
Koszykówka: Wysoka wygrana w Lublinie
23.01.2026 21:59
(akt. 24.01.2026 01:57)
Pierwsze punkty w meczu rzucił dla Legii Carl Ponsar, a po akcjach Andrzeja Pluty i Shane’a Huntera prowadzenie się powiększyło. Start w pierwszych minutach miał ogromne problemy z grą ofensywą - przez pierwszych pięć minut zdobyli tylko cztery „oczka”. W tym czasie mistrzowie Polski systematycznie powiększali prowadzenie, między innymi dzięki akcji 2+1 Wojciecha Tomaszewskiego. Przy stanie 15:4 dla Zielonych Kanonierów trener gospodarzy Wojciech Kamiński poprosił o przerwę na żądanie jeszcze przed końcem pierwszej kwarty. Na niewiele się to zdało dla Startu, bo przewaga Legii rosła, a ozdobą kwarty były dynamiczne akcje Tomaszewskiego, który dodatkowo popisał się świetną akcją w obronie. Przed drugą częścią gry mistrzowie Polski wypracowali sobie aż 14 punktów przewagi!
Ta rozpoczęła się od kolejnej dobrej akcji defensywnej Tomaszewskiego, chwilę później jednak ławka mistrzów Polski została ukarana faulem technicznym za protesty. Podrażniona Legia powiększyła prowadzenie po „trójce” Jayvona Gravesa. Ekipa trenera Heiko Rannuli bardzo dobrze radziła sobie również pod koszem Startu w akcjach z ponowienia. Szkoleniowiec warszawskiej drużyny wziął czas po jednej z niewielu udanych akcji gospodarzy, przy wyniku 27:11 dla Legii. Tuż po niej łatwe punkty zdobył Hunter, a po kolejnej „trójce” Gravesa to trener Kamiński znów zaprosił graczy do ławki. Do końca pierwszej połowy Zieloni Kanonierzy kontrolowali grę i na przerwę schodzili z przewagą 23 punktów, przy tylko 20 „oczkach” zdobytych przez Start.
Trzecia kwarta to dalszy koncert Legii. W pierwszych minutach fantastycznie w obronie spisywał się Hunter, a kompletnie rozbici gospodarze byli raz za razem nękani przez Zielonych Kanonierów. Nic dziwnego, że przewaga mistrzów Polski szybko urosła powyżej 30 punktów, między innymi dzięki świetnej skuteczności Race’a Thompsona. Swoje pierwsze punkty w tym czasie rzucił również debiutujący Dominic Brewton.
Ostatnia część meczu nie miała już w zasadzie żadnej historii. Start był pogodzony z porażką, a legioniści testowali różne ustawienia i zagrywki, powiększając przewagę. Teraz przed Zielonymi Kanonierami domowe starcie z Twardymi Piernikami Toruń. Spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 12.30 w hali przy ul. Obrońców Tobruku 40. Wejściówki na to spotkanie są dostępne na portalu eBilet.pl.
17. KOLEJKA ORLEN BASKET LIGI: START LUBLIN – LEGIA WARSZAWA 52:84 (7:21, 13:20, 14:21, 18:22)
START: Ford 12 pkt, O'reilly 8, Wright 8, Pelczar 7, Tokoto 6, Put 4, Frankamp 4, Griffin 2, Szymański 1, Krasuski 0, Turewicz 0
LEGIA: Thompson 19 pkt, Hunter 16, Graves 10, Ponsar 9, Tomaszewski 9, Brewton 7, Wilczek 6, Pluta 5, Czapla 3, Niedziałkowski 0
Tabelę OBL i więcej informacji o koszykówce znajdziecie na podstronie dot. stołecznej sekcji, TUTAJ.

Eden Hazard o życiu po piłce: „Dziś bliżej mi do taksówkarza niż...

Manchester United ma rozbić bank dla Tonalego? Holenderski ekspert...

Szymon Sobczak o krok od Zagłębia Sosnowiec

Real Madryt poluje na gwiazdy Liverpoolu. Szoboszlai i MacAllister...

Barcelona przegrywa, Yamal marnuje karnego. Real Madryt liderem La...

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.