KKP Warszawa - Legia Ladies 0:9 (0:6)
fot. Jan Szurek

Legia Ladies: Podsumowanie rundy jesiennej sezonu 2025/26

Redaktor Marek Majewski

Marek Majewski

Źródło: Legia.Net

21.11.2025 13:40

(akt. 21.11.2025 15:42)

9 listopada zakończyła się runda jesienna Orlen I ligi. Piłkarki Legia Ladies zdominowały tegoroczne rozgrywki i bez porażki zakończyły rundę jesienną na pierwszym miejscu z siedmioma punktami przewagi nad drugą Ślęzą Wrocław.

Tabela końcowa rundy jesiennej sezonu 2025/26

 

 

Drużyna

Mecze

Pkt

Z

R

P

Bramki

1

 Legia Warszawa

11

31

10

1

0

43-7

2

 Ślęza Wrocław

11

24

7

3

1

20-11

3

 Medyk Konin

11

23

7

2

2

27-10

4

 Polonia Środa Wielkopolska

11

21

6

3

2

24-15

5

 Resovia

11

15

5

0

6

28-30

6

 UKS 3 FAKRO Jelna

11

15

4

3

4

21-26

7

 Juna-Trans Stare Oborzyska*

10

13

4

1

5

14-26

8

 Unia Lublin

11

12

4

0

7

28-22

9

 HydroTruck Czwórka Radom

11

11

3

2

6

13-25

10

 Czarni II Sosnowiec

11

9

2

3

6

21-32

11

 ROBS Group KKP Bydgoszcz* 

10

5

0

5

5

12-24

12

 KKP Warszawa

11

3

0

3

8

9-32

* zaległy mecz KKP Bydgoszcz – Juna-Trans zostanie rozegrany 22 listopada.

 

Statystyki Legia Ladies

Legia Ladies - Polonia Środa Wielkopolska 2:0 (2:0)
Zofia Dubiel /fot. Jan Szurek/

Legia Ladies zakończyły rundę bez porażki odnotowując dziesięć zwycięstw i jeden remis, i we wszystkich kategoriach są numerem jeden w lidze. Najlepszy atak – 43 gole, najlepsza obrona – 7 straconych bramek.

Praktycznie takie same punktowanie w meczach domowych i na wyjazdach:

Dom:       16 pkt (5-1-0), bramki 20-4

Wyjazdy: 15 pkt (5-0-0), bramki 23-3

 

Najwyższe wygrane – 9:0 w derbach z KKP Warszawa i 9:1 z UKS Trójką FAKRO Jelna.

Jedyna, dość niespodziewana, strata punktów nastąpiła w meczu z KKP Bydgoszcz, kiedy to legionistki zremisowały 1:1.

 

Strzelczynie bramek

Legia Ladies - Polonia Środa Wielkopolska 2:0 (2:0)
Natalia Nestorowicz /fot. Jan Szurek/

Najskuteczniejszą piłkarką Legia Ladies podobnie jak w zeszłym sezonie była Natalia Nestorowicz, która zdobyła w lidze dziesięć bramek, a do tego dorzuciła jeszcze dwa gole w Pucharze Polski.

Drugą najlepszą snajperką z dziewięcioma golami była Alicja Materek, trzecia Milena Prochowska – sześć bramek. 

Nestorowicz i Materek są na drugim i trzecim miejscu na liście najskuteczniejszych piłkarek I ligi i powalczą o koronę Królowej Strzelczyń z z Wiktorią Dudką z Trójki FAKRO Jelna, która po rundzie jesiennej ma na koncie 12 goli.

