
Lopez Bascon i Treutz-Kuszyński odchodzą z Legii
25.05.2026 17:26
(akt. 25.05.2026 17:51)
WPIS TREUTZA-KUSZYŃSKIEGO:
12 lat. W sporcie, szczególnie w piłce i w takim Klubie jak Legia czas płynie szybciej, bardziej intensywnie. Spędzamy ze sobą znacznie więcej czasu, przeżywamy więcej emocji. I tylko my, znajdujący się w tej szatni, a także nasi najbliźsi wiemy ile momentami kosztuje to wyrzeczeń. Ale nagrodą za nie są emocje. Emocje, które ściągają nas, trzymają jak magnes i sprawiają, że chcemy dalej robić to co kochamy.
Oglądałem na żywo Real Madryt, cieszyłem się po wygranej nad Chelsea w Londynie, zdobywałem młodzieżowe mistrzostwa Polski i podnosiłem Puchar Polski na Stadionie Narodowym.
Mecze możesz wygrywać i przegrywać, puchary zdobywać i tracić ale historii, wspomnień, przyjaźni i właśnie tych emocji nikt nam nie zabierze.
Dziś po 12 latach żegnam się z Tobą Legio i mówię "dziękuje za to wszystko".
WPIS LOPEZA-BASCONA
Dzień dobry, Legioniści
Ten rozdział w Warszawie dobiega końca. To nie jest łatwe pożegnanie, ponieważ ten sezon był dla mnie bardzo ważny — zarówno na boisku, jak i poza nim. Chcę wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy byli częścią tej drogi i sprawili, że to doświadczenie miało dla mnie tak ogromne znaczenie. Każdy dzień w klubie był pełen nauki, wyzwań i niezapomnianych chwil, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci.
Szczególne podziękowania kieruję do zawodników za zaufanie, którym obdarzali mnie przez cały ten czas. To właśnie oni sprawili, że każdy trening i każda wspólnie spędzona chwila były naprawdę wyjątkowe.
Chcę także podziękować moim wspaniałym współpracownikom oraz wszystkim osobom w klubie za wsparcie, zaangażowanie i wszystkie momenty, które przeżyliśmy razem w ciągu tego roku. Zawsze starałem się dawać z siebie wszystko — nie tylko jako profesjonalista, ale przede wszystkim jako człowiek. Chciałem pomagać innym i cieszyć się każdym dniem, niezależnie od wyzwań i okoliczności, z którymi przyszło nam się mierzyć.
Z ogromną wdzięcznością żegnam się z Warszawą, ale chcę, żebyście wiedzieli, że zawsze będę do waszej dyspozycji, jeśli będziecie mnie potrzebować. Zabieram ze sobą niezapomniane wspomnienia i ogromny szacunek do tego klubu oraz wszystkiego, co reprezentuje. To był prawdziwy zaszczyt być częścią największego klubu w Polsce.
Multimedia

Tyle zarobili finaliści wimbledonu - Sinner i Zverev

Dziewięć klubów walczy o Roony’ego Bardghjiego. Barcelona blisko...

Aston Villa myśli o Estupinanie z Milanu

Laporta o transferze Alvareza: Oferta nie jest nieograniczona, nie...

Francja i Anglia faworytami półfinałów MŚ według wyliczeń superkomputera









Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.