
Koszykówka: Legia przełamuje Trefl
06.04.2026 17:53
(akt. 06.04.2026 20:41)
Legia Warszawa w Ergo Arenie stanęła przed szansą na przełamanie niekorzystnej serii z Treflem Sopot. Po trzech porażkach w tym sezonie stołeczny zespół przyjechał do Sopotu– wreszcie znaleźć sposób na niewygodnego rywala i umocnić swoją pozycję w czołówce tabeli. W składzie gości wciąż brakowało Ojarsa Silinsa, za to do dyspozycji trenera Heiko Rannuli był wracający po kontuzji środkowy Matthias Tass.
Estoński środkowy od razu wyszedł w pierwszej piątce i szybko zdobył pierwsze punkty z linii rzutów wolnych. Piorunujący początek zaliczył także wracający do Sopotu Michał Kolenda, który w niespełna 2,5 minuty zdobył 8 punktów, a Legia objęła prowadzenie 12:2. Po czasie dla trenera Mikko Larkasa celną trójkę dołożył Carl Ponsar, powiększając przewagę gości do 13 punktów. Impuls do gry Trefla dał jednak ich nowy rozgrywający, Grant Sherfield, który zapoczątkował serię 9:0. Niemoc strzelecką Legii przełamał Dominic Brewton, ale goście wciąż mieli problemy z ograniczeniem bardzo fizycznie grającego Paula Scruggsa. Gra się wyrównała, a w końcówce kwarty legioniści ponownie nieco przyspieszyli. Gospodarze odpowiadali jednak pod koszem – skuteczny był Mikołaj Witliński, który zdobył 8 punktów w końcówce tej części gry. Po pierwszych 10 minutach Legia prowadziła już tylko 28:26.
Drugą kwartę celną trójką otworzył Andrzej Pluta, który przed meczem został uhonorowany nagrodą MVP lutego i marca w Orlen Basket Lidze. Legioniści ponownie odskoczyli na siedem punktów, jednak za każdym razem, gdy Tass siadał na ławce, przewagę fizyczną pod koszem wykorzystywali wysocy Trefla i gospodarze odrabiali straty. Na 3,5 minuty przed przerwą, po skutecznej akcji tyłem do kosza Mindaugasa Kacinasa, sopocianie po raz pierwszy w tym meczu objęli prowadzenie. Po czasie dla trenera Rannuli odpowiedział Brewton, przywracając Legii przewagę, jednak kolejne rzuty z narożnika trafiał Dylan Addae-Wusu, notując stuprocentową skuteczność w tym elemencie. Ostatecznie bardziej zespołowo i skuteczniej grający gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem 50:48.
Po zmianie stron obie drużyny miały problemy z płynnością gry. Jako pierwszy wykorzystał to pod koszem Witliński, ale po chwili Legia odpowiedziała – pięć punktów z rzędu zdobył Pluta, a trójkę dołożył Jayvon Graves, co zmusiło trenera Trefla do wzięcia czasu. Tym razem to „Zieloni Kanonierzy” narzucili wysoką intensywność – dobre fragmenty notowali Graves i Race Thompson, a po punktach tego drugiego Legia prowadziła już 68:55. Gospodarze ponownie poprosili o przerwę i poprawili grę w obronie, co szybko przełożyło się na zmniejszenie strat. Legioniści przez ponad dwie minuty nie potrafili zdobyć punktów, a ich niemoc przerwał dopiero jednym rzutem wolnym Ponsar. Końcówka kwarty należała jednak do Trefla – ostatnie cztery minuty wygrali 10:2 i po 30 minutach Legia prowadziła już tylko 72:65.
Czwartą kwartę skutecznie rozpoczął Graves, ale mecz stał się jeszcze bardziej fizyczny, co przyniosło m.in. dwa faule ofensywne. Gdy wydawało się, że to Trefl łapie rytm, trójki Thompsona i Kolendy ponownie dały Legii dwucyfrową przewagę. Gospodarze szybko odpowiedzieli – najpierw trafił Suurorg, a chwilę później dwie trójki w kontrze dołożył Sherfield, zmniejszając straty do trzech punktów. Legia utrzymywała prowadzenie, jednak zbiórki w ataku i kolejne rzuty z dystansu Trefla trzymały wynik na styku. Na nieco ponad trzy minuty przed końcem parkiet za pięć fauli opuścił Scruggs. W decydujących momentach odpowiedzialność po stronie Legii wziął na siebie Brewton, który mimo przeciętnego wcześniej występu, skutecznie prowadził akcje zespołu. Na 50 sekund przed końcem Suurorg trafił za trzy i gospodarze zbliżyli się na punkt, ale chwilę później akcję 2+1 wykorzystał Brewton. Legioniści nie oddali już prowadzenia i wygrali w Sopocie 100:94, odnosząc pierwsze zwycięstwo nad Treflem w tym sezonie.
24. KOLEJKA ORLEN BASKET LIGI: ENERGA TREFL SOPOT-LEGIA WARSZAWA 93:100 (26:28; 24:20; 15:24; 28:28)
Trefl: Paul Scruggs 16 pkt. 3 zb. 5 as. 7 str. 5 fl., Mindaugas Kacinas 15 pkt. 4 zb. 2 as., Dylan Addae-Wusu 14 pkt. 6 zb. 1 as. 3 str., Kasper Suurorg 13 pkt. 1 zb. 6 as., Grant Sherfield 13 pkt. 6 as., Mikołaj Witliński 10 pkt. 4 zb. 2 as., Kenneth Goins 8 pkt. 10 zb. 4 as., Szymon Zapała 4 pkt. 3 zb. 3 as., Franciszek Chac-, Szymon Kiejzik-, Szymon Nowicki-
Legia: Michał Kolenda 17 pkt. 5 zb. 1 as., Dominic Brewton 14 pkt. 3 zb. 3 as., Carl Ponsar 14 pkt. 4 zb. 2 as., Jayvon Graves 13 pkt. 8 zb. 4 as. 3 prz., Race Thompson 12 pkt. 6 zb. 2 as., Andrzej Pluta 11 pkt. 11 as., Shane Hunter 9 pkt., Matthias Tass 8 pkt. 3 zb 3 as., Maksymilian Wilczek 2 pkt., Błażej Czapla-, Wojciech Tomaszewski-








Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.