
Legia wygrała mecz, ale nie dwumecz
14.08.2025 19:50
(akt. 15.08.2025 12:18)


24. Jan Ziółkowski
- 79'
- 71'
25. Ryoya Morishita
71'19. Ruben Vinagre
79'29. Mileta Rajović
61'
1. Zlatan Alomerović
22. Elohor Godswill
27. Valentin Roberge
14. Angel Garcia
90'93. Jeremie Gnali
17. Pere Pons
15. Hrvoje Milicević
7. Gustavo Ledes
9. Djordje Ivanović
85'19. Karol Angielski
71'18. Yerson Chacon
86'
Rezerwy
27. Gabriel Kobylak
50. Wojciech Banasik
4. Marco Burch
- 61'
12. Radovan Pankov
13. Arkadiusz Reca
79'17. Ilja Szkurin
79'20. Jakub Żewłakow
22. Juergen Elitim
23. Patryk Kun
30. Petar Stojanović
71'- 71'
51. Andreas Paraskevas
99. Demetris Demetriou
2. Petros Ioannou
6. Jaime Suarez
85'11. Riad Bajić
20. Youssef Amyn
21. Jorge Miramon
86'24. Danny Henriques
90'30. Enzo Cabrera
71'36. Christos Loukaidis
37. David Gerassimou
41. Mathias Gonzalez
Trener Edward Iordanescu, który miał trochę problemów kadrowych przed rewanżem z AEK Larnaka (urazy Claude Goncalvesa i Kacpra Chodyny, pauza kartkowa Bartosza Kapustki), zdecydował się na zmianę systemu – z 4-3-3 na 3-5-2. W środku pola pojawił się m.in. Wahan Biczachczjan, a duet napastników stworzyli Jean-Pierre Nsame i Mileta Rajović.
Od początku meczu legioniści podeszli wysoko i starali się wywrzeć presję na rywalach, jednak ci zachowali spokój w pierwszych minutach i skutecznie zatrzymywali kolejne próby ataków na swoją bramkę. W 10. minucie “Wojskowi” wypracowali pierwszą dogodną okazję, która mogła skończyć się golem. Rubena Vinagre w tempo dośrodkował z lewej strony w pole karne, akcję w polu karnym zamykał Nsame, ale nie trafił czysto w piłkę, przez co uderzył niecelnie. Kameruńczyk szybko się zrehabilitował i zrobił to w najlepszy możliwy sposób. Biczachczjan podał prostopadle do Pawła Wszołka, ten płasko dograł w “szesnastkę” do Nsame, który świetnie nabiegł na piłkę i z zimną krwią wpakował ją do siatki.
Głodna kolejnych goli Legia kontynuowała ofensywę i od 16. minuty prowadziła już 2:0! Biczachczjan dośrodkował z rzutu rożnego, piłka została wybita, po chwili ponowił dogranie, ale tym razem najwyżej wyskoczył Rajović i skutecznie główkował, zdobywając tym samym pierwszą bramkę w koszulce z “eLką” na piersi. Legia pod wieloma względami była w zasadzie bezbłędna. “Wojskowi” byli skuteczni nie tylko pod bramką, ale i w odbiorze piłki. Nie było mowy o zagrożeniu pod bramką Kacpra Tobiasza. Wraz z upływem czasu także goście zaczęli nieco lepiej grać w obronie i na kilkanaście minut uspokoili sytuację pod swoją bramką. Niezmiennie jednak to warszawiacy byli w ataku i szukali kolejnych okazji do odwrócenia losów rywalizacji.
W końcówce pierwszej połowy powinno być 3:0 dla Legii. Tobiasz posłał dalekie podanie do Vinagre, ten od razu zagrał z pierwszej piłki do Rajovicia, który w stuprocentowej sytuacji uderzył wysoko nad bramką. Kilka minut po raz pierwszy dał o sobie znać AEK Larnaka i to od razu pakując piłkę do siatki. Po dośrodkowaniu Jeremie Gnaliego skutecznie strzelił Karol Angielski, ale po analizie VAR gol nie został uznany, gdyż Polak podczas przyjęcia futbolówki zagrał ręką. Do przerwy było 2:0 dla gospodarzy.
