Marek Papszun
fot. Marcin Szymczyk

Marek Papszun: Bardzo wymagający mecz

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia Warszawa

22.01.2026 16:22

(akt. 23.01.2026 13:15)

– Porażka ze Spartą Praga? Był to niezwykle wymagający sparing dla nas pod kątem fizycznym i intensywności. Przeciwnik wyglądał bardzo dobrze – mówił trener Legii, Marek Papszun.

– Był to dla nas bardzo trudny mecz, aczkolwiek myślę, że mogliśmy pokusić się przynajmniej o jedną bramkę. Z przebiegu gry, było to dla nas niezwykle wymagające spotkanie.

– Czy było widać zmęczenie u zawodników? Trudno powiedzieć. Każdy piłkarz jest trochę inny, natomiast globalnie dało się zauważyć, że było nam trudno w drugim spotkaniu ze Spartą.

– Pierwszy sparing z Czechami okazał się bardzo specyficzny, bo po 10 minutach przegrywaliśmy 0:2, a do przerwy mogliśmy prowadzić 5:2 albo 6:2. Kapitalne spotkanie do oglądania, z bardzo dużą liczbą sytuacji, w kontrze do drugiego sparingu, w którym była chyba jedna czysta okazja. Pierwsza połowa pierwszego meczu była super – odwróciliśmy losy, fajnie się to oglądało, dobre tempo i dynamika, nie było widać zmęczenia. Ta odsłona wyglądała tak, jak bym chciał, żebyśmy grali. Oprócz jakości piłkarskiej, bardzo dobrze wyglądaliśmy jako zespół. Byliśmy zorganizowani w fazach i subfazach. Wiedzieliśmy, co chcemy robić w danym momencie, czego momentami brakowało nam w drugim spotkaniu. Byliśmy mało skoordynowani, mało zdecydowani, słabo redukowaliśmy przestrzeń, mieliśmy trudności, ale potrafiliśmy się wybronić i stworzyć sytuacje. To nie jest tak, że ten mecz był fatalny, ale pokazał, że musimy się poprawić w wielu elementach.

Komentarze (55)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.