
Koszykówka: Legia przegrywa w Słupsku
08.02.2026 19:30
(akt. 08.02.2026 21:13)
Niedzielny mecz w Słupsku zapowiadał się jako spotkanie pełne podtekstów. Legia, będąca na fali trzech kolejnych zwycięstw, chciała potwierdzić rosnącą formę, natomiast Czarni – po zmianie trenera – pilnie potrzebowali punktów w walce o utrzymanie. Dodatkowego smaczku rywalizacji dodawała osoba nowego szkoleniowca gospodarzy, którym został były trener Legii Ivica Skelin. Chorwat po raz pierwszy poprowadził słupszczan przeciwko swojemu byłemu klubowi.
Pierwsze punkty w meczu zdobył Carl Ponsar, który od początku był bardzo aktywny w ataku. Pod wodzą Skelina Czarni, prezentujący się słabo w tym sezonie, zaczęli grać z dużo większą intensywnością po obu stronach parkietu. Szczególnie widoczne było to w obronie, gdzie zawodnicy gospodarzy wykazywali się dużym zaangażowaniem. Legia miała spore problemy z powstrzymaniem obwodowych graczy Czarnych – przede wszystkim szybkiego Jordena Duffy’ego oraz Chico Cartera Jr. Amerykanie zdobyli wszystkie z pierwszych 13 punktów dla zespołu ze Słupska. Po przerwie na żądanie trenera Rannuli pierwsze punkty dla Legii zdobył Andrzej Pluta, jednak pod koszem przewagę warunków fizycznych skutecznie wykorzystywał mierzący 212 cm Jakub Parzeński. Legioniści zmagali się z bardzo słabą skutecznością, szczególnie w rzutach za trzy punkty, trafiając zaledwie 1 z 9 prób. Również ich gra w obronie pozostawiała wiele do życzenia. W końcówce pierwszej kwarty dobry fragment zanotował Jayvon Graves do spółki z Andrzejem Plutą, którzy ciągneli grę ofensywną Legii. Po 10 minutach gry Czarni prowadzili 25:22.
Drugą kwartę znakomicie rozpoczęli Pluta i Carter, którzy stoczyli pojedynek rzutowy. Lepiej wyszedł z niego rozgrywający Legii, a po jego kolejnej celnej „trójce” Wojskowi objęli trzypunktowe prowadzenie. Gospodarze jednak nie zwalniali tempa – grali z dużą intensywnością i dotrzymywali kroku legionistom, a wraz z upływem czasu zaczęli budować przewagę, imponując energią i agresją w grze. Duże problemy podkoszowym Legii sprawiał w tej kwarcie Earl Penn, a legioniści po raz kolejny w tym sezonie mieli kłopoty ze skutecznością rzutów z dystansu, a defensywa Czarnych skutecznie zagęszczała strefę podkoszową, zatrzymując ofensywę Legii na zaledwie 16 punktach w tej odsłonie. Czarni do przerwy trafili aż 10 z 13 rzutów za 2 i to oni schodzili do szatni prowadząc 44:38.
Po zmianie stron legioniści błyskawicznie zdobyli pięć punktów z rzędu, szybko zmniejszając straty. Mini-serię gości przerwał jednak nowy nabytek słupszczan, Samuel Hines Jr., syn byłego króla strzelców PLK, znanego m.in. z występów w Unii Tarnów. Po stronie Legii bardzo dobry fragment zanotował Graves, który w krótkim czasie zapisał na swoim koncie osiem punktów w drugiej połowie. Choć legioniści poprawili grę w ataku, wciąż mieli duże problemy w defensywie. Wykorzystał to Dominik Wilczek, starszy brat Maksymiliana, zdobywając w tej kwarcie siedem punktów i dając Czarnym impuls do odbudowania przewagi. Gospodarze ponownie zaczęli kontrolować wydarzenia na parkiecie, a po celnej trójce Tima Lambrechta wyszli na dziewięciopunktowe prowadzenie. W dalszej części trzeciej kwarty legioniści popełniali sporo błędów, zwłaszcza w obronie, i po 30 minutach gry Czarni prowadzili 65:62.
Czwartą kwartę celnym rzutem za trzy punkty otworzył Duffy. Legioniści starali się przyspieszyć grę, a skuteczny był w tym fragmencie Dominic Brewton, który szybko zdobył pięć punktów. Goście próbowali ograniczyć ofensywę gospodarzy obroną strefową – ta momentami wybijała Czarnych z rytmu, ale jednocześnie zostawiała sporo wolnego miejsca na obwodzie, co bezlitośnie wykorzystywał Penn, ponownie trafiając zza łuku. Po celnej trójce Pluty i skutecznym rzucie wolnym Gravesa Legii udało się doprowadzić do remisu po 75, jednak Wojskowi cały czas musieli gonić wynik i nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Brakowało płynności w grze, skutecznego wykończenia akcji w kluczowych momentach oraz celności z linii rzutów wolnych, z której legioniści trafili jedynie 10 z 17 prób. Na 48 sekund przed końcem Graves mógł doprowadzić do remisu, lecz wykorzystał tylko jeden z dwóch rzutów wolnych. Chwilę później goście mieli nawet szansę objąć prowadzenie, jednak błąd kroków popełnił Brewton. Czarni wyszli na trzypunktowe prowadzenie, a Pluta próbował jeszcze doprowadzić do remisu rzutem za trzy, lecz jego próba została zablokowana. Ostatecznie Legia przegrała w Słupsku 82:87.
19. KOLEJKA ORLEN BASKET LIGI: CZARNI SŁUPSK - LEGIA WARSZAWA 87:82 (25:22; 19:16; 21:24; 22:20)
Czarni: Chico Carter Jr. 17 pkt. 1 zb. 2 as., Jorden Duffy 13 pkt. 3 zb. 5 as. 3 prz. 5 str., Eral Jarred Penn 12 pkt. 7 zb. 1 as. 4 str., Dominik Wilczek 12 pkt. 4 zb. 2 as. 5 str., Michał Nowakowski 10 pkt. 3 zb., Tim Lambrecht 9 pkt. 3 zb. 2 as., Sam Hines Jr. 7 pkt. 5 zb. 2 as. 5 fl., Jakub Parzeński 7 pkt. 4 zb., Jan Pluta 0 pkt., Cezary Zabrocki-
Legia: Andrzej Pluta 20 pkt. 3 zb. 7 as. 3 str., Jayvon Graves 19 pkt. 6 zb. 1 as., Dominic Brewton 17 pkt. 3 zb. 1 as., Race Thompson 7 pkt. 4 zb. 3 str., Carl Ponsar 7 pkt. 1 zb. 1 as., Ojars Silins 6 pkt. 4 zb. 2 as., Shane Hunter 4 pkt. 3 zb. 4 as. 3 prz. 3 bl. 5 fl., Maksymilian Wilczek 2 pkt. 4 zb. 2 as., Michał Kolenda 0 pkt. 4 zb. 3 str., Wojciech Tomaszewski 0 pkt., Błażej Czapla-

Manchester United sięga po Ibrahima Sangare. 50 milionów euro do...

Real Madryt mierzy w rekordowe €300 mln rocznie z koszulek

Popis Pietuszewskiego i remis Benfiki z FC Porto

Hansi Flick nie traci wiary w Ferrana Torresa

Przełamanie Rajovicia! Legia wygrywa z Cracovią

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.