Legia Warszawa – MKS Dąbrowa Górnicza 84:63
fot. Marcin Szymczyk

Koszykówka: Jarosław Jankowski - Temat Polaków uważam za zamknięty

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: interia.pl

30.06.2026 22:20

(akt. 30.06.2026 22:24)

- Walka o trzecie mistrzostwo z rzędu będzie piekielnie trudna, ale podejmiemy rękawicę. Druga sprawa to Europa. Tutaj mamy ogromny niedosyt. Brak wyjścia z grupy w Lidze Mistrzów, mimo że byliśmy o włos, uważam za naszą największą porażkę ubiegłego sezonu. Chcemy to naprawić - mówi w rozmowie z Interią Jarosław Jankowski, współwłaściciel Legii Warszawa.

Eurocup

- To był poważny temat. EuroCup patrzył na nas z dużym zainteresowaniem, a rozmowy zaszły naprawdę daleko. Kiedy zaczynaliśmy negocjacje, nie wiedzieliśmy jeszcze, jak skończymy play-offy, a chcieliśmy grać albo BCL albo w EuroCup. Druga, kluczowa sprawa: długo nie było pewności, czy Polska otrzyma bezpośrednie miejsce w fazie grupowej Basketball Champions League (BCL). Pierwsze oficjalne stanowisko FIBA zakładało, że dostaniemy tylko eliminacje. Gdybyśmy mieli wybierać: eliminacje w BCL albo pewna grupa w Eurocupie, na pewno poszlibyśmy w kierunku Eurocupu.

- Wiemy, jak wygląda europejska koszykówka. Do samego końca trwają przetasowania w pucharach pod egidą FIBA i Euroligi, ale powiem coś nieoczywistego, o czym trzeba mówić głośno. Moim zdaniem gigantyczny wpływ na to, że Polska dostała ostatecznie bezpośrednie miejsce w grupie BCL miały niedawne Mistrzostwa Świata 3x3 w Warszawie. Organizacja zrobiła na przedstawicielach FIBA piorunujące wrażenie. Infrastruktura, stolica, klimat - to wszystko zagrało. Takie detale budują wizerunek kraju i procentują przy późniejszych decyzjach gabinetowych.

Andrzej Pluta

- Rozmawialiśmy i doskonale wiedzieliśmy, co się święci. Wiedzieliśmy, że Andrzej wybiera kierunek hiszpański. On był po prostu nie do zatrzymania i to nie była kwestia finansów. Pod względem finansowym bylibyśmy w stanie zaoferować mu tyle samo, a nawet przebić Hiszpanów. Ale dla rozwoju Andrzeja transfer do ACB - najlepszej ligi w Europie - to spełnienie marzeń. Z tym nie mogliśmy konkurować. W Polsce osiągnął już absolutnie wszystko: dwa mistrzostwa z rzędu, MVP sezonu zasadniczego, MVP finałów. Żeby pójść do przodu, musiał zmienić ligę na silniejszą. Andrzej był graczem z ogromnym potencjałem, który wszyscy widzieli, ale nigdzie wcześniej nie potrafił odpalić tak spektakularnie jak u nas. Te dwa lata w Legii to był dla niego idealny czas i idealne miejsce, by jego kariera wskoczyła na poziom adekwatny do jego talentu. Cieszę się, że tak się stało. Bardzo trzymam za niego kciuki.

Transfery Polaków

- Naszym celem numer jeden był Szymon Tomczak, którego bardzo chcieliśmy i udało się go podpisać z wyprzedzeniem. Dzięki temu dziś śpimy spokojniej. Zostaje Michał Kolenda, jest Wojtek Tomaszewski, teraz przyszedł Jakub Andrzejewski. Do tego dochodzi nasza utalentowana młodzież z Błażejem Czaplą na czele, który ma już przecież ekstraklasowe doświadczenie. Jesteśmy spokojni. Na ten moment temat Polaków uważam za zamknięty. Całą energię i środki przekierowujemy na rynek zagraniczny. Tam jest teraz najwięcej pracy do wykonania.

Carl Ponsar

- Na pewno nie zostanie z nami Carl Ponsar. Carl czuł się w Warszawie znakomicie, ale jego wielkim marzeniem był powrót do Pro A i to się właśnie dzieje. To zresztą kolejny świetny przykład na to, jak Legia promuje graczy - wyciągnęliśmy chłopaka z Pro B, daliśmy szansę, a dzięki dobrej grze u nas dostał teraz kilka świetnych ofert z francuskiej elity. Co do reszty zawodników - propozycje leżą na stole, decyzje powinny zapaść na dniach.

Komentarze (10)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.