
Koszykówka: Bolesna porażka na inaugurację finału
08.06.2026 22:22
(akt. 10.06.2026 22:24)
W pierwszym meczu finałowej serii ORLEN Basket Ligi koszykarze Legii Warszawa podejmowali sensacyjnego finalistę z Zielonej Góry, który do fazy play-off awansował dopiero przez turniej play-in. Stołeczny zespół przystępował do rywalizacji w roli faworyta, mając za sobą osiem kolejnych zwycięstw nad Zastalem oraz bardzo przekonujące występy w tegorocznych play-offach. Podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego również mogli jednak pochwalić się znakomitą formą – w tym sezonie dotarli do finału Pucharu Polski, a do Warszawy przyjechali po efektownych zwycięstwach w kolejnych seriach play-off. W składzie Legii zabrakło natomiast Race’a Thompsona, który wciąż zmaga się z problemami zdrowotnymi.
Legioniści znakomicie rozpoczęli spotkanie, obejmując prowadzenie 7:0 po pięciu punktach Ojarsa Silinsa i skutecznej akcji Andrzeja Pluty. Gospodarze bardzo dobrze prezentowali się w obronie i przez ponad trzy minuty nie pozwolili rywalom zdobyć punktów. Niemoc Zastalu przełamał dopiero jego lider Andrzej Mazurczak, trafiając trudny rzut z półdystansu. Od tego momentu gra się wyrównała, a sporo problemów defensywie Legii sprawiał rezerwowy środkowy gości Dwight Wilson, który szybko zapisał na swoim koncie cztery punkty. Warszawianie dominowali jednak na atakowanej tablicy, notując aż sześć zbiórek ofensywnych. Dzięki dobrej obronie i szybkim przejściom do ataku narzucili swój styl gry. Gdyby nie problemy ze skutecznością Matthiasa Tassa, ich przewaga mogłaby być jeszcze wyższa. W końcówce pierwszej kwarty aktywny był po stronie gości Chavaughn Lewis, ale mimo to po 10 minutach Legia prowadziła 25:17. Co równie istotne, gospodarze całkowicie wyłączyli jedną z najmocniejszych broni rywali – rzuty za trzy punkty.
Drugą kwartę lepiej rozpoczęli zielonogórzanie. Poprawili grę w obronie, co pozwoliło im przyspieszyć akcje ofensywne i wygrać początek tej części meczu 10:3. Przy stanie 28:27 o czas poprosił Heiko Rannula. Serię Zastalu przerwał Carl Ponsar, a chwilę później kontratak celną trójką wykończył Jayvon Graves, zmuszając tym razem do reakcji trenera Miłoszewskiego. Po krótkiej przerwie bardzo dobrze prezentował się Jayvon Maughmer, który zdobył siedem punktów i doprowadził do remisu po 36. Tym razem to legioniści mieli problemy z kontrolowaniem zbiórek pod własnym koszem. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do gospodarzy, którzy schodzili do szatni z prowadzeniem 43:39. Przewaga Legii wynikała głównie z indywidualnych akcji poszczególnych graczy, a kluczową postacią Legii do przerwy był Jayvon Graves, mający już na swoim koncie 14 punktów. Zastal odpowiadał natomiast bardziej zespołową koszykówką, notując do przerwy o pięć asyst więcej od warszawian.
Po zmianie stron obie drużyny wróciły na parkiet z dużą energią. W szeregach Zastalu świetnie prezentował się Jakub Szumert, który szybko zdobył siedem punktów, a po czterech minutach gry jego trafienie dało gościom pierwsze prowadzenie w meczu. Problemy ofensywne Legii przełamał dopiero Dominic Brewton, zdobywając punkty z linii rzutów wolnych. Warszawianie po raz kolejny mieli jednak ogromne problemy ze skutecznością w tym elemencie gry, pudłując ostatecznie aż 12 rzutów osobistych. Prowadzenie gospodarzom przywrócił Maksymilian Wilczek, który efektownie ściął pod kosz i wykończył akcję, rozpoczynając serię 10:1 dla Legii. Dopiero celna trójka Chavaughna Lewisa z narożnika zatrzymała napór gospodarzy. Końcówka kwarty była bardzo wyrównana, a ważne punkty dla Zastalu zdobywał Andrzej Mazurczak. To właśnie jego trafienie sprawiło, że przed ostatnią odsłoną Legia prowadziła już tylko 59:57.
