
Kilka spostrzeżeń po meczu z Radomiakiem - Niemoc trwa
15.03.2026 15:15
(akt. 17.03.2026 14:40)
Przespany początek - Legioniści fatalnie rozpoczęli spotkanie w Radomiu, jakby jeszcze nie wyszli z szatni. W pierwszej minucie Patryk Kun z boku boiska faulował Jana Grzesika. Na bliższy słupek zagrywał Rafał Wolski, ale piłkę wybijał głową Wojciech Urbański. Futbolówka na 11-metrze trafiła do Luquinhasa, który z powietrza uderzył na bramkę, ale strzał został zablokowany przez ofiarnie interweniującego Rafała Adamskiego. Wolski przeniósł się na drugą stronę boiska i dośrodkowywał z rzutu rożnego. Walkę o pozycję w polu karnym wygrał Maurides z Wojciechem Urbańskim, przeskoczył Rafała Augustyniaka i głową wpakował piłkę do siatki. Grającym z rozmachem gospodarzom wystarczyły dwie minuty by dwukrotnie zagrozić legijnej bramce. Duga próba zakończyła się powodzeniem. Legioniści byli zaskoczeni tak wysokim tempem gry od pierwszego gwizdka sędziego.
Dobra reakcja na straconego gola - Legioniści dobrze zareagowali na gola Radomiaka - błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. Najpierw Kacper Chodyna wywalczył rzut rożny, po chwili Wahan Biczachczjan podawał na wolne pole do Rafała Adamskiego, ale ten przegrał walkę wręcz z rywalem tuż przed polem karnym. Na bramkę uderzał Mileta Rajović, ale strzał został zablokowany i tak powstał kolejny korner. Juergen Elitim posłał piłkę wprost na głowę Radovana Pankova, który strzałem głową pokonał Filipa Majchrowicza. Piłka uderzona była w środek bramki, ale golkiper Radomiaka nie zdążył zareagować. Bramka nie zmieniła obrazu gry, nadal atakowali legioniści. W 11. minucie Kun zagrał na wolne pole do Rajovicia, ten schodząc do boku uderzył, ale Majchrowicz bez problemu obronił. Potem Elitim posłał piłkę za linię obrony do Adamskiego, ten uderzył na bramkę, ale w jej środek i Majchrowicz skutecznie piąstkował futbolówkę. Następnie była niezła akcja Biczachczjana, który rozpędził się, podał do Adamskiego, ten stracił piłkę, ale futbolówka ponownie trafiła do Wahana, który uderzył lewą nogą na bramkę - ale posłał piłkę ponad poprzeczką. Tuż przed przerwą Elitim podał do Adamskiego przed pole karne, ten zszedł do prawej strony i posłał dobry strzał na bramkę, w górny róg, ale Majchrowicz popisał się znakomitą interwencją i sparował piłkę na rzut rożny.
Wszędobylski Adamski - Bardzo dobry mecz rozegrał Rafał Adamski - często się cofał po piłkę do rozegrania, potrafił ciekawym podaniem znaleźć kolegów, fajnie wyglądał w grze kombinacyjnej na jeden i dwa kontakty. Kiedy było trzeba potrafił poprowadzić piłkę przez kilkanaście metrów, kiedy trzeba było mijał rywala i nadawał akcjom odpowiednie tempo lub też potrafił utrzymać tempo akcji. Dochodził też do sytuacji, wybiegał na pozycje i zagrażał bramce przeciwnika. Podejmował dużo trafnych decyzji, popełniał mało błędów. Rywale czasem musieli ratować się faulem by zapobiec niebezpieczeństwu. W sumie oddał 4 strzały na bramkę, wszystkie byłe celne. Podawał 21 razy, w tym 16 razy piłka docierała do adresata. Miał 6 kontaktów z piłką w polu karnym, raz był na pozycji spalonej, dwa razy był faulowany przez rywala. Często ryzykował w ofensywnych pojedynkach, wygrał 3 z 9 ale każdy wygrany stwarzał zagrożenie pod bramką przeciwnika. Wybiegał mecz - przebiegł 10,15 km co było trzecim wynikiem w zespole. Naprawdę bardzo dobra i odpowiedzialna gra. To on wyłożył piłkę do Jeana Pierre Nsame w końcówce spotkania.
