Legia Warszawa - Radomiak Radom 4:1

Marcin Borzęcki: Słabością Radomiaka jest obrona

Redaktor Karol Tyniec

Karol Tyniec

Źródło: Legia.Net

12.03.2026 19:34

(akt. 12.03.2026 21:51)

- Radomiakowi brakuje szefa formacji defensywnej. Kingue i Dieguez potrafią grać nieźle, ale myślę, że obaj są typami obrońców, którzy potrzebują lidera. Dlatego warto tych środkowych obrońców naciskać nie tylko w pressingu, ale trzeba cały czas szukać ich pomyłek - mówi w rozmowie przed meczem 25. kolejki Ekstraklasy Radomiak-Legia, dziennikarz Eleven Sports Marcin Borzęcki.

Co tak naprawdę stało się w tym tygodniu w Radomiu?

- Wszystko zaczęło się od feralnego niedzielnego meczu z GKS-em Katowice, który Radomiak przegrał 0:1. Patrząc na przebieg samego meczu, nie powinien on przegrać. Tym niemniej ta porażka doprowadziła do tej sytuacji. Goncalo Feio po meczu był wściekły i doszło do scysji z radnym. Według słów radnego on musnął Feio tylko w twarz, choć jest to nazbyt eufemistyczne określenie tego, co się wydarzyło. Natomiast to nie jest tak, że ta afera wydarzyła się bez powodu i nic się na nią nie zanosiło. Podczas rozmów z ludźmi będącymi blisko Radomiaka dowiedziałem się, że było już tam nerwowo od jakiegoś czasu.

- Feio irytował się na stan murawy, co było największą kością niezgody. To jest prawda - murawa w Radomiu jest w złym stanie i nic nie wskazuje na to, aby miała ulec poprawie. Chwilę po wydarzeniach z radnym Feio stwierdził, że nie chce być w Radomiu i doszło do zakończenia współpracy. Teraz Radomiaka będą prowadzili dotychczasowi współpracownicy Feio. Pierwszym trenerem będzie Kiko Ramirez, wspomagany przez Daniela Wojtasza i Emanuela Ribeira, którzy za kadencji Feio pracowali w Legii. Z tego sztabu odszedł tylko Feio i odchodzi w atmosferze skandalu. Trudno będzie mu teraz znaleźć pracę w Polsce.

Jaki wpływ na piłkarzy miały te wydarzenia?

- Piłkarze po pierwszych tygodniach byli zachwyceni współpracą i to jest chyba coś, co powtarza się w każdym kolejnym klubie portugalskiego trenera. Ostatnio jednak ten zachwyt trochę zelżał. Feio jest dość specyficznym człowiekiem, jeśli chodzi o relacje interpersonalne, i ten zachwyt przez to wyparował. W pierwszym okresie jego pracy można było usłyszeć od piłkarzy same superlatywy w kwestiach treningu, planu meczowego czy tego, jak analizowany jest przeciwnik. Piłkarze czuli, że to trener warsztatowo znakomicie przygotowany. Natomiast chyba tak to jest z Feio, że im dłużej się z nim pracuje, tym ta współpraca jest bardziej męcząca. U niektórych pracowników klubu czy nawet piłkarzy po odejściu Feio musiało się pojawić uczucie ulgi, bo ta atmosfera w klubie naprawdę była dość napięta.

A myślisz, że możliwe jest, że Feio sam chciał odejść?

- Nie. Według mnie to są teorie spiskowe podobne do tych po nieodbytym meczu z Arką Gdynia, które sugerowały, że Radomiak specjalnie nie chciał grać. Myślę, że gdyby Goncalo Feio chciał odejść z Radomiaka, to umiałby to przekazać w lepszy sposób i nie musiałoby dochodzić do takich sytuacji stawiających klub w złym świetle. Wiem, że nie podobało mu się kilka rzeczy, takich jak stan murawy czy poziom zaawansowania organizacyjnego. Chodzi o to, jakie możliwości piłkarze mieli pod ręką, czyli brak siłowni w klubie i to, że czasem niektóre rzeczy trzeba było organizować poza klubem. Wątpię jednak, żeby te sprawy przekładały się na taką niechęć do dalszej pracy w klubie i koniec końców na taką akcję, do jakiej doszło w niedzielę

Co sądzisz o nowym trenerze Radomiaka Kiko Ramirezie?