 

W sumie na listę strzelczyń wpisało się dziesięć legionistek: 

  1. Natalia Nestorowicz – 10
  2. Alicja Materek – 9
  3. Milena Prochowska – 6
  4. Marta Kazanecka – 5 
  5. Courtney Butlion – 4
  6. Aleksandra Sudyk – 3 
  7. Kornelia Grosicka – 2
  8. Zofia Dubiel – 2
  9. Aleksandra Kurzelowska – 1
  10. Amelia Przybylska – 1

 

Kadra meczowa - statystyki

Legia Ladies - Sportowa Czwórka Radom 5:1 (4:0)
Natalia Drożyńska /fot. Jan Szurek/

W rundzie jesiennej I ligi 2024/25 wystąpiły w Legia Ladies łącznie 24 piłkarki. Cztery z nich zagrały we wszystkich jedenastu meczach, chociaż żadna z nich nie rozegrała wszystkich pełnych spotkań. Najbardziej zapracowaną była Natalia Drożyńska, która spędziła na boisku 952 minuty.

 

Imię i nazwisko

Liczba meczów

Minuty na boisku

1

Natalia Drożyńska

11

952

2

Kinga Bużan

11

884

3

Alicja Materek

11

873

4

Natalia Nestorowicz

11

748

5

Courtney Butlion

11

334

6

Aleksandra Kurzelowska

10

900

7

Wiktoria Nowak

10

848

8

Marta Kazanecka

10

836

9

Milena Prochowska

10

765

10

Zofia Dubiel

10

747

11

Kornelia Grosicka

9

611

12

Aleksandra Sudyk

9

469

13

Marianna Litwiniec

8

656

14

Amelia Skowrońska

8

171

15

Amelia Przybylska

7

116

16

Gabriela Jankiewicz

6

165

17

Maria Wrzesińska

3

270

18

Martyna Kośmińska

3

165

19

Matylda Bujak

3

82

20

Justyna Bartman

2

155

21

Zofia Kwiatkowska

2

54

22

Nina Warachowska

2

24

23

Sandra Urbańczyk

1

90

24

Aleksandra Rzeszotek

1

15

 

Podsumowanie sezonu

Legia Ladies - Trójka Jelna 9:1
Milena Prochowska /fot. Jan Szurek/

Podsumowując rundę jesienną można się pokusić na stwierdzenie – idealna. Pewne i zdecydowane prowadzenie w lidze. Wygrane bezpośrednie mecze z konkurentami do awansu. A dodatkowo udany start w rozgrywkach Pucharu Polski gdzie po dwóch wygranych meczach w 1/32 i 1/16 PPK legionistki znalazły się w najlepszej szesnastce kraju. Zwłaszcza pewne zwycięstwo z faworyzowaną drużyną z Ekstraligi – KS Uniwersytetu Jagiellońskiego – jest warte podkreślenia.  

Wiadomo, że od kiedy Legia znalazła się w I lidze celem jest awans do Ekstraligi. Pierwszy sezon 2023/24, a w zasadzie tylko runda wiosenna to była tylko walka o utrzymanie. W zeszłym roku, próbowano z marszu powalczyć od razu o awans. I chociaż legionistki zajęły trzecie miejsce to jednak wyraźnie przegrały rywalizację z obiema drużynami, które wywalczyły wtedy awans (KS UJ i Lech UAM Poznań). Przegrane wysoko wszystkie cztery mecze z tą dwójką pokazały różnicę jakości między zespołami. Ale poza aspektem sportowym wyszła też różnica w podejściu mentalnym w tych kluczowych meczach sezonu.

Dlatego też jak informowaliśmy przed sezonem władze klubu i sztab zdecydowały się na wzmocnienie drużyny przeprowadzając transfery zawodniczek z doświadczeniem gry na poziomie Ekstraligi i zdobytymi tytułami Mistrza Polski i Pucharu Polski. Nowe piłkarki miały nie tylko wnieść dodatkową jakość, ale wziąć także na siebie odpowiedzialność w trudnych momentach. Alicja Materek, Kinga Bużan i Kornelia Grosicka, bo to o nich mowa, jak najbardziej spełniły te oczekiwania. Cała trójka z marszu weszła do pierwszej jedenastki, stając się jej kluczowymi zawodniczkami. Bużan stała się żelaznym punktem obrony, a Grosicka i Materek wzmocniły siłę ofensywną zespołu. Ta ostatnia jest naszą drugą najskuteczniejszą piłkarką, z dziewięcioma golami ustępując tylko Nestorowicz.

