Łukasz Tomczyk
fot. Jan Szurek

Łukasz Tomczyk: Nie mieliśmy kiedy potrenować

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

22.03.2026 22:51

(akt. 23.03.2026 00:31)

– Dobre wejście w spotkanie. Niezły moment z piłką, stały fragment i gol. Z każdą minutą była przewaga gospodarzy w pierwszej połowie. Miejscowi przegrywali, gonili wynik, są w sytuacji, w jakiej są. Spodziewaliśmy się tego, ale bardzo dobrze radziliśmy sobie w obronie niskiej – mówił po wyjazdowym meczu z Legią, w 26. kolejce ligowej, trener Rakowa Częstochowa, Łukasz Tomczyk.

– Mieliśmy problemy z obroną pola karnego, w przeładowaniach, ale jeśli piłka leciała w szesnastkę i były dośrodkowania, to byliśmy szczelni w pierwszej i drugiej strefie, w pojedynkach, w wypełnieniu. Duże brawa dla zawodników.

– Przetrzymaliśmy pierwszą połowę, zareagowaliśmy w przerwie, poprawiliśmy pewne sytuacje i uważam, że zagraliśmy niezłą drugą odsłonę. W miarę kontrolowaliśmy grę, potrafiliśmy utrzymać się przy piłce na połowie przeciwnika. Dobrze zareagowaliśmy po rzucie karnym. Była okazja Brunesa i wszystkie inne rzeczy, które zrobiliśmy. Niestety, na dziś nie wpada. Nie mieliśmy kiedy potrenować. Bardzo napięty terminarz, dużo kontuzji, zmian, chorób. Musieliśmy się zebrać. Gratulacje dla drużyny za herozim.

– Rzut karny? Nie będę się wypowiadał. Piłka odbiła się od nogi, idzie w rękę, trudno ją schować, coś z nią zrobić. Jakby była większa odległość... Niech sędziowie rozstrzygają.

Komentarze (7)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.