Jean Pierre Nsame
fot. Piotr Kucza / FotoPyK

Legia bliżej fazy ligowej Ligi Konferencji!

Redaktor Jakub Waliszewski

Jakub Waliszewski

Źródło: Legia.Net

21.08.2025 19:51

(akt. 24.08.2025 11:42)

Legia wygrała na wyjeździe 2:1 ze szkockim Hibernian w pierwszym meczu 4. rundy el. Ligi Konferencji i zbliżyła się do fazy ligowej. Bramkę na 1:0, z rzutu karnego, zdobył Jean-Pierre Nsame, który tuż przed przerwą asystował Pawłowi Wszołkowi. Wynik, w 86. min, ustalił Josh Mulligan.
Liga Konferencji – eliminacje 2025/2026 - 4. runda
Hibernian FCHibernian FC
1 2

(0:2)

Legia WarszawaLegia Warszawa
21-08-2025 21:00 Edynburg
Mohammad Al-Emara (Finlandia) Polsat Sport
7'
18'
35'
37'
45'
53'
69'
70'
73'
75'
76'
78'
80'
86'
88'
90'
Centrum meczowe
Hibernian FCLegia Warszawa
  • 13. Jordan Smith

  • 5. Warren O'Hora

  • 33. Rocky Bushiri

  • 15. Jack Iredale

    53'
  • 21. Jordan Obita

  • 12. Chris Cadden

    76'
  • 6. Dylan Levitt

    53'
  • 20. Josh Mulligan

  • 10. Martin Boyle

    80'
  • 9. Kieron Bowie

  • 32. Josh Campbell

    53'

Rezerwy

  • 1. Raphael Sallinger

  • 4. Grant Hanley

  • 7. Elie Youan

  • 8. Alasana Manneh

  • 14. Miguel Chaiwa

    53'
  • 17. Jamie McGrath

    53'
  • 18. Thibault Klidje

    80'
  • 19. Nicholas Cadden

    53'
  • 23. Junior Hoilett

    76'
  • 27. Kanayochukwu Megwa

  • 30. Jacob MacIntyre

  • 35. Rudi Molotnikov

Legia zaczęła mecz bardzo niepewnie. Szkoci już w 1. minucie łatwo odebrali piłkę Juergenowi Elitimowi na połowie “Wojskowych” i równie bezproblemowo przedarli się przez pole karne, przez co w sytuacji sam na sam z Kacprem Tobiaszem znalazł się Josh Mulligan, ale na szczęście w porę doskoczył do niego Rafał Augustyniak, dzięki czemu “Tobi” mógł złapać piłkę. Kolejne błędy i niepewność legionistów napędzały gospodarzy, którzy poprzez wysoki pressing często odbierali piłkę i tworzyli ataki. Na szczęście bez poważnych konsekwencji.

Wraz z upływem czasu mecz bardziej się wyrównał. Warszawiacy poradzili sobie z naporem gospodarzy i również podeszli trochę wyżej, co zaowocowało sytuacjami Wahana Biczachczjana i Jean-Pierre Nsame, ale obaj zostali zablokowani przy próbach strzałów. Piłkarze Hibernian nie zamierzali jednak opuszczać nogi z gazu i sprawdzili kilkukrotnie czujność defensywy Legii, natomiast znów obyło się bez większego zagrożenia pod bramką Tobiasza. 

Po niepewnych 30 minutach gry piłkarze Edwarda Iordanescu w końcu wypracowali sobie dogodną sytuację. Augustyniak poradził sobie z presją przeciwników i mocno uderzył zza pola karnego, a piłkę przed siebie odbił Jordan Smith. Do dobitki popędził Bartosz Kapustka, ale jego strzał został zablokowany przez Rocky’ego Bushiriego. Zagranie obrońcy wzbudziło jednak wątpliwości sędziego, czy na pewno było przepisowe i po konsultacji z VAR-em dostrzegł zagranie ręką i wskazał na “wapno”. Do piłki podszedł Nsame i z dużym spokojem zamienił karnego na bramkę.