Antyfutbol po przerwie - O ile pierwsza część gry mogła się podobać, to po przerwie niestety oczy bolały. Gra toczyła się głównie w środku pola, było dużo błędów z obu stron, nie pomagała murawa, która z każdą upływającą minutą gry była w coraz gorszym stanie. Od 46 minuty do 83 minuty na murawie nie wydarzyło się nic wartego odnotowania, nie było składnych akcji czy strzałów. Z murawy wiało nudą. Do niedokładności i skaczącej piłki na murawie dochodziła spora liczba fauli, które w zarodku miały kasować potencjalne zagrożenie. W zespole gospodarzy wyraźnie brakowało Luquinhasa, który przed przerwą utrzymywał się przy piłce, zmuszał legionistów do fauli, piłka mu nie przeszkadzała, murawa również. Były piłkarz naszego klubu opuścił jednak w przerwie boisko z powodu kontuzji. Emocje nadeszły dopiero w 83. minucie - wtedy po błędzie Pawła Wszołka gospodarze mieli rzut rożny. Wolski krótko rozegrał piłkę z Alvesem Bale, a ten posłał świetny strzał na bramkę zza pola karnego. Piłka zatrzymała się jednak na słupku. W odpowiedzi Adamski wykorzystał błąd obrońców, wycofał piłkę na środek pola karnego, a tam Nsame uderzył pod poprzeczkę - niestety kolejny raz niesamowitą interwencją popisał się Majchrowicz. I to by było na tyle. W sumie w drugiej części gry legioniści oddali jeden celny strzał na bramkę autorstwa Nsame, mieli jeden rzut rożny, ani razu nie byli na spalonym, przebiegli 52,5 km - o trzy kilometry mniej niż w pierwszej części gry. - "W takich warunkach trudno grać w piłkę. Istnieje też ryzyko kontuzji, bo zawodnicy mogą zrobić sobie krzywdę. Uważam, że trzeba coś z tym zrobić, żeby murawy były w lepszym stanie. To ważne nie tylko dla nas, ale również dla kibiców, bo mecze rozgrywane w takich warunkach nie są dobre do oglądania" - podsumował po meczu Nsame.
Niemoc trwa - Jest już połowa marca, sezon powoli dobiega końca, a piłkarze Legii na 13 rozegranych meczów na wyjeździe wciąż mają tylko jedną wygraną - miała ona miejsce w pierwszej kolejce z Koroną w Kielcach, gdzie najlepszy mecz w barwach Legii rozegrał Migouel Alfarela (gol i asysta). Potem było 7 remisów i 5 porażek. Nie będzie łatwo tego wyniku poprawić - legionistów czekają wyjazdy do Szczecina, Poznania, Niecieczy i Gdańska. Kolejny raz Legia straciła gola po stałym fragmencie gry, tym razem po rzucie rożnym. Na szczęście już trzeci raz w tym roku na wyjeździe po stałym fragmencie gry zdobyła też bramkę. Niestety to wciąż za mało by wygrywać mecze, gdyż skuteczność wciąż pozostaje na bardzo słabym poziomie. Tylko przed przerwą szanse na gola mieli Rajović, Adamski, Elitim, BIczachczjan i Pankov. Po przerwie taką okazję miał jedynie Nsame i pozostaje nadzieja, że to on właśnie będzie lekiem na nieskuteczną grę legionistów. W Radomiu po wejściu na boisko dał zespołowi więcej niż dwa razy dłużej grający Rajović.

Górnik Zabrze zwycięża Koronę Kielce i dogania lidera Ekstraklasy

Manchester United rozważa transfer Davida Alaby z Realu Madryt. Austriak...

Real Madryt ma czas do 30 maja na aktywację opcji wykupu Nico Paza

Chelsea żąda fortuny za Fernandeza. Szokująca wycena Argentyńczyka

Mateusz Łęgowski zdobywa pierwszego ligowego gola w sezonie dla Eyupsporu

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.