Czwartą kwartę od celnej trójki rozpoczął Patrick Cartier, ponownie wyprowadzając zielonogórzan na prowadzenie. Legioniści mieli coraz większe problemy ze sforsowaniem dobrze zorganizowanej defensywy rywali. Przez pierwsze trzy minuty ostatniej odsłony zdobywali punkty wyłącznie z linii rzutów wolnych. Impuls gospodarzom dał Michał Kolenda, który zdobył punkty akcją 2+1, wyprowadzając swój zespół na pięciopunktowe prowadzenie. Goście błyskawicznie odpowiedzieli jednak serią 7:0 i od tego momentu było jasne, że o losach spotkania zdecydują pojedyncze akcje. Od drugiej kwarty to Zastal prezentował się lepiej po bronionej stronie parkietu, skutecznie utrudniając Legii zdobywanie punktów z gry. Przez ponad sześć minut czwartej kwarty warszawianie nie potrafili trafić z akcji, a dopiero na 36 sekund przed końcem przełamał tę niemoc Graves, trafiając za trzy punkty i doprowadzając do remisu 72:72. Emocjonująca końcówka należała jednak do Chavaughna Lewisa. Który na boisku ponownie pojawił się na 2 minuty przed końcem, wchodząc na boisko za łapiącego 5 przewinienie, grającego świetną obronę na Plucie przez całe spotkanie, Conley'a Garrisona. Lewis na 17 sekund przed końcem trafił trudny rzut z półdystansu, dając Zastalowi dwupunktowe prowadzenie. W odpowiedzi faulowany pod koszem Tass stanął na linii rzutów wolnych. Estończyk, który wcześniej trafił tylko jeden z czterech osobistych, tym razem zachował zimną krew i wykorzystał obie próby, doprowadzając do remisu po 74 na 5,5 sekundy przed końcową syreną. Ostatnie słowo należało jednak do Lewisa, który na 1,8 sekundy przed końcem trafił szalony rzut za trzy punkty. W ostatniej akcji meczu próbował jeszcze odpowiedzieć Ojars Silins, ale jego rzut z dystansu był niecelny. Zastal wygrał w Warszawie 77:74 i objął prowadzenie 1:0 w finałowej serii.
1. MECZ FINAŁOWY KOSZYKARSKICH MISTRZOSTW POLSKI: LEGIA WARSZAWA – ORLEN ZASTAL ZIELONA GÓRA 74:77 (25:17, 18:22, 16:18, 15:20)
Legia: Jayvon Graves 28 pkt. 10 zb. 1 as., Michał Kolenda 10 pkt. 2 zb. 1 as., Carl Ponsar 7 pkt. 5 zb. 1 as., Andrzej Pluta 7 pkt. 2 zb. 3 as., Ojars Silins 7 pkt. 5 zb., Dominic Brewton III 7 pkt. 2 zb. 1 as. 3 str., Matthias Tass 5 pkt. 2 zb. 1 as., Maksymilian Wilczek 3 pkt. 2 zb. 3 as., Shane Hunter 0 pkt. 4 zb. 4 as., Wojciech Tomaszewski 0 pkt. 1 zb., Błażej Czapla-, Wojciech Jasiewicz-
Zastal: Jayvon Maughmer 15 pkt. 6 zb. 4 as., Chavaughn Lewis 15 pkt. 1 zb. 3 as. 3 str., Jakub Szumert 14 pkt. 6 zb., Andrzej Mazurczak 11 pkt. 2 zb. 6 as. 4 prz., Patrick Cartier 10 pkt. 6 zb. 1 as. 3 str., Dwight Allen Wilson III 5 pkt., Krzysztof Sulima 4 pkt. 4 zb., Filip Matczak 3 pkt. 3 zb., Conley Garrison 0 pkt. 5 zb. 3 as. 5 fl., Miłosz Majewski-, Marcin Woroniecki-
TERMINY POZOSTAŁYCH MECZÓW FINAŁOWYCH:
10.06 (ŚR) g. 20:15 Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra
13.06 (SO) g. 19:00 Orlen Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa
15.06 (PN) g. 20:15 Orlen Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa
ew. kolejne mecze:
17.06 (ŚR) g. 20:15 Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra
19.06 (PT) g. 20:15 Orlen Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa
21.06 (ND) g. 19:00 Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra

Ian Hoffmann wypożyczony z Lecha Poznań do mistrza Szwecji

Rekord Freiburga: Johan Manzambi za 60 milionów euro do Aston Vilii

Sensacyjny kierunek transferu Salaha. Ma grać dla Besiktasu!

Jakub Adkonis podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk do 2030 roku

Maxime Estève nowym piłkarzem RB Lipsk. Transfer za 25 milionów euro























Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.