Zdobyta bramka dała warszawiakom wiatr w żagle i na zakończenie pierwszej połowy dołożyli drugie trafienie. Elitim podał prostopadle do Nsame, ten miękko i precyzyjnie dośrodkował na dalszy słupek, gdzie świetnie nabiegał Paweł Wszołek i skutecznie zamknął akcję. Legia miała swoje problemy, przyprawiła trochę stresu, jednak dzięki dobrej końcówce wygrywała do przerwy z Hibernian 2:0.

Drugą połowę oba zespoły zaczęły z dużą energią i ofensywnym nastawieniem. Pierwsi odważniej zaatakowali Szkoci. Po dośrodkowaniu w pole karne niezłą sytuację na 7. metrze mógł mieć Josh Campbell, ale nie sięgnął piłki. “Wojskowi” odpowiedzieli kilka minut później strzałem Biczachczjana zza “szesnastki”, po którym futbolówka nieznacznie minęła prawy słupek. Zdecydowanie groźniejsi w swoich atakach byli jednak miejscowi, którzy wciąż zebrali owoce swojego wysokiego pressingu. Próbowali po strzałach z dystansu, próbowali też po zagraniach ze skrzydeł, ale zwycięsko z tych sytuacji wychodzili piłkarze Legii.

Legioniści nie tylko przetrwali napór rywala, ale i dość szybko ponownie odzyskali kontrolę nad meczem. Spokojnie rozgrywali piłkę i wymieniali wiele krótkich podań, czym zmuszali przeciwników do biegania. W końcu, w 61. minucie, po składnej akcji zdołali zaskoczyć obronę Hibernian i po raz trzeci trafili do siatki. Biczachczjan podał na prawą stronę do Wszołka, ten w tempo zagrał na środek pola karnego, gdzie piłkę przejął Elitim i wycofał do Kapustki, który uderzył z tzw. pierwszej piłki i pokonał Smitha. Niestety, ale radość nie trwała długo, gdyż sędzia dostrzegł nieznacznego spalonego Wszołka. Znakomitą okazję, aby już w prawidłowy sposób zdobyć bramkę miał kilka minut później Biczachczjan, jednak w dość klarownej sytuacji uderzył wysoko nad poprzeczką.

Wydawało się, że końcówka rywalizacji będzie nieco spokojniejsza dla polskiego zespołu, jednak nic bardziej mylnego. Po kilku niebezpiecznych sytuacjach Szkotów warszawiacy nie wyciągnęli wniosków i w 87. minucie przypłacili za to golem. Po zagraniu w pole karne Tobiasz początkowo świetnie obronił uderzenie głową, po chwili dobitkę Mulligana skutecznie blokował Ruben Vinagre, ale przy drugiej próbie 22-latka nikt już nie interweniował i tym samym rywale złapali kontakt. Oba zespoły do końca walczyły o kolejne trafienia, ale bezskutecznie. Legia wygrała na wyjeździe 2:1 z Hibernian i do rewanżu przystąpi z nieznaczną zaliczką.

1. MECZ 4. RUNDY EL. LIGI KONFERENCJI: HIBERNIAN – LEGIA WARSZAWA 1:2 (0:2)
Mulligan (86 min) – Nsame (35. min – k.), Wszołek (45. min)

ŻÓŁTE KARTKI: Campbell, Levitt, Chaiwa, Bushiri – Kapustka, Biczachczjan, Ziółkowski

HIBERNIAN: Smith – O'Hora, Bushiri, Iredale (53' N. Cadden), Obita – C. Cadden (76' Hoilett), Levitt (53' Chaiwa), Mulligan – Boyle (80' Klidje), Bowie, Campbell (53' McGrath)

LEGIA: Tobiasz – Jędrzejczyk, Ziółkowski, Kapuadi– Wszołek, Augustyniak, Elitim (88' Szymański), Vinagre – Biczachczjan (73' Morishita), Nsame (78' Rajović), Kapustka (88' Stojanović)

Komentarze (2202)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.