
Marcin Kamiński: Byliśmy solidni z piłką
22.02.2026 00:05
(akt. 22.02.2026 07:35)
– Moja sytuacja w końcówce? Miałem pretensje o to, że nie wyciągnąłem z niej więcej. Strzał na bramkę to zawsze możliwość, że coś się może wydarzyć. Uderzyłem nad poprzeczką i byłem zły, tym bardziej, że po chwili sędzia zagwizdał po raz ostatni. Była to tzw. piłka meczowa.
– Gra Legii na dwóch napastników? Przygotowywaliśmy się na różne warianty. Warszawiacy nie wygrali od dłuższego czasu, więc można było myśleć i planować, czy coś się nie zmieni. Jak dostaliśmy informację na 1,5 godziny przed meczem, to wiedzieliśmy, w jaki sposób chcemy grać. Długimi fragmentami potrafiliśmy spychać gospodarzy i utrzymywać się na ich połowie. Momentami stwarzaliśmy im problemy. Jak piłkę wprowadzałem ja, czy drugi stoper, to napastnicy nie do końca podążali i tworzyliśmy przewagę, ale też nic z tego większego się nie wydarzyło.
Multimedia

Aleksandar Pavlović na celowniku Chelsea i Manchesteru United. Bayern...

Media: Lewandowski w pierwszym składzie Barcelony na rewanż z Atletico...

Real Madryt wzmacnia akademię. 18-letni Fran Santamaria nowym nabytkiem

Lewandowski w nowej rzeczywistości. FC Barcelona traci na znaczeniu...

Szok na Old Trafford. Manchester United przegrywa z Leeds po golach...







Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.