nie jest poważny, ale musimy poczekać na badania i dokładną diagnozę.

- To był mecz wymagający fizycznie. Stan boiska sprawiał, że zawodnikom trudno było się poruszać i kosztowało ich to bardzo dużo sił. Mimo trudnych warunków staraliśmy się grać w piłkę i uważam, że dobrze się do nich dostosowaliśmy, choć wysiłek był bardzo duży.

- Wiedzieliśmy, że rywal jest groźny przy stałych fragmentach i kontratakach, dlatego próbowaliśmy temu przeciwdziałać. To zespół silny fizycznie, z wysokimi i bardzo mocnymi zawodnikami, więc nie było łatwo. Poza straconą bramką drużyna zareagowała dobrze, a warto pamiętać, że my także zdobyliśmy gola po stałym fragmencie, co również nie jest proste.

- Boisko z każdym dniem wygląda lepiej, choć wciąż nie jest w idealnym stanie. To problem, ale nie traktujemy tego jako wymówki — musimy umieć się do takich warunków dostosować.

- Zmiany, które przeprowadziliśmy, miały dać drużynie więcej energii, bo w pewnym momencie przegrywaliśmy walkę w środku pola pod względem fizycznym. Po wejściu rezerwowych zespół znów nabrał dynamiki. Jestem bardzo zadowolony z pracy zawodników, bo włożyli w ten mecz ogromny wysiłek.

- Muszę też pochwalić kilku piłkarzy, którzy bardzo nam pomogli po wejściu na boisko. Wszyscy dali z siebie dużo energii i pokazali zaangażowanie.

- Oczywiście mogliśmy narzekać na brak jednego z kluczowych zawodników jakim był Capita, który odszedł z klubu, ale nie chcę szukać wymówek. Klub podjął decyzję, zawodnik ma swoją przyszłość i trzeba to zaakceptować. Jesteśmy zadowoleni z pracy, którą wykonujemy, i patrzymy do przodu.

Komentarze (9)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.