Koszykówka: Udane rozpoczęcie sezonu

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

07-10-2018 / 21:11

(akt. 02-12-2018 / 11:22)

Koszykarze Legii Warszawa w pierwszym meczu w nowym sezonie wygrali na wyjeździe z TBV Startem Lublin 81:67, choć do przerwy do gospodarze prowadzili 43:32. - Cieszymy się bardzo, zagraliśmy ambitnie i skutecznie - zwłaszcza w drugiej połowie. Chcieliśmy dobrze zacząć i to się udało - powiedział po spotkaniu kapitan naszej drużyny, Sebastian Kowalczyk.

Legia na pierwszy mecz w sezonie wyszła w następującym składzie: Sebastian Kowalczyk, Morayo Soluade, Michał Kołodziej, Omar Prewitt, Rusłan Patiejew. Wynik punktowy Legii otworzył rzutem za trzy punkty Prewitt. W pierwszej kwarcie widać było dużo nerwowości w grze z obu stron. Przez dłuższy czas utrzymywał się niski wynik 4:3 dla Legii. Ofensywny impas przerwał Marcin Dutkiewicz, który w tej części meczu trafił dwie trójki, w tym jedną z faulem. Po wyrównanych pierwszych 10 minutach Start prowadził nieznacznie 18:16.

 

W drugiej części próbkę swoich umiejętności pokazał James Washinghton. Amerykański rozgrywający zdobył aż 11 punktów trafiając trzykrotnie zza łuku. Dzięki jego postawie gospodarze na przerwę schodzili prowadząc 43:32. Legioniści nie radzili sobie w obronie i przegrali zbiórkę aż 27 do 12. W pierwszej połowie rozczarowywali rozgrywający stołecznego klubu, Soluade grał przeciętnie, a Kowalczyk trafił tylko 1 z 6 rzutów.

 

Po zmianie stron na boisku zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. Przez pierwszych 5,5 minuty trzeciej kwarty gospodarze nie potrafili zdobyć punktu, a „Zieloni Kanonierzy” zaliczyli serię 17:0. Rewelacyjnie tempo gry Legii kontrolował Soluade. To jego bardzo dobra obrona i wyprowadzane kontrataki dały partnerom sygnał do ataku. Anglik do spółki z Jakubem Karolakiem w trzeciej kwarcie zdobyli 18 punktów. Podopieczni trenera Davida Dedka przez 10 minut nie potrafili zdobyć punktu z gry i przegrali tę cześć meczu aż 5:30.

 

W czwartej kwarcie rozpędzona Legia powiększyła przewagę do 17 „oczek”. Przy wyraźnym prowadzeniu „Wojskowi” próbowali kontrolować tempo gry. Jednak młody zespół nie wystrzegł się błędów, ale dobra gra Kołodzieja, który w końcówce rzucił 10 punktów, pozwoliła na utrzymanie bezpiecznej przewagi i wygranie na wyjeździe 81:67.

 

Na ogromne pochwały w swoim debiucie w Legii zasługują przede wszystkim Omar Prewitt, najlepszy strzelec w meczu(22 pkt., 8/12 z gry) oraz Mo Soluade, który zaliczył wszechstronny występ (13 pkt, 7 ast, 6 zb, 2 bl.) i imponował zarówno na rozegraniu jak i w obronie. Solidny występ pod koszem zaliczył Rusłan Patiejew (10 pkt. 7 zb. 3 as.), a w końcówce odpalił Michał Kołodziej(10 pkt. 7 zb. 1 as.).

 

Podopieczni trenera Tane Spaseva w pierwszym meczu sezonu pokazali, że te rozgrywki mają być zupełnie inne od poprzednich i dali wyraźny sygnał, że będą próbować walczyć o zwycięstwo w każdym meczu.  

 

 

Start Lublin – Legia Warszawa 67:81

(18:16, 25:16, 5:30, 19:19)

 

Start: James Washington 18 pkt. 5 zb. 8 as. 5 str., Marcin Dutkiewicz 13 pkt. 4 zb., Kacper Borowski 12 pkt. 3 zb., Earwin Morris 11 pkt. 1 zb. 1 as., Wojciech Czerlonko 5 pkt. 2 zb., Roman Szymański 2 pkt. 11 zb., Devonte Upson 2 pkt. 9 zb. 1 as., Uros Mirković 2 pkt. 2 zb., Michał Gospodarek 2 pkt. 1 zb., Mateusz Dziemba 0 pkt. 1 zb., Bartłomiej Pelczar 0 pkt., Paweł Kowalski –

 

Legia: Omar Prewitt 22 pkt. 2 zb. 2 as., Mo Soluade 13 pkt., 6 zb., 7 as, 3 str., Jakub Karolak 13 pkt. 3 zb. 2 as., Michał Kołodziej 10 pkt. 7 zb. 1 as., Rusłan Patiejew 10 pkt. 7 zb. 3 as., Sebastian Kowalczyk 7 pkt. 5 zb. 5 as. 5 str. 3 prz., Adam Linowski 2 pkt. 1 zb. 2 as., Keanu Pinder 2 pkt. 3 zb., Patryk Nowerski 2 pkt. 2 zb., Mariusz Konopatzki 0 pkt. 1 zb., Roman Rubinsztejn 0 pkt., Jakub Sadowski -

Komentarze (6)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Domyślny awatar WychyL
  • 0
są gdzieś transmisje z meczów? jakieś tv, albo internety?
~Micha
  • 1
Tak na emocje.tv
Domyślny awatar savicus
  • 1
Legiakosz się wzmocniła, będzie więcej zwycięstw.
Domyślny awatar rafi
  • 0
5 pkt w 3 kwarcie?? Wyszli we 2 na ta kwarte czy jak??
Domyślny awatar jz166
  • 0
Czasami są takie koszmary, że nic nie chce wpaść żadnemu z zawodników. Brawo Legia za to zwycięstwo!
~radeon
  • 0
wszystkie 5 z osobistych zresztą, nic z gry. Washington i Dutkiewicz się zatkali pod dobrą obroną a nikt inny nie pociągnął...