Legia Ladies - Unia Lublin 1:0
Kinga Bużan /fot. Jan Szurek/

Legia zaczęła rozgrywki od skromnego zwycięstwa z rezerwami Czarnych Sosnowiec. Ale potem w zasadzie w każdym meczu przeważały i zasłużenie wygrywały. O lekkim kryzysie mogliśmy mówić przy dwóch meczach domowych. Z Unią Lublin, kiedy długo się męczyły z beniaminkiem i wygrały skromnie 1:0 po bramce Marty Kazaneckiej, a trzy punkty uratowała Wiktoria Nowak broniąc w końcówce meczu rzut karny. I drugi z kandydatem do spadku ROBS Group KKP Bydgoszcz, kiedy niespodziewanie po raz jedyny w sezonie straciły punkty remisując 1:1

Należy to uznać za wypadki przy pracy i chwile słabości, które w trakcie długiego sezonu musiały się pojawić. Za to zwycięstwa w trzech ostatnich meczach rundy z trójką, która także walczy o awans, Ślęzą Wrocław, Medykiem Konin i Polonią Środa Wielkopolska udowodniły dobitnie, że pozycja lidera rozgrywek i głównego faworyta do awansu jest w pełni zasłużona.

 

Sytuacja kadrowa

Legia Ladies - Uniwersytet Jagielloński Kraków 4:2 (3:0)
Wiktoria Nowak /fot. Jan Szurek/

Podsumowując sytuację kadrową w rundzie jesiennej można powiedzieć – stabilizacja. Co bywało problemem w zeszłym sezonie, kiedy zwłaszcza w obronie, ale także na skrzydłach czy środku ataku, zdarzały się częste rotacje i praktycznie różny skład w poszczególnych meczach, teraz mieliśmy sytuację podobnie jak w sezonie walki o utrzymanie. W zasadzie w ciemno można było wytypować pierwszą jedenastkę i przewidzieć zmiany w drugiej połowie. Wiadomo, kontuzje, kartki czy inne przyczyny powodowały, że były zmiany w wyjściowym składzie, ale dotyczyło to jednej pozycji, a nie całych formacji.

Na bramce jak w poprzednich sezonach pewnym punktem była Nowak. Do klubu przed sezonem trafiły dwie utalentowane bramkarki młodego pokolenia Sandra Urbańczyk i Zofia Kwiatkowska. Urbańczyk, goalkiperka kadry Polski U19, która przeszła z Górnika Łęczna, wydawało się, że zostanie nr 1 i zadebiutowała w pierwszym ligowym meczu z Czarnymi II, ale nabawiła się kontuzji i wypadła z gry na całą rundę. Kwiatkowska zaliczyła minuty w drugich połowach dwóch meczów ligowych i zagrała w 1/32 Pucharu Polski, ale to Wiktoria Nowak była niekwestionowaną i pewną podstawową bramkarką.

Legia Ladies - Uniwersytet Jagielloński Kraków 4:2 (3:0)
Marianna Litwiniec / fot. Jan Szurek

Obrona to Kinga Bużan i Marianna Litwiniec na środku, Aleksandra Kurzelowska na lewej obronie i Natalia Drożyńska na prawej. Warto wyróżnić Drożyńską, która w zeszłym sezonie była rzucana na różnych pozycjach w obronie. W tym roku trafiła na stałe na prawą obronę i widać, że to był strzał w dziesiątkę. Spisywała się znakomicie i idealnie współpracowała z grającą na prawym skrzydle Materek. I jak wspomnieliśmy powyżej zagrała we wszystkich meczach ligowych i spędziła na boisku najwięcej minut.

