Jayvon Graves
fot. Marcin Szymczyk

Koszykówka: Ostatni domowy mecz w tym roku

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: legiakosz.com

22.12.2025 22:39

(akt. 22.12.2025 22:52)

Przed nami ostatnie domowe spotkanie koszykarskiej Legii w roku 2025. To mecz 1. kolejki, przeniesiony na 23 grudnia (godz. 19:00), ze względu na zmienioną datę turnieju o Superpuchar Polski. Warszawiacy podejmą w hali na Bemowie beniaminka Orlen Basket Ligi – Miasto Szkła Krosno.

Ekipa z Podkarpacia zajmuje obecnie ostatnie miejsce w ligowej tabeli, a w tym sezonie nie wygrała jeszcze na wyjeździe. Krośnianie mierzyli się z Legią na początku okresu przygotowawczego, a mecz zakończył się minimalną wygraną Legii.

W Krośnie już kilka tygodni temu zaczęto wprowadzać zmiany, które mają pomóc w utrzymaniu w ekstraklasie. W drugiej połowie listopada, łotewskiego szkoleniowca Edmundsa Valejkę (pod wodzą którego krośnianie mieli bilans 1 – 7) zastąpił Słowak – Maros Kovacik. Valejko w Krośnie nie tylko wywalczył awans do ekstraklasy, ale pracował od grudnia 2022 roku. Dyrektor sportowy klubu, Michał Baran (był pierwszym trenerem krośnieńskiego zespołu, kiedy ten rywalizował z Legią w finałach play-off I ligi) uznał, że zmiana jest konieczna, jeśli zespół ma wyjść z kryzysu. Kovacik w przeszłości pracował już w Polsce – w latach 2022-23 był szkoleniowcem GTK Gliwice.

Jeszcze przed zatrudnieniem słowackiego szkoleniowca, w Krośnie doszło do pierwszej roszady w kadrze zespołu. Javontae Hopkins, 24-letni rozgrywający po sześciu spotkaniach, w których zdobywał śr. 10.5 pkt. został zwolniony. Zakontraktowano doświadczonego, 35-letniego środkowego, Ivicę Radicia. Chorwat w przeszłości grał w Anwilu, Treflu i Zastalu. W minionym sezonie w barwach Benfiki został mistrzem Portugalii. W klubie postawiono m.in. na znanego z występów przed paru laty (w sezonie 2021/22) w Toruniu – Maurice'a Watsona. Rozgrywający ma średnio 13.4 pkt. i 7.7 as. w 27,5 min. i jest zdecydowanie jedną z najjaśniejszych postaci w drużynie. Ostatnie dwa sezony spędził w drugiej lidze tureckiej. Najlepszym strzelcem ekipy z Podkarpacia jest doskonale znany trenerowi Rannuli estoński skrzydłowy, Leemet Bockler. Dwa ostatnie sezony spędził w Kalevie/Cramo, a obecnie ma śr. 17.3 pkt. oraz 4.6 zb. na mecz i bardzo dobrze rzuca z dystansu (41%).

Drugi sezon w Krośnie rozgrywa obwodowy Charles Jackson III, który w dużym stopniu przyczynił się do wywalczenia awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. W pierwszej lidze zdobywał 19.3 pkt., obecnie 12.3 pkt. oraz 3.5 as. i nieźle trafia z dystansu (36,7% za 3). Pod koszem zmiennikiem dla Radicia jest Terrell Brown-Soares (śr. 10.2 pkt. i 7.6 zb.). Zawodnik w poprzednich latach grał w Brnie oraz Steaule Bukareszt. Całkiem nieźle, szczególnie jak na środkowego, radzi sobie z rzutami z dystansu (43,2% za 3). Zdecydowanie mniejsze role w zespole odgrywają Polacy. Jan Wójcik spędza na parkiecie śr. 14 min. i ma 5.2 pkt. Pierwszopiątkowy Michał Jankowski, grający na "dwójce", grywa 13,5 min., zaś Hubert Łałak, który swego czasu pierwsze punkty zdobył przeciwko Legii w barwach Trefla (10 min). Ponadto po 5-6 minut na parkiecie pojawiają się Przemysław Wrona (grywał przeciwko Legii jeszcze na zapleczu ekstraklasy w barwach Sokoła Łańcut), Jan Góreńczyk oraz Michał Chrabota.

Miasto Szkła sezon rozpoczęło od pięciu kolejnych meczów domowych. Wygrali tylko ostatni z nich – z Górnikiem Wałbrzych, za to bardzo przekonująco (+16). Później przegrali kolejnych pięć spotkań, w tym wszystkie cztery wyjazdowe, aż w ostatniej kolejce przełamali się i pokonali (po dogrywce) na własnym parkiecie MKS Dąbrowa Górnicza, co doprowadziło do zmiany trenera w Dąbrowie Górniczej. Kapitalne spotkanie rozegrał Watson, który do 16 punktów dołożył 10 asyst, a z nim na parkiecie zespół z Krosna miał najlepszy bilans (+10).

Legia w ostatnią sobotę wygrała w Gliwicach, przerywając serię sześciu porażek (w tym czterech ligowych). Wygrana nie przyszła łatwo, ale legioniści na pewno na nią zasłużyli. O kryzysie nie byłoby pewnie w ogóle mowy, gdyby nie pechowo przegrywane końcówki z Rytasem, Górnikiem Wałbrzych i Heidelbergiem. W Gliwicach Legia wytrzymała ciśnienie w końcówce i nie pozwoliła gliwiczanom uwierzyć w przełamanie. Stołeczny zespół radzić sobie musiał bez trzech podstawowych graczy, czyli Michała Kolendy, Ojarsa Silinsa i Matthiasa Tassa. Wszystkich trzech zabraknie również we wtorek, ale nawet wobec tych braków, podopieczni Heiko Rannuli będą zdecydowanym faworytem przedświątecznego spotkania.

Obie drużyny po raz ostatni mierzyły się przed sześciu laty. Tyle bowiem przyszło czekać zawodnikom z Krosna na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Ostatnie trzy (z czterech) mecze kończyły się zwycięstwami Legii. Wcześniej oba zespoły mierzyły się na zapleczu ekstraklasy, w tym w pamiętnych – niezwykle zaciętych finałach w sezonie 2015/16, które zakończyły się triumfem krośnian (3:2).

Bilety na mecz kupować można TUTAJ. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:00, a bezpośrednią transmisję będzie można obejrzeć na YouTube. W trakcie spotkania nie zabraknie atrakcji zarówno dla najmłodszych, dla których będzie przygotowany kącik dziecięcy (pod główną tablicą wyników), z kolei Cheer Angels szykują świąteczny repertuar. W sklepie pojawią się nowości – bluzy i koszulki "Mistrz Polski", do których zakupu serdecznie zachęcamy. W przerwie meczu będzie miała miejsce Koszykarska Kumulacja LOTTO, w której do wygrania będzie 7000 złotych.

Tabelę OBL i więcej informacji o koszykówce znajdziecie na podstronie dot. stołecznej sekcji, TUTAJ.

Komentarze (2)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.