Po wznowieniu gry to Cypryjczycy odważniej zaatakowali i w 52. minucie strzelili gola kontaktowego. Dorde Ivanović wygrał na prawej stronie pojedynek ze Stevem Kapuadim i płaskim strzałem przy dalszym słupku pokonał Tobiasza. Legia miała problem ze złapaniem swojego rytmu. W grze warszawskiej drużyny brakowało ruchu w ataku i można było odnieść wrażenie, że zawodnicy odczuwają w nogach intensywną pierwszą połowę. Mimo słabszego początku legioniści nie złożyli broni i w 60. minucie byli bardzo blisko trzeciego trafienia. Po dośrodkowaniu w pole karne groźnie główkował Rajović, a piłka nieznacznie minęła lewy słupek.
“Wojskowi” prowadzili grę i przeważali w posiadaniu piłki, jednak nie byli już tak groźni w swoich atakach. Przez kilkanaście minut niewiele działo się na boisku, aż do 72. minuty, kiedy Legia zyskała przewagę w liczbie zawodników. Drugą żółtą kartką i w konsekwencji czerwoną został ukarany Gnali. Mimo gry w dziesięciu, to goście stworzyli sobie znakomitą okazję na gola. Enzo Cabrera wykorzystał prosty błąd Artura Jędrzejczyka i znalazł się w sytuacji sam na sam z Tobiaszem, ale 22-latek zachował koncentrację do samego końca i w znakomity sposób obronił strzał Hiszpana. Chwilę później zagotowało się przy ławce trenerskiej Legii. Doszło do zamieszania między zawodnikami obu drużyn, co skończyło się napomnieniami dla Tobiasza, Rafała Augustyniaka i Yersona Chacona.
Piłkarze Iordanescu do końca walczyli o kolejne bramki i doprowadzenie do dogrywki. Swoją sytuację miał w 83. minucie Nsame, ale główkował trochę ponad bramką. Poza tym, niestety niewiele działo się pod bramką Zlatana Alomerovicia. Warszawiacy często grali niedokładnie, rywale kradli czas kiedy mogli, a ten upływał nieubłaganie. Nic nie zmieniło się też w doliczonym czasie gry. Nie można było odmówić warszawiakom walki, ale to w czwartek nie wystarczyło. Legia wygrała przy Łazienkowskiej z AEK Larnaka 2:1 i tym samym zakończyła swoje zmagania w eliminacjach Ligi Europy. Będzie jeszcze rywalizować o fazę ligową Ligi Konferencji.
2. MECZ 3. RUNDY EL. LIGI EUROPY: LEGIA WARSZAWA – AEK LARNAKA 2:1 (2:0)
Nsame (11. min), Rajović (16. min) – Ivanović (52. min)
ŻÓŁTE KARTKI: Jędrzejczyk, Vinagre, Tobiasz, Augustyniak – Roberge, Gnali, Milicević, Chacon, Ivanović
CZERWONA KARTKA: Gnali (72. min, Legia, za dwie żółte)
LEGIA: Tobiasz – Ziółkowski, Jędrzejczyk (79' Szkurin), Kapuadi – Wszołek, Biczachczjan (71' Stojanović), Augustyniak, Morishita (71' Urbański), Vinagre (79' Reca) – Nsame, Rajović (61' Alfarela)
AEK: Alomerović – Godswill, Roberge, Garcia (90' Henriques), Gnali – Pons, Milicević, Ledes – Ivanović (85' Suarez), Angielski (71' Cabrera), Chacon (86' Miramon)
Newsy o europejskich pucharach można znaleźć TU.
Quiz
Co wiesz o Milecie Rajoviciu?

Multimedia

Tarik Muharemović na celowniku trzech angielskich klubów

Juventus coraz bliżej pożegnania z Milikiem?

Andrey Santos oficjalnie w Manchesterze United. Głośny transfer z...

Slaven Bilić wraca do roli selekcjonera. Chorwacja zaskakuje po mundialu

Atletico puści Alvareza do Arsenalu. Do Barcelony nie




























Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.