Linia pomocy to też monolit. Trudno sobie wyobrazić skład bez Zofii Dubiel na szóstce. Młoda piłkarka, reprezentantka Polsko kadr młodzieżowych, która dołączyła do Legii na początku 2025 roku, wywalczyła sobie skład i jak „mróweczka” ciężko pracuje w każdym meczu zabezpieczając sektor obronny legionistek. Szkoda tylko, że ostatnio zniknęła z orbity zainteresowań trenera kadry Marcina Kasprowicza w kontekście Mistrzostw Świata U-20, które odbędą się w przyszłym roku w Polsce. Miejmy nadzieję, że bardzo dobra postawa na boisku zaowocuje kolejnymi powołaniami i potwierdzi, że w kadrze mogą grać także najlepsze piłkarki z I ligi.

Rozegranie to oczywiście niezmiennie kapitan Milena Prochowska. Nasza najlepsza zawodniczka z poprzednich sezonów, która ponownie dyrygowała i kierowała grą legionistek. Razem z nią Marta Kazanecka, która tak jak rok temu odgrywała istotną rolę w akcjach ofensywnych. Obie zaliczyły też kilka kluczowych trafień, odpowiednio sześć i pięć goli, a Prochowska tradycyjnie dołożyła też, sporo asyst.

Atak to stała trójka. Skrzydła to wspominane już wcześniej Grosicka i Materek, a na środku napadu Natalia Nestorowicz. W przypadku Nestorowicz sytuacja podobna jak z Drożyńską. W zeszłym roku raz grała na środku, raz na skrzydłach, raz w pierwszym składzie, raz wchodziła z ławki. W tym sezonie trener jej zaufał i postawił na nią jako podstawową dziewiątkę. I to się opłaciło dając w sumie dwanaście goli w lidze i Pucharze Polski.

Legia Ladies - Unia Lublin 1:0
Marta Kazanecka, Justyna Bartman / fot. Jan Szurek

Oprócz tej podstawowej jedenastki, tak jak wspomnieliśmy mieliśmy też przewidywalne zmiany. Za Nestorowicz na boisku w każdym meczu mniej więcej na 30 minut pojawiała się Courtney Butlion (cztery bramki). W środku pola Aleksandra Sudyk i Gabriela Jankiewicz. Na skrzydłach Materek i Grosicką zastępowały Amelia Skowrońska lub Amelia Przybylska.

Gdy urazy miała jedna ze stoperek (na początku rundy Litwiniec, w ostatnich dwóch meczach Bużan), to na środku obrony wystawiana była Martyna Kośmińska, Maria Wrzesińska alboJustyna Bartman.

 

Słowo komentarza

KKP Warszawa - Legia Ladies 0:9 (0:6)
Maciej Anglart / fot. Jan Szurek

Runda jesienna pokazała, że Legia Ladies, są na dobrej drodze do osiągnięcia założonego celu czyli awansu do Ekstraligi. Odpowiednie wzmocnienie kadry, stabilizacja składu i wyeliminowanie braków dało widoczny efekt. Wysokie prowadzenie w lidze, a zwłaszcza wygrane z całą trójką, która obok Legii była typowana do awansu, to idealny prognostyk przed rundą wiosenną. Oczywiście jeszcze jedenaście meczów przed nami, ale chyba na dzisiaj trudno sobie wyobrazić taką zapaść, która spowodowałaby roztrwonienie tak ogromnej przewagi. 

Teraz legionistki mają jeszcze okres roztrenowania, potem czekają ich urlopy i do treningów wrócą po Nowym Roku. I liga ma wystartować na początku marca, a jeszcze wcześniej w połowie lutego Legia Ladies rozegrają mecz 1/8 Pucharu Polski.

Dokładniej o planie przygotowań do nowego sezonu, sparingach i zmianach kadrowych będziemy Was informować na początku stycznia.

Komentarze (5)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.