
Koszykówka: Cenne zwycięstwo w Zielonej Górze! Legia prowadzi w finale 2:1
13.06.2026 19:54
(akt. 15.06.2026 23:35)
Po dwóch pierwszych spotkaniach finałowej serii Orlen Basket Ligi pomiędzy Legią Warszawa a Zastalem Zielona Góra stan rywalizacji wynosił 1:1. Walka o mistrzostwo Polski przeniosła się do hali CRS, która w sobotni wieczór wypełniła się do ostatniego miejsca. Przed trzecim meczem trener Heiko Rannula zdecydował się na zmianę w składzie – do meczowej dwunastki wrócił Ojars Silins, natomiast poza kadrą znalazł się Matthias Tass.
Legioniści rozpoczęli spotkanie od efektownej, zespołowej akcji zakończonej wsadem Carla Ponsara. W głośnej atmosferze stworzonej przez miejscowych kibiców goście szybko narzucili własne warunki gry, choć pierwsze punkty dla Zastalu zdobył po akcji 2+1 Jayvon Maughmer. Chwilę później warszawianie zanotowali serię 11 punktów bez odpowiedzi i odskoczyli na 13:3. Po czasie dla trenera Arkadiusza Miłoszewskiego niemoc ofensywną gospodarzy przełamał Chavaughn Lewis, a po drugiej stronie parkietu celną trójką z narożnika odpowiedział Maks Wilczek. Legia imponowała przede wszystkim defensywą, skutecznie ograniczając atak rywali, a mimo chwilowego spadku skuteczności w ofensywie kontrolowała przebieg wydarzeń. Po pierwszej kwarcie prowadziła 18:7, dominując również na tablicach (13:6 w zbiórkach).
Drugą kwartę od celnej trójki rozpoczął Patrick Cartier, a legioniści przez ponad trzy minuty nie potrafili znaleźć drogi do kosza. Impas przełamał dopiero DJ Brewton, dając sygnał do kolejnych skutecznych akcji. Po trafieniach z dystansu Michała Kolendy i Ojarsa Silinsa przewaga gości wzrosła do 14 punktów. Po stronie Zastalu długo jedynym ofensywnym punktem odniesienia był Cartier, który skutecznie wykorzystywał grę tyłem do kosza i zdobył pierwsze 11 punktów swojej drużyny w tej kwarcie. Dopiero później wsparł go Jakub Szumert, trafiając dwie trójki. W Legii, mimo niewielkiego dorobku punktowego duetu Jayvon Graves – Andrzej Pluta, ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie inni zawodnicy. Bardzo dobrze prezentował się szczególnie Ponsar, który dołożył siedem punktów w tej odsłonie i był jednym z liderów ofensywy. Ostatecznie na przerwę „Wojskowi” schodzili z prowadzeniem 39:30.
Po zmianie stron skuteczną akcję przeprowadził Maughmer, ale Legia szybko odpowiedziała trójką Pluty, dla którego były to pierwsze punkty w tym meczu. Na początku trzeciej kwarty Krzysztof Sulima rozciął łuk brwiowy Gravesowi, przez co zawodnik Legii musiał na dłużej opuścić parkiet. Nie wybiło to jednak gości z rytmu — legioniści ponownie odskoczyli na 14 punktów. Po stronie gospodarzy swoje pierwsze punkty zdobył wówczas Andrzej Mazurczak, próbując poderwać kolegów do lepszej gry. W tym fragmencie poprawiła się ofensywa obu zespołów, ale to Legia była skuteczniejsza zza łuku i po kolejnych trafieniach „Zieloni Kanonierzy” wyszli już na 17-punktowe prowadzenie. W ostatnich minutach tej odsłony atak Legii nieco się zaciął, co wykorzystali gospodarze, zmniejszając straty. Po 30 minutach goście prowadzili 61:47. Warto podkreślić, że w tym momencie Legia miała aż 18:3 w punktach z szybkiego ataku, choć Zastal w ostatniej kwarcie zdołał ten element praktycznie wyłączyć, samemu dokładając w nim sześć punktów.
Czwartą kwartę od sześciu punktów z rzędu rozpoczął Lewis, a legioniści mieli problemy ze skutecznością w ataku. Impas przełamał świetnie dysponowany tego dnia Ponsar, trafiając swoją trzecią trójkę w meczu. Francuz był najlepszym punktującym Legii — zdobył 22 punkty, do których dołożył 13 zbiórek i 3 asysty. Po kolejnej trójce Pluty warszawianie ponownie odskoczyli na 14 punktów, co zmusiło szkoleniowca Zastalu do wzięcia czasu. Po krótkiej przerwie przez blisko dwie minuty obie drużyny miały problem ze zdobywaniem punktów, aż niemoc przełamał Lewis, trafiając z linii rzutów wolnych. W końcówce Legia odzyskała pełną kontrolę nad spotkaniem i na dwie minuty przed końcem prowadziła już różnicą 17 punktów, dzięki czemu trener Rannula mógł wprowadzić na parkiet głębokich rezerwowych. Ostatecznie Legia wygrała w Zielonej Górze 79:63 i objęła prowadzenie w finałowej serii 2:1.
3. MECZ FINAŁOWY KOSZYKARSKICH MISTRZOSTW POLSKI: ORLEN ZASTAL ZIELONA GÓRA – LEGIA WARSZAWA 63:79 (7:18, 23:21, 17:22, 16:18)
Zastal: Chavaughn Lewis 14 pkt. 4 zb., Patrick Cartier 13 pkt. 6 zb., Jayvon Maughmer 12 pkt. 7 zb. 1 as., Jakub Szumert 8 pkt. 4 zb., Phil Fayne 5 pkt. 4 zb. 1 as. 3 str., Filip Matczak 4 pkt. 3 zb. 2 as. 3 str. fl., Miłosz Majewski 4 pkt., Andrzej Mazurczak 2 pkt. 3 zb. 8 as., Krzysztof Sulima 1 pkt. 3 zb., Conley Garrison 0 pkt. 3 zb. 3 as. 5 str., Dwight Allen Wilson III-, Marcin Woroniecki-
Legia: Carl Ponsar 22 pkt. 13 zb. 3 as., Dominic Brewton III 13 pkt. 2 zb. 3 as., Race Thompson 9 pkt. 4 zb. 1 as., Andrzej Pluta 8 pkt. 1 zb. 7 as., Ojars Silins 7 pkt. 4 zb. 2 as., Michał Kolenda 7 pkt. 4 zb. 1 as., Shane Hunter 6 pkt. 3 zb., Maksymilian Wilczek 5 pkt. 1 zb., Jayvon Graves 2 pkt. 7 zb. 3 as. 3 str., Błażej Czapla 0 pkt. 1 as., Wojciech Tomaszewski 0 pkt. 1 zb.
TERMINY POZOSTAŁYCH MECZÓW FINAŁOWYCH:
15.06 (PN) g. 20:15 Orlen Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa
17.06 (ŚR) g. 20:15 Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra
ew. kolejne mecze:
19.06 (PT) g. 20:15 Orlen Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa
21.06 (ND) g. 19:00 Legia Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra

Oficjalnie. Morgan Rogers w Chelsea za 117 mln funtów!

Arsenal wchodzi do gry o Nico Williamsa. Transfer wart 90 milionów...

Widzew straci Shehu przez klauzulę?!

Oficjalna prezentacja Karima Adeyemiego w Barcelonie już w czwartek

Minimalna porażka Górnika z Fenerbahce. Wciąż wszystko jest możliwe

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.