Michał Kolenda Legia Warszawa – Górnik Wałbrzych 81:91
fot. Marcin Szymczyk

Koszykówka: Legia odpadła w ćwierćfinale. Trefl znów lepszy

Redaktor Michał Grzegorczyk

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

19.02.2026 19:18

(akt. 19.02.2026 20:15)

Koszykarze Legii zakończyli udział w Pekao S.A. Pucharze Polski już na etapie ćwierćfinału, przegrywając w Sosnowcu z Treflem Sopot 80:83. Mimo wyrównanego przebiegu spotkania i momentów nawet dziesięciopunktowego prowadzenia, warszawianie nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. O losach meczu zadecydowała nerwowa końcówka i skuteczność sopocian w kluczowych akcjach.

W czwartek w Sosnowcu koszykarze Legii rozpoczęli walkę o Pekao S.A. Puchar Polski, a ich pierwszym rywalem w ćwierćfinale był Trefl Sopot. To starcie zapowiadało się wyjątkowo interesująco – oba zespoły mają identyczny bilans w Orlen Basket Lidze, jednak w bezpośrednich pojedynkach w tym sezonie dwukrotnie górą byli sopocianie. Legioniści przystąpili do turnieju z jasnym celem odzyskania trofeum. Po raz pierwszy w tym sezonie trener Heiko Rannula miał do dyspozycji wszystkich siedmiu zagranicznych zawodników – po kontuzji do składu wrócił Matthias Tass, który mimo braku rytmu meczowego miał wzmocnić zespół w fizycznej walce pod koszem z podkoszowymi Trefla. W związku z tym w meczowej dwunastce zabrakło Shane’a Huntera, który wspierał kolegów wyłącznie z ławki rezerwowych.

Pierwsze punkty w meczu zdobył z linii rzutów wolnych Carl Ponsar, a po chwili zza łuku dwukrotnie trafił Andrzej Pluta. Swoją przewagę pod koszem szybko zaczął wykorzystywać Mikołaj Witliński, który łatwo ogrywał Race’a Thompsona i zdobył pierwsze osiem punktów dla Trefla. Dla Legii punktowali Ponsar i Pluta, co pozwoliło „Wojskowym” objąć prowadzenie 10:8. Trener Heiko Rannula błyskawicznie zareagował, wprowadzając do gry Matthiasa Tassa, by ograniczyć poczynania środkowego rywali. Estończyk szybko zapisał się na liście strzelców, jednak defensywa Legii w strefie podkoszowej pozostawiała wiele do życzenia – gospodarze pierwsze sześć celnych akcji zakończyli z „pomalowanego”. To wyraźnie zirytowało szkoleniowca „Zielonych Kanonierów”, który poprosił o czas. Po przerwie dobre minuty dali rezerwowi, zwłaszcza Dominic Brewton, który w krótkim czasie zdobył siedem punktów. Problemy w obronie jednak nie znikały – warszawianie przegrywali fizyczne starcia z podopiecznymi Mikko Larkasa. W końcówce pierwszej kwarty tempo nieco spadło, obie drużyny poprawiły defensywę i ograniczyły łatwe punkty. Ostatecznie Trefl zdobył aż 18 z 23 punktów spod kosza, a po 10 minutach na tablicy widniał remis 23:23.

Drugą kwartę celną akcją otworzył Paul Scruggs, a po chwili pięć punktów z rzędu zdobył Thompson. Sopocianie odpowiedzieli jednak serią 7:0, wykorzystując przewagę wzrostu – szczególnie aktywny był Kasper Suurorg, dobrze znany trenerowi Rannuli reprezentant Estonii. Po słabszym fragmencie Legii dwukrotnie skutecznie zaatakował Jayvon Graves, choć wciąż zawodziła obrona indywidualna i warszawianie przegrywali pojedynki jeden na jeden. Po kolejnym czasie dla Legii gra w defensywie uległa poprawie, a Graves, szukając pozycji bliżej obręczy, doprowadził do remisu po 39. Trafienie za trzy Pluty dawało nadzieję na przejęcie inicjatywy, lecz do przerwy żadna ze stron nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Ostatecznie do szatni z minimalnym prowadzeniem 45:44 schodzili koszykarze Trefla.

