Andrzej Pluta
fot. Marcin Szymczyk

Koszykówka: Śląsk Wrocław rozbija niepokonaną Legię

Redaktor Michał Grzegorczyk

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

14.11.2025 21:57

(akt. 14.11.2025 22:27)

Śląsk Wrocław rozbił niepokonaną dotąd Legię Warszawa w hitowym meczu 8. kolejki Orlen Basket Ligi. W hali Orbita gospodarze od pierwszych minut narzucili twarde, fizyczne warunki gry, dominując rywala w każdym elemencie i triumfując 98:84. Wrocławianie imponowali skutecznością i pewnością siebie, podczas gdy Legia – osłabiona brakiem Matthiasa Tassa i chorego Bena Shungu – nie potrafiła znaleźć sposobu na skutecznych graczy Ainarsa Bagatskisa.

W hali Orbita we Wrocławiu Śląsk podejmował niepokonaną dotąd Legię Warszawa, a stawką meczu było nie tylko zwycięstwo w prestiżowej rywalizacji, lecz także umocnienie pozycji w czołówce tabeli. Śląsk to zespół grający bardzo fizycznie, dlatego Legioniści musieli zachować pełną koncentrację w obronie, a kluczowym elementem miała być walka na tablicach. W składzie Legii wciąż brakowało wracającego do zdrowia Matthiasa Tassa, a choć w meczowej kadrze znalazł się Ben Shungu, z powodu choroby było wiadomo, że nie pojawi się na parkiecie.

Spotkanie od pierwszych minut dostarczało emocji i potwierdziło, że starcia tych dwóch drużyn zawsze mają wyjątkowy charakter. Wynik otworzył skuteczną akcją Stefan Djordjević, a po drugiej stronie parkietu piłkę po zbiórce efektownym wsadem dobił Shane Hunter. Po celnej trójce Jakuba Nizioła gospodarze ponownie objęli prowadzenie i to oni lepiej rozpoczęli mecz – Legia miała problemy po obu stronach boiska, a Śląsk prowadził 10:4. W drużynie trenera Heiko Rannuli długo zawodziła skuteczność liderów – Jayvona Gravesa i Andrzeja Pluty, którzy przez kilka minut nie mogli „wstrzelić się” w kosz. Przełamanie przyszło dopiero po trafieniu z dystansu Gravesa, który zmniejszył straty do minimum, a chwilę później trójka Pluty doprowadziła do remisu. Wciąż jednak słabo wyglądała obrona jeden na jednego w wykonaniu legionistów – swoje przewagi wykorzystywali silny fizycznie Noah Kirkwood oraz szybki Issuf Sanon. To właśnie ich energia i przewaga fizyczna pozwoliły gospodarzom narzucić tempo gry, dzięki czemu po pierwszej kwarcie Śląsk prowadził 24:20.

W drugiej odsłonie Legioniści nadal mieli duże problemy w defensywie. Po trójce Aleksandra Wiśniewskiego przewaga Śląska wzrosła do siedmiu punktów, ale dobry fragment miał Shane Hunter, który zdobył cztery punkty z rzędu. Mimo to bardzo aktywny pozostawał Sanon, imponując w ofensywie i tocząc zacięty pojedynek z Plutą. Obrona Legii wciąż jednak nie funkcjonowała najlepiej, co zmusiło trenera Rannulę do wzięcia czasu przy dziewięciopunktowej stracie. W kolejnych fragmentach warszawianie nie potrafili znaleźć sposobu na Djordjevića, który skutecznie wykorzystywał przewagę pod koszem. Najlepszym zawodnikiem Legii w pierwszej połowie był Race Thompson, zdobywca 11 punktów. Obrona gości pozwoliła jednak wrocławianom nabrać pewności siebie – gospodarze trafili aż osiem trójek do przerwy, a po kolejnym celnym rzucie Kadre Gray’a ich przewaga wzrosła do 17 punktów. Ostatecznie Śląsk schodził do szatni prowadząc 56:41, dominując w pierwszej połowie w walce na tablicach i trafiając z rewelacyjną 60-procentową skutecznością z gry, przy zaledwie 38% po stronie Legii.

