fot. Marcin Szymczyk

Koszykówka: Legia odwróciła losy meczu w Dąbrowie

Redaktor Michał Grzegorczyk

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

01.05.2026 22:17

(akt. 01.05.2026 22:45)

Koszykarze Legii Warszawa pokonali MKS Dąbrowa Górnicza 90:85, choć w trakcie meczu odrabiali nawet 15 punktów straty. O zwycięstwie przesądziła świetna defensywa w końcówce oraz kluczowa akcja Jayvona Gravesa. To wygrana, która przybliża stołeczny zespół do pierwszego miejsca przed play-offami.

Koszykarze Legii Warszawa rozegrali w piątek w Dąbrowie Górniczej spotkanie, które może okazać się pierwszym z dwóch kroków do zapewnienia sobie pierwszego miejsca przed fazą play-off – wystarczą zwycięstwa z MKS-em oraz w środę z Kingiem. Po drugiej stronie parkietu stanął zespół Artura Gronka, który po marcowej serii czterech wygranych z rzędu w kwietniu wpadł w turbulencje, ale wciąż walczy o jak najwyższe rozstawienie w fazie play-in. W kadrze meczowej Legii zabrakło Michała Kolendy i Ojarsa Silinsa, których z gry wykluczyły drobne dolegliwości.

Świetnie w mecz weszli gospodarze prowadzeni przez Artura Gronka. Wysoki pressing w obronie szybko przyniósł efekt – po 1,5 minuty prowadzili 7:0, po trójce Jakuba Musiała oraz dwóch trafieniach z kontr Dale’a Bonnera i Efrema Montgomery’ego. Od razu po tym fragmencie o pierwszy czas w tym spotkaniu poprosił trener Legii. Pierwsze punkty dla stołecznej drużyny zdobył po przerwie Jayvon Graves, ale natychmiast odpowiedział Luther Muhammad. Legioniści mieli duże problemy w ataku, a dobrze broniący gospodarze napędzali szybkie akcje, powiększając prowadzenie do 14:5. Sporo kłopotów defensywie Legii sprawiał Jamarii Thomas, który po wejściu na parkiet zdobył szybko 7 punktów przy stuprocentowej skuteczności z gry. Przewaga MKS-u urosła nawet do 15 punktów, jednak celną trójką Andrzej Pluta dał sygnał do odrabiania strat. Legia zakończyła kwartę serią 13:0 i po 10 minutach przegrywała już tylko 24:26.

Drugą odsłonę Legia zaczęła od niecelnego rzutu za trzy Pluty, a przez dłuższy czas obie drużyny miały problemy ze skutecznością. Przełamanie przyszło wraz z kontrą zakończoną punktami Race’a Thompsona, co przedłużyło serię Legii do 15:0. Niemoc strzelecką MKS-u przerwał dopiero Martin Peterka celnym rzutem zza łuku. Po kolejnych punktach Thompsona „Wojskowi” objęli pierwsze prowadzenie w meczu, jednak szybkie kontrataki gospodarzy pozwoliły im odzyskać trzypunktową przewagę, a gra się wyrównała. MKS zdobył 26 punktów w nieco ponad siedem pierwszych minut meczu przeciwko najlepszej obronie ligi, by w kolejnych niemal ośmiu minutach dorzucić już tylko siedem „oczek”. Przy remisie 33:33 gospodarze znów podkręcili intensywność w obronie – zwłaszcza pod nieobecność Pluty na parkiecie – i odskoczyli na siedem punktów. W końcówce pierwszej połowy legioniści zdołali jednak zmniejszyć straty i do przerwy przegrywali tylko 44:47.

Po zmianie stron pierwsze punkty zdobył Bonner, a obie drużyny ponownie przyspieszyły tempo gry. Na początku lepiej prezentowali się legioniści, którzy dzięki dobrej obronie wyprowadzali skuteczne kontry i szybko odrobili straty z pierwszej połowy. Gdy jednak wyszli na minimalne prowadzenie, grę gospodarzy uspokoił doświadczony Peterka, zdobywając pięć punktów z rzędu. Legia odpowiedziała zespołową grą, a sygnał do kolejnego zrywu dał Wojciech Tomaszewski, trafiając zza łuku. Dąbrowianie pozostawali jednak bardzo skuteczni w rzutach za trzy punkty, a Muhammad rozgrywał świetne zawody, dzięki czemu po 30 minutach MKS prowadził 70:67.

Czwartą kwartę legioniści rozpoczęli od punktów Carla Ponsara, a chwilę później kontrę wykończył Graves, ponownie dając swojej drużynie minimalne prowadzenie. Gospodarze szybko odpowiedzieli skuteczną akcją Bonnera. W tym fragmencie brakowało skuteczności DJ-a Brewtona, który przez pierwsze 36 minut trafił tylko 4 z 15 rzutów z gry, choć w końcówce dołożył dwa bardzo ważne trafienia na 100% skuteczności. Po akcji 2+1 Ponsara „Wojskowi” osiągnęli najwyższe dwupunktowe prowadzenie, lecz MKS znów odpowiedział – tym razem celną trójką Marcina Piechowicza. Od tego momentu prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie i żadna ze stron nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. W końcówce lepsza obrona Legii, przesądziła jednak o zwycięstwie. Legioniści wymusili aż 17 strat gospodarzy, a w decydującej części ograniczyli skuteczność rzutową rywali do 22%. Po przechwycie i akcji 2+1 Gravesa „Zieloni Kanonierzy” objęli czteropunktowe prowadzenie na 1:12 przed końcem i ostatecznie legioniści wygrali w Dąbrowie Górniczej 90:85, odnosząc 21. zwycięstwo w sezonie. 

29. KOLEJKA ORLEN BASKET LIGI: MKS DĄBROWA GÓRNICZA - LEGIA WARSZAWA  85:90 (26:24; 21:20; 23:22; 15:23)

MKS: Luther Muhammad 15 pkt. 4 zb. 3 as. 5 str. 5 fl., Martin Peterka 14 pkt. 3 zb., Dale Bonner 11 pkt. 6 zb. 3 as., Jamarii Thomas 11 pkt. 6 zb. 3 as. 4 str., Adrian Bogucki 10 pkt. 2 zb. 4 fl., Efrem Montgomery Jr 8 pkt. 13 zb. 3 as. 5 bl., Jakub Musiał 6 pkt. 3 as. 3 str., Aleksander Załucki 3 pkt. 1 zb., Marcin Piechowicz 2 pkt. 4 zb., Jakub Wojdała 1 pkt. 1 zb., Justin Gray 0 pkt., Nikodem Woźny-,

Legia: Jayvon Graves 21 pkt. 3 zb. 3 prz., Andrzej Pluta 18 pkt. 4 zb. 2 as., Dominic Brewton Iii 16 pkt. 3 zb. 3 as., Carl Ponsar 12 pkt. 7 zb., Race Thompson 8 pkt. 1 zb. 1 as., Maksymilian Wilczek 7 pkt. 1 zb. 1 as., Wojciech Tomaszewski 6 pkt. 4 zb., Matthias Tass 2 pkt. 4 zb., Shane Hunter 0 pkt. 3 zb. 3 as., Błażej Czapla 0 pkt., Michał Kolenda-

Komentarze (6)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.