Marek Papszun
fot. Marcin Szymczyk

Marek Papszun: Kto odejdzie? Trudno powiedzieć - wideo

Redaktor Marcin SzymczykRedaktor Maciej Ziółkowski

Marcin Szymczyk, Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

16.01.2026 14:21

(akt. 16.01.2026 16:00)

– Kolejny etap przygotowań, który zamykamy meczem towarzyskim. Znamy tego rywala, bo Raków i Lech mierzył się z nim w europejskich pucharach – mówił po sparingu z Sigmą Ołomuniec (1:0) w Hiszpanii trener Legii, Marek Papszun.

– Sigma to twardy przeciwnik, fizyczny – jak to w lidze czeskiej. Sporo wzmocnień w ostatnim okresie. Widać, że to drużyna budowana pod wyższe cele.

– Bardzo dynamiczny mecz – trzeba było na pewno mocno przeciwstawić się od strony fizycznej. Uważam, że w pierwszej połowie dobrze to wyglądało, ale w drugiej może troszkę odstawaliśmy. Było widać, że rywal przeważał w elemencie fizyczności i mobilności.

– Jeśli chodzi o stronę taktyczną, która jest dla nas bardzo ważna, nieźle to wyglądało, jak na ten czas. Nie straciliśmy bramki, przeciwnik nie miał też wielu sytuacji – właściwie wypracował jedną, dwie. My potrafiliśmy wykorzystać jedną szansę. Generalnie mecz bez wielu okazji, ale od strony dynamiki gry, uważam, że dobrze wyglądaliśmy.

– Steve Kapuadi (schodził z boiska z opatrunkiem w okolicy stawu skokowego – red.)? Nie sprawdzałem jeszcze jego stanu zdrowia, ale nie sądzę, żeby było to coś poważnego. Jakub Żewłakow ma lekki uraz. Bartosz Kapustka miał luźniejszy dzień, bo do tej pory bardzo mocno pracował, ma dużą objętość pracy. Piątek był dla niego prewencyjny. Myślę, że będzie gotowy na kolejny sparing.

– Na pewno słyszeliście moje zarządzanie w końcówce. To ważne, by zespół umiał się zachować przy konkretnym rezultacie, by nie doprowadzać do takich sytuacji, jak w ostatnim meczu. Zarządzanie spotkaniem i wynikiem jest dla nas bardzo istotne. W piątek dobrze zarządziliśmy meczem, także w kontekście wyniku, bo – jak zawsze powtarzam – gra się po to, by wygrać.

– Otto Hindrich dopiero do nas dołączył, w piątek powinien trochę inaczej zachowywać się przy piłce. Biorąc pod uwagę fakt, że praktycznie z nami nie trenował, to dobrze to wyglądało. Oczywiście, na dziś Kacper Tobiasz ma przewagę, jeśli chodzi o strategię nt. gry czy wiedzę. Jest swobodny w drużynie, bo jest zawodnikiem Legii od dłuższego czasu. Czuje się pewnie i na pewno to jego przewaga. Z moich obserwacji, również przedtransferowych, wynika, że Hindrich prędzej czy później podejmie rękawice z Tobiaszem o pierwszy plac.

– Kto odejdzie? Trudno powiedzieć. To będzie też zależało od ofert. Rywalizacja trwa. Nie bierze w niej udziału jedynie Claude Goncalves, który troszkę jest poza kadrą. Reszta zawodników trenuje, gra w sparingach. Z czasem będziemy decydować, rozmawiając z nimi pod kątem ich możliwości odejścia i propozycji, jakie otrzymają.

 

Komentarze (98)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.