Po zmianie stron Thompson zdobył pięć punktów z rzędu, dając sygnał do walki, jednak chwilę później dwie kolejne trójki gospodarzy rozpoczęły serię 9:0 dla Śląska. Dopiero skuteczna akcja Wojciecha Tomaszewskiego przerwała ten fragment dominacji wrocławian. Śląsk całkowicie kontrolował przebieg meczu, a Djordjević w momentach, gdy Thompson odpoczywał na ławce, wyglądał jak zawodnik z innej ligi, niemiłosiernie ogrywając Huntera pod koszem. Po akcji 2+1 w wykonaniu Gray’a przewaga gospodarzy wzrosła już do 25 punktów. W ofensywie Legii niemal niewidoczni byli – Jayvon Graves, Michał Kolenda, Ojars Silins i Carl Ponsar, którzy razem trafili tylko 3 z 22 rzutów z gry, a defensywa całego zespołu prezentowała się przez cały mecz fatalnie. Przy takiej dysproporcji trener Rannula zdecydował się dać więcej minut młodym zawodnikom – Błażejowi Czapli i Maksowi Wilczkowi. Obaj odwdzięczyli się niezłymi występami, a ten pierwszy 17-latek, trafił dwie trójki, zdobywając swoje pierwsze punkty z gry w Orlen Basket Lidze i kończąc mecz mając 8 punktów i 5 asyst. Z kolei 22-latek, Wilczek uzbierał 12 „oczek” i 2 zbiórki. Po trzech kwartach Śląsk, grający z ogromną pewnością siebie i swobodą, prowadził już 86:65.

Ostatnią odsłonę Legioniści rozpoczęli od punktów Wilczka z kontry i przez chwilę poprawili obronę, co dawało nadzieję na choćby częściowe odrobienie strat. Jednak z czasem widać było coraz większe rozprężenie – wielu zawodników wyglądało, jakby myślami było już przy wtorkowym meczu z Rytasem Wilno. Śląsk w piątkowy wieczór dosłownie wybił Legii koszykówkę z głów, dominując w każdym elemencie gry. Końcowe minuty były już pokazem pewności i zabawy w wykonaniu wrocławian, którzy rozbili dotąd niepokonaną Legię 98:84. Gospodarze wygrali zbiórkę 40:29 i trafiali z imponującą 56-procentową skutecznością z gry, potwierdzając pełną dominację od początku do końca spotkania.

8. KOLEJKA ORLEN BASKET LIGI: ŚLĄSK WROCŁAW – LEGIA WARSZAWA 98:84 (24:20, 32:21, 30:24, 12:19)

Śląsk: Stefan Djordjević 22 pkt. 8 zb. 1 as., Issuf Sanon 20 pkt. 2 zb. 4 as. 3 str., Kadre Gray 13 pkt. 5 zb. 9 as. 3 str., Ajdin Penava 11 pkt. 5 zb., Jakub Nizioł 9 pkt. 2 zb. 3 as. 3 str., Jared Coleman-Jones 8 pkt. 2 zb., Aleksander Wiśniewski 6 pkt. 3 zb., Noah Kirkwood 5 pkt. 2 zb. 3 as., Jakub Urbaniak 4 pkt. 7 zb., Błażej Kulikowski 0 pkt. 1 zb., Błażej Czerniewicz-, Tymoteusz Sternicki-

Legia: Race Thompson 21 pkt. 6 zb. 2 as., Shane Hunter 16 pkt. 6 zb. 1 as. 3 prz., Andrzej Pluta 13 pkt. 3 as. 3 prz. 3 str., Maksymilian Wilczek 12 pkt. 2 zb. 1 as., Błażej Czapla 8 pkt. 1 zb. 5 as., Jayvon Graves 5 pkt. 5 zb. 1 as., Wojciech Tomaszewski 4 pkt., Ojars Silins 3 pkt. 4 zb. 2 as., Michał Kolenda 2 pkt. 3 zb. 1 as., Carl Ponsar 0 pkt., Ben Shungu-

Tabelę OBL i więcej informacji o koszykówce znajdziecie na podstronie dot. stołecznej sekcji, TUTAJ.

Komentarze (7)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.