- Trudno coś o nim powiedzieć. Kiedy Ramirez trafiał do sztabu Radomiaka, można było usłyszeć koncepcję, że to osoba, która jako starszy i doświadczony kolega będzie łagodziła Feio i pełniła rolę swoistego zaworu bezpieczeństwa. Szczerze, nie słyszałem dosyć pochlebnych opinii o jego warsztacie trenerskim i raczej w środowisku nie ma dobrej opinii jako trener od strony taktycznej. Natomiast z drugiej strony pierwszy trener nie zawsze musi być wybitnym specjalistą w tych kwestiach, bo jeśli ma obok siebie dobrych asystentów, a wierzę, że takimi są Ribeira i Wojtasz, to powinien sobie poradzić.

- Może to jest trochę życzeniowe myślenie z perspektywy kibica Radomiaka, jednak liczę na to, że jeżeli faktycznie atmosfera gęstniała i pojawiały się spojrzenia spod byka ze strony Feio na innych pracowników i piłkarzy, to może to dobrze zrobić szatni i atmosferze w klubie, jeśli przekaz będzie łagodniejszy. Mam również nadzieję, że wyczerpał się w Radomiaku limit różnego rodzaju skandali, które pojawiały się wokół naszego klubu w ostatnim kwartale.

Jak oceniasz postawę piłkarzy Radomiaka w ostatnich meczach?

- Odsuwając na bok wszystkie skandale i to, że Feio odszedł, to jest mi szkoda, że do tego odejścia doszło, bo został przerwany pewien ciekawy proces sportowy. Chodzi mi o to, że nawet mimo braku zwycięstw podobał mi się kierunek, w którym ten zespół się rozwijał, bo Goncalo Feio był trenerem, który postawił na grę z piłką przy nodze. Dzięki temu w grze Radomiaka było dużo odwagi, nawet jeżeli czasem ta koncepcja odbijała się czkawką, jak w spotkaniach z Koroną czy Niecieczą. Miałem wrażenie, że idziemy w fajnym kierunku i Radomiak może stać się jednym z najlepiej grających zespołów w Polsce.

- Może Kiko Ramirez będzie ten kierunek kontynuował - bardzo bym sobie tego życzył. Jako kibic z fascynacją obserwowałem, jak Radomiak się rozwijał i jak zaczął wyglądać pod wodzą Feio. Jest mi żal, że ten proces został przerwany, ale nie mam na to wpływu. Ja się upieram, że w kadrze Radomiaka jest dużo piłkarskiej jakości - dużo zawodników technicznych, potrafiących operować piłką. Niestety stan kadry nie idzie w parze z jakością murawy. Bardzo fajnie oglądało się Radomiaka na zadbanej nawierzchni w Niecieczy, a gorzej u siebie. W tej kadrze tkwi duży potencjał i chciałbym, żeby ci piłkarze szli dalej w kierunku, o którym wspomniałem.

Jakiego składu i podejścia taktycznego możemy się spodziewać w piątek, ze strony Radomiaka?

- Sam jestem ciekaw ostatecznego składu, bo nawet Goncalo Feio w ostatnich tygodniach bardzo dużo w nim zmieniał. Cały czas w klubie jest Capemba, ale on nie grał z GKS Katowice i z Legią pewnie też nie zagra. Jestem ciekaw obsady na bokach w środku pola i skrzydłach. Tam jest wielu zawodników chętnych do grania. Pewny miejsca jest na pewno Rafał Wolski, ale kto obok niego zagra w środku pola, pozostaje zagadką. Na skrzydłach również jest dużo znaków zapytania. Z jednej strony wydaje się, że idealnym do zastąpienia na lewym skrzydle Capity będzie Elves Balde, natomiast kto zagra na prawym, trudno powiedzieć.