Po zmianie stron obie drużyny rozpoczęły od serii czterech strat z rzędu, a pierwsze punkty po przerwie – po kontrze – zdobył Andrzej Pluta. Szybko odpowiedział jednak trójką Jakub Schenk. Duet obwodowy Pluta–Graves napędzał ofensywę „Wojskowych”, wyprowadzając Legię na trzypunktowe prowadzenie. Dzięki poprawie defensywy stołeczny zespół stopniowo budował przewagę, a po kolejnym trafieniu zza łuku Pluty odskoczył nawet na 10 punktów, zmuszając trenera Trefla do wzięcia pierwszego czasu w tym meczu. Przerwa i zmiany w składzie podziałały mobilizująco na sopocian – szybko odrobili pięć punktów, a wykorzystując błędy w obronie Legii, zniwelowali całą stratę. Po 30 minutach na tablicy wyników widniał remis 63:63.

Czwartą kwartę lepiej rozpoczął Trefl, zdobywając punkty w dwóch pierwszych akcjach. Dla Legii odpowiedział Ojārs Siliņš, jednak poważnym problemem było czwarte przewinienie Tassa, które na dłużej wyłączyło go z gry. Po trójce Suurorga gospodarze wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie, a z czasem powiększyli je do dziesięciu „oczek”. Legioniści mieli trudności z agresywną obroną rywali, zwłaszcza przy wyprowadzaniu piłki. Co prawda zanotowali serię 6:0, lecz na 3,5 minuty przed końcem Tass opuścił parkiet po piątym faulu, co dodatkowo osłabiło rotację podkoszową. Cztery punkty z rzędu Thompsona zmniejszyły straty do dwóch punktów, ale celną trójką odpowiedział Mindaugas Kacinas. W końcówce, przy trzypunktowej stracie, Legia miała jeszcze swoje szanse – najpierw piłkę stracił Pluta, a po chwili Graves nie trafił przy próbie wsadu. Na 12 sekund przed końcem Suurorg trafił z półdystansu, podwyższając prowadzenie do 83:78. Ostatecznie Trefl wygrał 83:80, przekreślając marzenia Legii o odzyskaniu Pucharu Polski.

1/4 FINAŁU KOSZYKARSKIEGO PUCHARU POLSKI: TREFL – SOPOT LEGIA WARSZAWA 83:78 (23:23, 22:21, 18:19, 20:17)

Trefl: Mikołaj Witliński 16 pkt. 6 zb. 2 as., Kasper Suurorg 16 pkt. 4 zb. 3 as., Jakub Schenk 15 pkt. 2 zb. 7 as. 3 str., Paul Scruggs 14 pkt. 8 zb. 4 as. 5 str., Mindaugas Kacinas 11 pkt. 3 zb. 1 as., Kenneth Goins 6 pkt. 5 zb. 4 str., Dylan Addae-Wusu 4 pkt. 2 zb. 4 as., Szymon Zapała 1 pkt. 2 zb., Szymon Nowicki 0 pkt., Szymon Kiejzik-

Legia: Race Thompson 17 pkt. 9 zb. 4 as., Andrzej Pluta 17 pkt. 1 zb. 4 as. 4 str., Jayvon Graves 15 pkt. 6 zb. 3 as. 6 str., Dominic Brewton 9 pkt. 1 zb. 1 as., Carl Ponsar 13 pkt. 6 zb. 2 as. 3 str., Matthias Tass 5 pkt. 1 zb. 2 as., Michał Kolenda 4 pkt., Maksymilian Wilczek 0 pkt. 1 zb. 1 as., Wojciech Tomaszewski 0 pkt., Ojars Silins 2 pkt. 1 zb. 4 as., Błażej Czapla-

Komentarze (11)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.