- Czasami był tam przesuwany Jan Grzesik czy Ouattara. Grywał tam u Feio również Vasco Lopes, czego akurat nie rozumiałem, bo on był najsłabszym piłkarzem Radomiaka w ostatnich tygodniach. Ogólnie wytypowanie podstawowej jedenastki Radomiaka nie jest takie proste. Można się oprzeć na Majchrowiczu, Dieguezie i Kingue - bramkarz plus dwóch środkowych obrońców. W ataku zagra Maurides i Jan Grzesik, ale nie wiadomo, na jakiej pozycji, bo on może grać po obu bokach obrony i obu skrzydłach. Jest jescze Rafał Wolski na środku pola. To są wszystkie pozycje, które są pewne, reszta pozostaje niewiadomą.

Jakie słabości Radomiaka może wykorzystać Legia?

- Może wykorzystać słabość związaną z grą nogami Filipa Majchrowicza. On jest bardzo dobry na linii, ale im jest dalej od niej, tym sprawia większe niebezpieczeństwo dla swojego zespołu. Gra nogami to jest mankament, który ciąży nad nim od dłuższego czasu i to, co wydarzyło się w Niecieczy czy z Koroną u siebie, tylko to obrazuje. Przeciwnicy na pewno będą go presować. Uważam również, że brakuje Radomiakowi szefa formacji defensywnej. Kingue i Dieguez potrafią grać nieźle, ale myślę, że obaj są typami obrońców, którzy potrzebują lidera. 

- Dlatego warto tych środkowych obrońców naciskać nie tylko w pressingu, ale trzeba cały czas szukać ich pomyłek. Przydałby się również w Radomiu lepszy napastnik. Maurides jest fenomenalny w powietrzu, wygrywa mnóstwo pojedynków i jest w tym najlepszy w Ekstraklasie. Z drugiej strony brakuje mu czasem skuteczności i odpowiednich zachowań w polu karnym. Jeśli obrońcy Legii odpowiednio się nim zaopiekują, to będą w stanie go z tego meczu wyłączyć. Jednak nawet jeśli on nie strzeli ani nie będzie blisko gola, to jestem pewny, że wygra sporo pojedynków powietrznych, bo mało kto może się z nim równać.

A jaką słabość Legii może wykorzystać Radomiak?

- Obserwując Legię w ostatnich meczach, zauważyłem, że gra ona wysokim pressingiem. Papszun chce podchodzić pod pole karne przeciwnika i to będzie bardzo interesujące. Radomiak ma bardzo wielu piłkarzy technicznych w każdej formacji i nawet jeśli Majchrowicz nie jest zaawansowany w grze nogami, to pozostali piłkarze potrafią sobie poradzić świetnie. Liczę na to, że jeśli Papszun zdecyduje się kontynuować grę wysokim pressingiem, to Radomiak będzie w stanie spod niego wyjść.

- Szkoda, że nie będzie Capity, bo jest on takim piłkarzem, że jeśli wychodzi się spod pressingu, to wystarczy zagrać mu na dobieg i on sobie z resztą poradzi. Nawet bez niego jest wielu szybkich piłkarzy w Radomiaku, dlatego będę liczył na to, że Radomiakowi uda się ominąć ten pressing, co na pewno nie będzie łatwe. To może być ciekawy test dla naszej drużyny. Jestem ciekaw, jaki plan Ramirez obierze na mecz, bo z jednej strony fajnie obserwować drużynę grającą szybko na jeden kontakt, z drugiej strony ta murawa w Radomiu niesprzyja drużynom grającym po ziemi i może to być broń obosieczna.

Kto jest twoim faworytem?

- Gdybym miał typować, to postawiłbym na remis. Z jednej strony Legia, która się odbudowuje w każdej sferze, z drugiej strony to, że się odbudowuje, nie oznacza, że są w skali ligi bardzo mocnym i nieprzyjemnym zespołem. Nie jestem w stanie wskazać faworyta. Drużynowo lepiej w piłkę potrafi grać Radomiak, z drugiej strony Legia jest teraz w dobrym momencie. To mecz, który rozpisałbym na remis.

Komentarze (10)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.